nadepnęłam na zwykłe mrowisko i po powrocie do domu zasnęłam w tych samych skarpetkach. Obudziłam się jakoś po 2 godzinach i postanowiłam znowu wyjść na dwór i gdy zobaczyłam, na co nadepnęłam to się przestraszyłam, bo była to kuna. Po powrocie do domu zdezynfekowałam 2 razy stopy spirytusem salicylowym i
Mam AZS i aloesu użyłam tylko raz. Goiło się potem standardowo, ale po użyciu było strasznie. Aloes może uczulać. A co do dziewczyny o wrażliwej skórze: trzeba próbować, niestety, metodą prób i błędów. I mogą to być próby bolesne. Po latach wiem, że u mnie sprawdza się przetarcie skóry spirytusem
środku tapczanu jeszcze obserwowałam nie zamykałam z latarką No i nareszcie mam spokój od paru miesięcy jeszcze słyszałam że można kupić lawendę w paczkach zalać Ja 400 ml na przykład spirytusu salicylowego niech postoi 2 tygodnie to i można spryskać łóżko czy wersalkę na czym Kto śpi ale co już tak bym
moj chirurg zaleca szare mydlo, jeśli trzeba przemyc, do odkażania spirytus salicylowy, w pierwszych dniach częściej, później coraz rzadziej; lekki, przewiewny opatrunek -- 5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
Spirytus salicylowy jest dobry do odkażania. Ma dobre stężenie. Ja akurat kupiłam jak robiłam zapasy bo spirytusu 95% udało mi się znaleźć tylko 2 buteleczki po 200ml (rozcieńczyłam z 40ml wody i przelałam do atomizerów żeby było wydajniej) Co mogę to piorę w 60 stopniach. Na szczęście mogę nie
Zależy co znaczy "ból ucha". Jak czasami coś tam pobolewa to wiadomo, że ucho się zapychało watą; smarowało za uchem spirytusem salicylowym/kamforowy dla rozgrzania i czekało się aż przejdzie. Przy poważnym bólu nie ma co kombinować, bo może to oznaczać uraz mechaniczny albo jakąś poważniejszą
, widoczne były już wcześniej. Np. "śmierdzący" pot. Myłam się, uzywałam dezodorantów a i tak, tuż po myciu, czuć było zapaszek. Nie wiedziałam o co chodzi, przemywałam pachy dodatkowo spirytusem salicylowym, żeby, myslę sobie, bakterie zatłuc. A to, okazuje się, wit D winna....po suplementacji objaw minął
pachami. Nie wiem, czy to sprawa plynow (róznych uzywałam), ktore sa jednak delikatniejsze niz mydla w kostce. W każdym razie, ja często przemywam pachy, dodatkowo, spirytusem salicylowym (ktory powinien zabic ew. bakterie) i dopiero wtedy nie czuc zapachu potu. Przy czym, mój pot "śmierdzi" zwyklym potem
Terpentyna-nie wiem czy w markecie budowlanym do zdobycia, ja kupuję w papierniczym tam gdzie farby, spirytus-zwykły, albo salicylowy, albo aceton-działa najlepiej, ale nie polecam, bo może odbarwić tkaninę, chyba, że zrobisz próbę na lewej stronie i nic się nie stanie. Przecierasz kilkakrotnie
...w czasach kiedy się podpaski potrzebowało to inne trunki były w obiegu :-) dunajec1 napisał: > Jak to skad wie ze piecze? > Bo raz jak na podpaske wylalo sie troche spirytusu salicylowego to i pieklo, ot > co
Jak to skad wie ze piecze? Bo raz jak na podpaske wylalo sie troche spirytusu salicylowego to i pieklo, ot co.