A co autor miał na myśli...?
w rękach konowała serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3170476.html Mam nadzieję, że będzie takich przypadków coraz mniej a może wcale. Rozmarzyłam się.
Bóg jest potrzebny ludziom żywym a nie umarłym. Los człowieka dedecyduje się w momencie jego śmierci. "Kto wierzy we mnie ma życie wieczne" Potem już żadne modlitwy, msze w intencji zmarłego, różańce i pielgrzymki nie mogą nic pomóc czy zmienić.
, przecież tylko człowiekiem jesteś, wystarczyła tylko mała prowokacja ... dobrzy ludzie na pokaz
Szołochow
Żyją obok nas. Niezauważeni, skrzywdzeni przez los i ludzi. Jak przedmioty są wyrzucani z kolejnych kościelnych i państwowych ośrodków opiekuńczych i noclegowni. Jednym z nich jest Andrzej Popławski – dziś bezdomny czterdziestoczteroletni kaleka, poruszający się na wózku inwalidzkim
I Stenka też? Do Ciebie? A ja już chciałem porozumienia, zgody, dialogu, jednej głowy i jednej szyi - czy można rozmawiać z istotami niewiernymi??
Gość portalu: bratek napisał(a): > I Stenka też? Do Ciebie? > A ja już chciałem porozumienia, zgody, dialogu, jednej głowy i jednej szyi - > czy można rozmawiać z istotami niewiernymi?? Bratku, a nawet w tej sytuacji powiem - Bracie. Nie tylko Stenka, inne znane też. Do mni
A co sądzisz o losie pana Andrzeja? :-( PS Naprawdę myślisz, że jest jakaś różnica między Palacz67 i Znajomą67? ;-))
Masz 25 lat, zenisz sie, robisz (niektórych ktoś wyręcza) dzieci. Zajmujesz sie nimi natepne 25 lat. Kiedy juz ci sie wydaje, ze sie uwolniłes, okazuje sie ,ze Twoi rodzice maja juz 75 lat i potrzebuja pomocy. zajmujesz sie nimi 10-15 lat. Dobrze jesli zdążysz pierwszego, niezbednego pampersa zał
Na razie to się zgadza tylko to, że mam 25 lat ;) Ale bardziej niż o siebie martwię się czy ja będę w stanie zaopiekować się swoim rodzicem. Różnie w życiu bywa... -- Yes Yes PIES !
...decyduje się w momencie jego śmierci. Potem już nic umarłym tu z ziemi nie jesteśmy w stanie pomóc.
mmujer napisał: > ...decyduje się w momencie jego śmierci. Potem już nic umarłym tu z > ziemi nie jesteśmy w stanie pomóc. Mmujerku Ty chyba w Boga nie wierzysz! Los człowieka decyduje się w momencie jego narodzenia, a nie śmierci!Bóg doskonale wie, co ten człowiek zrobi i na
Bordeline. Dla Mallona, trollem będzie każdy, kto spędza mu stare samice spod kurnika i w sposób jawny utrudnia mówienie mu: hmmmm, witaj.... podczas wrażania pyska w cudze krocze.... Tak można by wymieniać bez końca... tylko po co?. Bakterie mają swoich trolli, nawet wirusy.... wszyscy! Człowiek