Ostatnio ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem, że parking pod IKEA w Polsce jest płatny! 😱 Co to za jaja? Nigdzie na świecie nie ma takich jaj.
pies.na.czarnych napisała: > > Nigdy nigdzie takich cudów nie widziałem, żeby pod Ikea trzeba było rejes > trować czy pobierać bilet. > > No to faktycznie mamy wyjątek na skalę światową. Trzy godziny w tego typu sklep > ie to jest żart. Poza tym lokalizacja sklepów
Najlepsze rozwiązanie to parkomat podlaczony do systemu, wtedy nie trzeba wracać się do samochodu i zastawiać biletu pod szybą. Pracownik firmy chodzi po parkingu, skanuje tablice i widzi kto ma opłacony postój i na ile. U mnie praktycnzie wszystkie markety mają już takie parkomaty
na cały dzień. Ale już w centrum to inna bajka. Jak trypel pisał niżej, najlepsze rozwiązanie to bramka i kamera wtedy. Pod lidlem też mnie nie boli, że muszę pobrać bilet i go dać pod szybę. BTW pamiętam, że jakaś afera była z kasowaniem za stanie bez biletu, bo firmy obsługujące chyba bezprawnie
Wyciągają mapę miejsc parkingowych i potem odkreslaja “tu miejsce 8, pod drzewem staje pani Lipcowa, pod drzwiami państwo Z mają dwa miejsca… no nie wiem gdzie pan będzie stawał… może tu koło śmietnika między krzakami się pan wciśnie… albo tu na ulicy….” -- wszystkie swinie byly rowne ale
Mnie denerwuje jak pod pracą ktoś zajmuje "moje" miejsce. Mam takie koło drzewa, nie nagrzewa mi się auto, bo sobie w cieniu stoi. Ptaki faflutają ale kierownik w taki upad da się dotknąć. No i przyjedzie takie ulaniec bezrozumny i zajmie. Nosz powietrze bym spuścila z opon gdyby nie kamerowanie
Hej, wybieram sie w przyszly weekend na Zorze w Katowicach na lotnisku Muchowiec. Problem w tym, ze mieszkam na drugim koncu Polski, a w Katowicach bylam do tej pory raz i na krotko. Hotel mam w Chorzowie, dlatego bede jechac na festiwal autem. Jakie ulice mozna wziac pod uwage, zeby zaparkowac
Tylko nie widzę sensu wbijać się do centrum jeśli jedziesz samochodem. Wtedy masz autostradę z Chorzowa pod samo lotnisko. I tam próbować zaparkować a jak się nie uda to w ostateczności na parking przy cmentarzu. Ale mamy świetną komunikację publiczną. Tylko weź pod uwagę że działa tylko do północy
Media doniosły o człowieku, który musiał skorzystać z pomocy nowego poznańsjksiego SOR. SOR mu uratował życie ale zniszczył budżet, bo za parkowanie na szpitalnym parkingu w trakcie leczenia musiał zapłacić 1350 zł. Których nie miał przy sobie i nikt mu chciał czy nie mógł wskazać sposobu na
Kazde miejsce do parkowania ma swoj numer... Zadnej kamerki przy wjezdzie nie ma.... Ani informacji, ze jest wjazd tylko dla mieszkancow.... A parking jest do blokow na tej ulicy, kazdy blok ma wejscie na parking Czyli oddzielnie 2, 2a, 4, 4a, 6a, 6b, 6.... Nieparzysta strona sie nie liczy Mam
Aaa, wisłok jeszcze coś. Jak wjechałeś na ten podziemny parking to jak było oznakowane miejsce postojowe, które zająłeś? Miejsca były jakoś oznakowane? Mieszkańcy stają „gdziebądź”, czy jednak mają sobie przypisane miejsca? Bo jeśli gdziebądź, to wskazywałoby na parking ogólnodostępny, a nie
Ja woze takie kartki z malowanek, zawsze mam pare w samochodzie. Pod spodem jest napis np. "Pokoloruj Peppe i naucz sie nie wyjezdzac za linie. Przyda sie, przy zdawaniu egaminu na prawo jazdy!" Te zostawiam za wycieraczka glownie wtedy, jak ktos ewidentnie stoi na dwoch miejscach. No wkurza mnie
pod nosem, ale żadnej policji, straży i innych interwencji chyba, że nie ma opcji wyjechać. A z drugiej strony: raz zdarzyło mi się zaparkować pomiędzy samochodami gdzie od kierowcy sąsiad stanął na linii ze skręconym kołem więc przytuliłam się do prawej żeby jakoś wysiąść i wyjąć dziecko za mną. Jak
> Ja ostatnio pod marketem parkowałem (Auchan na Chodźki w Lublinie). Ooo, przy Auchanie? W moich okolicach przy tych marketach nie ma żadnych parkomatów. Przy kauflandzie też nie, przy aldi też nie. Przy lidlach były, ale niedawno je usunęli.
) też nie ma parkomatów, ale tam parking jest je_utny, dwupoziomowy i nawet przed świętami da się gdzieś zaparkować (najczęściej na podziemnym, bo ludzie chyba boją się podziemnych bardziej, niż tego, że im w śniegu i deszczu przyjdzie na naziemnym wsiadać - zresztą to chyba "lokalna specyfika" LU
Supermarket mam przy siłowni. I tak tam jestem i parkuje pod sklepem bo siłownia nie ma własnego. Parking tylko dla klientów sklepu więc żeby parkować, muszę kupować 😂. Nie, przyzwyczaiłam się że po fitnessie wpadam na szybkie zakupy. Nie zajmuje mi to więcej niż 15 min.
mikawi napisała: > Jak macie wspólnotę, to zakaz gry w piłkę i zabaw na parkingu powinien być ureg > ulowany w jakimś regulaminie porządkowym, który obowiązuje mieszkańców. Na park > ingu tez warto wywiesić tabliczkę z zakazem. Walenie piłką pod oknami cały dzie > ń to jest