"Gazeta" prowadzi akcję społeczną "Leczyć po ludzku". Sprawdzamy, czy w Polsce są respektowane prawa pacjenta. Jak długo czekasz na wizytę u lekarza lub zabieg? Jakie masz problemy w kontaktach ze służbą zdrowia? Napisz: leczyc
ewewa1 u mnie tez tak jest!!!
Rzeczywiście, przykre doświadczenia (na każdym polu), mogą wywoływać myślenie stereotypowe. Ja tak mam po przeczytaniu jednego tekstu w GW.
Jednostkowe negatywne doswiadczenie nie powinno byc argumentem w artykule, w ktorym autor wysuwa wnioski zbiorowe dotyczace lekarzy i pielegniarek. Autor zapewne _nie_ rozumie i nie doswiadczyl 'dyskomfortu' lekarza z powodow, ktore ktos wyzej przytoczyl. Przygotowanie sie do wizyty (takze p
Bedac kiedys w szpitalu bylam swiadkiem takiej sceny;z dyzurki wychodzi pielegniarka,mloda kobieta, z plikiem skierowan na badania i na caly glos wola po nazwiskach kobiety na badania.Z sal wychodza same staruszki.Wygladalo to tak...Kowalskaaa,Kwiatkowskaaaa,Wisniewskaaa.Ani imiena, ani
>To nie jest akcja skierowana przeciwko lekarzom... To musi być akcja przeciwko całemu systemowi opieki i tym lekarzom, pielęgniarkom i recepcjonistom, którzy "najlepiej" zaadoptowali się do tego zgniłego i niewydolnego systemu. Życzę powodzenia. Jeden z wielu przykładów które mógłbym
Józefosław 7 września 2005 Szanowni Państwo, pragnę przekazać parę uwag na temat warunków leczenia w Centrum Onkologii. Rozumiem, że warunki są trudne, pieniędzy jest mało a pacjentów coraz więcej. Ale chcę zaproponować małe, tanie modyfikacje, które trochę ułatwią nasze (pacjentów) wizyty w Centrum: 1
ten sposób scysji że nie "chcą zarejestrować". Część ma skierowanie "pilne" (wywiad - ból kolana od pół roku ale to wiesz po przyjęciu i zbadaniu) część "daleko mieszka" przywiozło matkę - staruszkę itp. Kolejni "nie mogli wczoraj przyjść". No to przyszli dzisiaj. Albo maja termin na pojutrze ale
Jak długo czekasz na wizytę u lekarza lub zabieg? Czy rutyna lekarzy przyczynia się do śmierci pacjentów?
Sposób na raka jest znany od 80 lat. W dobie internetu nie jest trudno dotrzeć do nietoksycznych metod leczenia raka. Problem w tym, że większość ludzi oddaje swoje zdrowie w ręce lekarzy, którzy ograniczają się do stosowania wyłącznie chirurgii, chemoterapii i radioterapii, a metody
Kochani, Wyborcza zaczyna nową akcję społeczną "Leczyć po ludzku" (dziś, pierwsza strona). Myślę, że z naszego punktu widzenia to doskonała okazja żeby zaistnieć w mediach. I nie chodzi mi tylko o skoordynowanie działania (to oczywiscie zawsze i od tego mamy nasze Stowarzyszenie), ale listy
Popieram tą propozycję, napewno to nic nam nie zaszkodzi, a może jedynie pomóc :) Ja już napisałam maila w tej sprawie,i mam nadzieje że większość osób też opisze swoje "przepychanki" z służbą zdrowia, bo założe sie że 99% osób będących uczestnikami tego forum, wie co to znaczy polska służba
wiem że jest to walka z wiatrakami ale ręce i nogi mi się uginają gdy rozmawiam na tematy lekarzy i leczenia z moimi znajomymi. przy pierwszej kontroli u ortopedy - Basia miała prawie dwa miesiące - Pani doktor stwierdziła, że mała jest okropnie opóźniona motorycznie i wymaga długotrwałej
brzuszku podpiera sie na piastkach to swiadczy o porazeniu mozgowym.Wtedy moj mozg mi sie zapalil.Potem przeszlam do gabinetu pani doktor ,ktora stwierdzila tylko, ze trzeba obserwowac dziecko.Wystraszona(dodam ze jestem pigula i niejedno juz widzialam)polecialam do neurologa, po zbadaniu coreczki
A może skoro nie istnieje inna droga należy namówić Wyborczą do rozpoczęcia akcji "Leczyć po ludzku" - przynajmniej dzieci???? Zdaje się, że "Rodzić po ludzku" bardzo poprawiło podejści do rodzącej i stan polskich porodówek, może to samo należy zrobić z oddziałami dziecięcymi??? Odzew pewnie będzie
Przepisy ustawy (której numer mogę wam podać jak tylko sprawdzę), mówią wyraźnie, że rodzice mają prawo opiekować się swoim hospitalizowanym dzieckiem zarówno w dzień jak i w nocy i wszystkie regulaminy szpitala ograniczające to prawo można zaskarżyć do rzecznika praw pacjenta. Już w listopadzie wa
Witam. Czy ktoś z Państwa byłby zainteresowany prywatną abonamentową opieką medyczną? Cena takiego abonamentu to koszt jednej prywatnej wizyty u lekarza specjalisty, a w ramach abonamentu możemy korzystać z nielimitowanych usług lekarzy specjalistów, bez skierowań. Maksymalny czas realizacji wizy
co do czego, to nikt oficjalnie nie przyzna racji pacjentowi. Znamy to przecież. A "leczyć po ludzku" to taka sama fikcja wymyślona przez dziennikarzy, żeby mieć o czym pisać, jak "rodzić po ludzku". Wiem że ten drugi zaowocował dyplomem dla szpitala w którym rodziłam syna - wcale nie po ludzku