Na papierze po przeliczeniu ni ch** się to nie spina 3. Obiecywane pakiety usług dodatkowych (wymiana opon, przeglądy) są niewiele warte i można je spokojnie robić we własnym zakresie 4. Ubezpieczenie standardowe nie zabezpiecza przed skutkami szkody całkowitej czy kradzieży 5. Trzeba dbać bo jeśli się nie dba to na koniec mogą nam "trochę" doliczyć 6.
Koszt instalacji (na razie ze źródła nieoficjalnego) - 6500, koszt badań technicznych 3*63, koszt ubezpieczenia OC 3*100, koszt ubezpieczenia AC 3*100, przegląd instalacji z filtrami 3*200 (co 15kkm - bardzo ważne, mamy dwie pompy fazy ciekłej). Oszczędność na paliwie - 6930. Koszt całej zabawy 7889. Bez kosztów kapitału, jakichkolwiek napraw, ryzyka utraty samochodu przed czasem (kradzież, wypadek, poważna awaria).
Na rynku aut używanych są miliony sztuk więc nawet gdyby ludzie nagle przestali kupować nowe auta to samochodów na rynku wtórnym nie zabraknie...a jeśli zabraknie to sprowadzą z Niemiec wiec spokojna głowa:)....moja ideologia nie polega tylko na tym by kupić tanio... wprost przeciwnie...zachęcam nawet by kupić nieco drożej samochód używany w bardzo dobrym stanie który jest wart swej ceny :) Salony omijam z daleka bo zakup nowego auta to bardzo deficytowa inwestycja:) Na dzień dobry trzeba wydać worek kasy (40-80 tys.zł) , później płacić za drogie serwisy (np.800zł jeden a przegląd używki to stówka + stówka wymiana oleju) ...i do nowego pojazdu warto też kupić AC bo w razie wypadku/kradzieży strata jest dużo większa niż w używce:) a do tego ta utrata wartości która przez pierwsze 3 lata jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do stopnia zużycia auta...3 latek jest zużyty w 15% a traci nie 15% tylko aż 40% wartości:) -- Tak.
Ważniejsze są niezawodność, komfort i bezpieczeństwo co daje konkretne korzyści w codziennej eksploatacji auta. Kłopot finansowy pojawia sie w momencie szkody czy kradzieży ponieważ polskie firmy ubezpieczeniowe zaniżaja wartość auta mając w swoich katalogach wyceną szrotów i mocno wyeksploatowanych aut. W przeciwnym razie na koszt zakupua auta wpływa nie jakiś tam % oszczedności tylko potrzeba chwili która mówi o tyle moge wydać na samochód.
Natomiast wszyscy licencjonowani kierowcy posiadają indywidualne identyfikatory, oznaczone samochody z licencją z danego Counsilu oraz muszą posiadać specjalne ubezpieczenie na przewóz osób, po za tym posiadają młode wiekiem samochody które przechodzą dodatkowy przegląd techniczny, przechodzą kontrolne badania lekarskie, sprawdzani są pod kątem niekaralności oraz muszą posiadać kilka lat prawo jazdy oraz wyrywkowo wysyłani są na praktyczny egzamin z kierowania pojazdem a wszystko to dla bezpieczeństwa pasażerów.
Co najmniej, bo w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął całoroczny spis aut rejestrowanych w Klwowie. Wojdyła pomagał te samochody sprzedawać. Tak jego rolę w 2000 r. opisał tygodnik „Przegląd": „Najpierw bawiąc na imieninach krewniaka w Końskich, zainteresował nabyciem dobrych samochodów po okazyjnych cenach całą liczną rodzinę solenizanta i wielu jego znajomych.
i tu się zgodzę. Jeżeli chcemy mieć pewność dobrze wykonanych oferowanych usług musimy za nie zapłacić więcej... i to tyczy się absolutnie każdej dziedziny... za grosze to ktoś może nam "pogrzebać" w samochodzie, a nie zrobić coś konkretnie i porządnie. a to o czym mówisz, z tymi kradzieżami, to...
wyrok kuriozum 1. auto bez ważnego przeglądu nie ma prawa poruszać się po drodze. a to zdarzenie jest szkodą związaną z ruchem pojazdu. czyli rzeczą nadrzędną jest fakt, że auto nie miało prawa jechać a zatem wszystko kolejne wynika z tego pierwszego 2. idąc dalej można by wcale nie robić badań. bo i po co?
b) Diesle miałem zwykle w samochodach służbowych klasy średniej D. Miały od 130 do 170 koni jeździło się nimi świetnie, zwłaszcza ze świadomością, że to nie ja płacę za części, przeglądy (no i za paliwo :) ). Zaliczyłem jedno padnięcie turbiny po gwarancji.
> - serwis obowiązkowy po 12 i 24 miesiącach eksploatacji ( koszt ok 400 zł raz w > roku), Koszt serwisu zależy od modelu auta. Ale można się wcześniej zorientować ile w danym modelu kosztuje. Można się spytać w ASO lub przeczesać forum posiadaczy danej marki. Czasami trzeba robić...