Mam kolege naprawde fajnego razem pracujemy w pracy numer 1, ja pracuje jeszcze w pracy numer 2 gdzie sa wyzsze zarobki. Zaproponowałam temu koledze co mi sie podoba ze z checia go poucze. Był bardzo zadowolony i w sumie mógłby blizej swojego miasta szukac pracy ale powiedział ze chciałby pracowac tam gdzie ja i sie bedzie kontaktowac z dyrektorem. No i piszemy do siebie poki co na facebooku puszcza mi oczka ze bedzie do mnie dzwonil itd ale w sumie wydaje mi sie, ze po prostu ma interes, chociaz moglby w swoim miescie pracowac. Nie wiem jak dac mu do zrozumienia ze mi sie podoba....co w takiej sytuacji?
Z drugiej strony ma naprawde duzo osób które mogłyby go pouczyc, a wybrał mnie i w dodatku pracowac chce ze mna, bo wtedy bedzie w moim zespole, w pracy numer 1 nie mamy kontaktu za bardzo, za to w pracy numer 2 ak ja dostanie bedziemy sie widywac codzinnie
Wniosek prosty: Ona nie podoba mu sie Ale nagle gdy ona znika i nie maja ze soba kontaktu on dzwoni, pisze..martwi sie.. JAk zrozumiec mezczyzne?o co chodzi??
najwyrazniej to on czekal na smsa jak na kazda *** przystalo po pewnym czasie wszedl na forum i sie dowiedzial,ze nie jestes jego warta... ale mial to gdzies i postanowil odezwac sie i tak...bo przeciez nikt nas nie slucha -- Zdesperowany Królik
Witam forumowiczow! Nie bede ukrywac, ze wypadlam troche z obiegu ;). Jestem 15 lat w stalym zwiazku (nie musze chyba dodawac, ze niezbyt szczesliwym). Nie robilam czestych wypadow na miasto ze znajomymi, a w wsrod najblizszych przyjaciol nie ma juz mozliwosci na zapoznanie samotnego mezczyzny. Czy mozecie mi odpowiedziec na pytanie, jak w dzisiejszych czasach poznaje sie mezczyzn? Nie takich na jedna noc i szybki numerek. Raczej takich z ktorymi mozna pogadac, posmiac sie, pobawic i troche poczuc sie piekniejsza? ;)
demade napisała: > Witam forumowiczow! > Nie bede ukrywac, ze wypadlam troche z obiegu ;). Jestem 15 lat w stalym > zwiazku (nie musze chyba dodawac, ze niezbyt szczesliwym). Nie robilam Jak to powiedział jeden forumowicz "kobiety są jak małpy, nie puszczą się jednej gałęzi nim nie złapią się drugiej" :-)
mezczyzne -- Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszatka, może przypięty do piersi rosyjski order, a może ciągnący się za nim spadochron?
to nic :) a ty apfelku - dlaczego nie nazwiesz sie po polsku bardziej uroczo : - Jabluszkiem ? :)
facettt napisał: > to nic :) > U każdemu można znaleźć słaby punkt. Złamać. Kwestia czasu i użytych środków. A poza tym... co u licha znaczy prawdziwy mężczyzna? ;) > a ty apfelku - dlaczego nie nazwiesz sie po polsku bardziej > uroczo : - Jabluszkiem ? :) -- opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
Czy ktos znajdzie chwile czasu aby postawic mi karty na mezczyzne z ktorym pisze od krotkiego czasu? Nie wiem w zasadzie jaki jest a on chce sie spotkac. Nie mam pojecia czy sie zgodzic.
Co to jest za mężczyzna? Królowa pucharów,Krol buław No tak,czyli pokazały sie dwie osobowości tego mężczyzny,z jednej strony jest bardzo wrażliwy,uczuciowy,uległy,ciepły i serdeczny,a z drugiej dominujący,władczy,ognisty,nastawiony na działanie. Co do Ciebie czuje? 10 mieczy,Księzyc,Paź mieczy Na razie nic do Ciebie nie czuje,niby to początek znajomości,ale i tak powinny się tu pojawić jakieś karty mówiące chociaż o początku jakiegoś uczucia,np.as buław,as pucharów.Niestety Ivanko dwie karty mówią o nieszczerości,manipulowaniu.On sam jeszcze nie wie co dalej z tą znajomością. Czego by sobie życzył w związku z Twoją osobą? 4 monet,Kochankowie,2 buław Chce jak najbardziej spotkania,ale nie chce się pzred Tobą zbytnio otwierać.Jeśli miało by być spotkanie,to raczej nastawione na romans,nie uczucia. Co jest za spotkaniem? 2 mieczy,Królowa mieczy,Rycerz monet Nic nie jest za spotkaniem.Te karty są bierne,nie mówią o aktywności,spotkaniach,kontaktach.Zwracają uwagę na to,by kierować się w tej znajomości tylko i wyłącznie chłodnym rozumem,nie uczuciami czy namiętnościa.Jeszcze raz przemyśl,czy opłaca Ci się inwestować czas na niego. Co jest przeciwko? Rycerz mieczy,Król pucharów,As buław I intelekt i uczucia i działanie.Wszystko jest pzreciwko. Król pucharów to może być Twój mąż. Rada co powinnaś zrobić? 8 mieczy,Sąd,Król monet Karty znów odradzają Ci spotkanie.Kontaktować się możesz,żeby go lepiej poznać,ale nie spotykaj się z nim pochopnie. Jeśli się spotkacie,co będziesz myślała o tym spotkaniu i ogólnie o tej znajomości? As mieczy,5 monet,Paź buław Chyba stwierdzisz,że lepiej zakończyć tą znajomość,bo straciłaś tylko czas i energię,a facet okazał się zwykłym paziem,nie wartym Twojej uwagi. Tak to widzę,może ktoś jeszcze coś podpowie.
Tak sie zastanawialam - tyle jest nas - czekamy na tego naszego mezczyzne - az sie wyszaleje, az zrozumie ze nie moze bez nas zyc, az nas dostrzeze, az zmadrzeje, az sie w koncu zbierze na odwage eby przyznac sie do swoch uczuc (przed nami albo przed soba albo przed kolegami), az sie zdecyduje czego chce, az dojrzeje, az wroci...
allle o ssso chozzzi kochaniutka?:) -- "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
Witam, 2 miesiace temu spotykalam sie z facetem przez 1,5 miesiaca. Jestesmy dorosli oboje po jednym dlugim zwiazku. Bylo mi z nim bardzo dobrze niestety wdalam sie w dyskusje z jego kolegami w ktorej powiedzialam ze jestesmy przyjaciolmi, kiedy faktycznie czulam inaczej. Okazalo sie ze on tez uwazal wtedy inaczej. Zakonczyl nasze spotkania twierdzac ze sama chcialam i to zbyt skomplikowane. Minelo troch czasu i zastanawiam sie czy nie zaproponowac luznego spotkania (wrocilam po przerwie do tego miasta). i teraz moje pytanie. Jesli on sie zgodzi to po czym poznam ze jest szansana reaktywacje ?
Mandolino. Nie łudziłabym się, że reaktywacja nastąpi. Facet gdyby chciał, SAM znalazłby Cię na końcu świata. Gorzkie, ale prawdziwe. Nie snuj więc domysłów co by było gdyby. Poszukaj klina.
... pomijajac sposob tradycyjny...:) Moj facet ma w zwyczaju zamykac sie w sobie gdy pojawia sie jakis problem... gdy sie pokloci z szefem lub gdy my mamy sprzeczke on woli zostawac sam, nie chce sie ze mna widziec, mowi ze ma pelno mysli w glowie ktore musi przetrawic i ze nie bedzie dla mnie dobrym kompanem w takiej chwili... zdarza sie ze nie widzimy sie przez tydzien... a ja za nim tesknie, chce go pocieszyc, chce zeby czul sie lepiej... ale nie ma sposobu zeby go wyciagnac z domu lub wogole go zobaczyc jak jest smutny... czy mozna to jakos zmienic, czy facet nie poczuje sie lepiej kiedy bedzie ze swoja dziewczyna? ...Czy poprostu musze go zaakceptowac taki jaki jest...? momentami zastanawiam sie czy jak on tak znika na tydzien to czy nie znika z jakas inna... no ale chyba nie zakladam takiej sytuacji... Jakies rady??
ja bym go zostawiła w spokoju niech się umartwia jak potrzebuje a przez tydzień wolności nadrobiła zaległości przyjacielskie, fryzjerskie, lub każde inne na które brakowało Ci czasu wiszenie komuś na szyi to średnia radocha aha.. współczuje w takiej sytuacji planów wspólnego zamieszkania.. ps. z autopsji .. kiedyś spotkałam się przez rok z chłopakiem który był alkoholikiem, piękny, wykształcony etc. nie było widać że daje w palnik, znikał na tydzień, czasem dwa .. wcześniej organizował małe avanti lub zawieszał znajomość.. jak się napoił i doprowadził do użyteczności wracał w rydwanie jak boski adonis - dnia pewnego .. zrobiłam nalot.. z ciekawości .. widok był średni :)
Powiedział mi, że kiedy jest ze mną tęskni do dzieci dziećmi, a kiedy jest z nimi, tęskni do mnie. .......... nie wiem jak rozumieć to zdanie.....????? ...........a czasem jak rozumiec mezczyzne.....
Nie kocha żony, tylko Ciebie. Ale kocha dzieci. I boi się, że po rozwodzie dzieci zostanie niczym ponad bankomat bez dna. Przecież to oczywiste! Jak można się nie domyślić. Gdzie słynna kobieca empatia?