runny.babbit napisała: > O tak, to jest też coś pięknego. Co ma NFZ do zaoferowania dziecku któremu zęby > nie wyrosną w ogóle? Nic. Przecież ma 800 plus to sobie uzbiera te kilkanaście > tysięcy na implanty. W porównaniu do UK, to Polska jest 200 lat cywilizacyjnie do
brenya78 napisała: > runny.babbit napisała: > > > Odwrotnie, powinnyśmy domagać się większego włączenia stomatologii i orto > doncji > > w usługi NFZ. To jest absurdalnez że nie leczy się człowieka jako całośc > i. Cho > > re zęby wpływają na
lekarzem, ale nie na tyle, żebym zapłacił za leczenie u ciebie, easy”. Ała. O co tak naprawdę chodzi? O czym to świadczy? Tylko o tym, że pacjenci nie mają zielonego pojęcia jak funkcjonuje Narodowy Fundusz Zdrowia oraz jakie stawki proponuje placówkom medycznym za wykonanie świadczeń. Wydaje im się często
. Stukał długo i patrzył w ekran wnikliwie, po czym znowu mówi, że ma dla mnie super lek przeciwbólowy i czy chcę skierowanie do poradni leczenia bólu. Popłakałam się. Ja twarda, harda baba, zaczęłam beczeć jak dziecko. Powiedziałam, że nie chcę skierowania do poradni leczenia bólu, ani leków
powierzchni grubą warstwę pamiątkową o charakterze śmieciowym. Na samej górze przymocowano zabytkowy, liczący sobie już dobrych kilkadziesiąt lat, pożółkły transparencik odręczny z wyblakłym, lecz zawsze aktualnym hasłem: „Kto mlaszcze, dostanie w paszczę” . W centrum tablicy zaś tradycyjnie pyszniło się tak
2026 roku ukończą 67 lat, mogą skorzystać z nowej ochrony przed wysokimi kosztami, która obniża koszty opieki stomatologicznej. Oznacza to, że osoby starsze będą płacić 10% ceny referencyjnej za niektóre rodzaje zabiegów u dentysty. Może to obejmować na przykład leczenie chorób, bólu i utraty zębów, a
Na gaz nie. Kiedyś dziecku leczyłam zęby po " głupim jasiu" I w przychodni był, kontrolował dziecko anestezjolog. Opcja ok, dziecko nic nie pamiętało, urwało się na zabawie w poczekalni. Ale też było przytomne, wyrywało się i krzyczało, siedziało u mnie na kolanach, trzymane przez pomoc. Przeżycie
tego, co dostać powinna, tej bliskości, czułości. Może jest tu ktoś po podobnych przejściach u siebie, znajomych. Chodzi mi o kwestie leczenia: jak to wygląda, znacie kogoś, kto - nawet przy maleńkim dziecku - był na antydepresantach? Czy rzeczywiście zacisnąć zęby i poczekać, żeby dziecko podrosło
uniknąć usunięcia dwóch zębów. Nasza ortodontka wyjaśniła, że niechętnie usuwa zdrowe zęby, ale czasami nie ma innego wyjścia. Podkreśliła, że nie jest prawdą, iż aparaty ruchome nie działają i są stosowane tylko u dzieci. Z powodzeniem wykorzystuje je również u dorosłych i praktycznie zrezygnowała z
Własne dzieci mogłabym nosić i w zębach, bo ja akurat wiem czym jest odpowiedzialność i na co bym się zdecydowała. I już zamilknij bo tylko szkodzisz. Depresję się leczy. Ktoś kto tego nie robi i dręczy sobą otoczenie jest manipulatorem i toksykiem. Ma rodzinę, znajomych. Też się mogą nią
urodziłam. Ale to boli mimo wszystko jak słyszysz co jakiś czas miałam ciężko, nie mogłam się leczyć, nie było pieniędzy, byłam ograniczona, musiałam iść z tobą spać na weselu u wujka, nie byłam na imieninach. Ucinam te gadki krótko, ale gdzieś tam zostają w środku. Byłoby łatwiej jakby byla u mnie z jakąś
). Dowiedziałem się też, że w normalnej stomatologii , a nie tej budżetowej na NFZ plomby tego stosuje się jeszcze tylko w niektórych sytuacjach, m.in. w zębach mlecznych u dzieci,, w trudno dostępnych miejscach,, ako podkład pod inne materiały oraz w sytuacjach awaryjnych, np. w warunkach polowych lub u
Nie mówę, że ci na NFZ są gorsi tylko, ze na wizycie NFZ lekarz nie zauważył poważnej wady u dziecka. Jak mam prostować dziecku zęby to wolę porżadnie. MOja kasa, chyba mogę. Usunięty kamień na NFZ nie był gorzej bo lekarz zły...tylko na NFZ nie masz wszystkiego robionego i z tego powodu idę