Mowie o normalnych maszynach do chleba zdolnych do wyrabiania chleba a nie dziwnym czymś co niby piecze chleby drozdzowe ale dozdzowego ciasta nie jest w stanie ugniesc. Wielkosc haczykow wcale nie musi byc duza. Misa.musi byc odpowiedniej wielkosci i moc.dzwigania, szybkosc obrotow
mysiulek08 napisała: > ile razy nie robilam stollena, zawsze wychodzil zakalec, a ciasto drozdzowe mni > e lubi 😋 poddalam sie, kupuje gotowe To szkoda, bo nie ma kupnego stollena, który jest naprawdę dobry. NIgdy takiego nie znalazłam, w żadnym sklepie i żadnej cukiernii. To
gotujacych malakserach Recznym wyrabiasz drozdzowe ciasta? W domu mam reczny kenwood, kitchen aid, maszyna do pieczenia chleba z funkcja wyrabiania i Thermomix. W zyciu bym sie nie meczyla recznym wyrabiajac cokolwiek innego niz 1 bialko czy pół szklanki smietany. Ręczny to na lekkie proste czynnoscia nie
blueelvic2 napisał(a): > A poniewaz lubi niespodzianki ... Sama rozumiesz Zazdroszcze :) Sluchasz opowiadan i robisz niespodzianki ... > Kocham wina, kawe i dobra kuchnie. Zapach tu odgrywa doniosla role... Perfumy? Mam cos dziwnego z wanilia. W ciastach jest milym dodatkiem
u nas w domu babxia zawsze robila pyzy (drozdzowe) do ryby z sosem. Nie wiem, skad sie te pyzy u nas wziely ale dobre byly :)
hehe z tym mazurkiem, to jak bym mojego meza slyszala. tez twierdzil, ze mazurkow nie lubi, a jak na pierwsze nasze swieta we dwojke zrobilam mazurek orzechowy, to zjadl pol blachy :-P. mazurkow jest tyle rodzajow, ze stwierdzenie "mazurka nikt nie lubi" jest dla mnie co najmniej dziwne. ja bede
Momas, to dziwne, bo po wytrawnym nic mi nie jest. Po slodkim mega zgaga. I to od dawna, nic zwiazanego z moimi hormonami obecnie. I robilam z mlekiem krowim, ktore mi nie sluzy, potem przestawilam sie na roslinne i niestety drozdzowe na slodko to moja zmora, a kocham ten smak. ;) -- http
piwem lub śmietaną. " Renskav to platki miesa renifera. "Fika" obecnie to w ciagu tygodnia po prostu kawa. W week-endy ew. jakies male ciastko do tego (przede wszystkim drozdzowe). Jadlospis tez dziwny. Ja bym raczej powiedziala: sniadanie, kawa przedpoludniowa, lunch, kawa popoludniowa + ew
planach mam barszcz czysty, pierogi drozdzowe z grzybami i naprawdopodobniej krokiety z kapsuta i grzybami, bo wiem, ze wszyscy lubimy, a nie jemy w ciagu roku, bo nikomu sie nie chce produkowac. ;) W piatek na targu kupie swieza rybe i zrobie wieczorem rybe po grecku - to nie jest u mnie tradycyjna
ciasto drozdzowe posmarowane maslem a na to plaster szynki- ja jako dziecko chleb maczany w truskawkach z cukrem (truskawki wczesniej zasypane cukrem, tak by poscily sok)- moja tesciowa