Witam. Mamy dwójkę bardzo nieśmiałych dzieci (syn - 5,5 lat, córka - 4 lata). Od 1,5 roku chodzą do przedszkola, do osobnych grup. Syn jest nerwowy, bardzo wylewny i wrażliwy - przeżywa każde wydarzenie w przedszkolu, ciężko mu się znaleźć w grupie. Prawie cały poprzedni rok trwał u niego okres
Podnoszę wątek. Mam podobne problemy z 5-letnią córką i byłabym bardzo wdzięczna z opinie Pani ekspert i innych Mam.
j.w. hmm?
Osobowość rodziców kształtuje psychikę dziecka, do czasu jego "wyjscia poza bezpieczne środowisko rodziny". Może sie upodobnoc do rodziców, lub tez może Was zdominować wykorzystując Wasze niezdecydowanie i wychowacie domowego terrorystę :-) Może byc tez tak, że jego wpływ na Was będzie
Po takich szkołach nieśmiałośc chłopców do dziewczynek (i odwrotnie) będzie jeszcze większa. I jak potem mają oni w dorosłym życiu zakładać wymarzone przez LPR rodziny, skoro będą bali się odezwać do siebie nawzajem? -- => Jak Edgar nakrzyczał na czyjąś
świat na nowo warto by może odkurzyć konkluzje z tamtych lat.W USA jest SYSTEM szkolnictwa i dlatego nie można na oslep wyrywac jego elementów i dostosowywać do swoich ideologii. Już jeden minister zobaczył żółte autobusy dowożące dzieci w Stanach i zacząl wprowadzać po jednym autobusie w gminie
stoi i się patrzy. Jak aktor i widz. Zdarzyło się też że kilka razy popchnęła czy krzyknęła na moją córkę, zawsze jednak reagowaliśmy i ja i mama tamtej. Czy to możliwe że to wpływ tej dziewczynki spowodował że moje dziecko zrobiło się nieśmiałe
Twoje dziecko nie jest jeszcze w wieku w którym można od niego 'oczekiwać' interakcji z rówieśnikami -- kura domowa
Jak pomóc własnemu nieśmiałemu, spokojnemu dziecku? Synek jest bardzo nieśmiały i spokojny, nie podejdzie pierwszy do innego dziecka, nie zabierze komuś zabawek z piaskownicy, nie uderzy, nie popchnie. Jeśli już przełamie wstyd w zabawie zawsze jest tym podrzędnym. Niestety nie mamy
4 latka
mam problem z córeczką, moje dziecko boi się dzieci, ucieka od nich, schodzi ze zjeżdżalni czy innych sprzętów na placu zabaw, obserwuje, nie podchodzi po prostu ucieka z paniką w oczach. W domu jest wesołą, pogodną i dość energiczną dziewczynką, dużo mówi, na placu zabaw ucieka i cały czas
Mój synek też jest nieśmialy. Ma 2.5 roku. Jak na placu zabaw jest 2, 3 dzieci to jeszcze się bawi, ale caly czas obserwuje czy ktoś się do niego nie zbliża. Wtedy staje bez ruchu i patrzy, albo calkowicie ignoruje. Jak jest więcej dzieci to nawet nie planuję wyjścia na plac, bo i tak
Jestem mamą 2 letniej dziewczynki. Jest nieśmiała stroni od dzieci i boi się dorosłych. Czy ktoś ma podobne doświadczenia? czy dzieci z tyego wyrastają?
mam wrażenie, że dużo zalezy od ciebie. Nie mów nigdy przy dziecku, że jest niesmiała. Nic w stylu: no idź do dzieci, nie wstydź się. To tylko pogorszy sprawę. Niech się przyglada, oswaja, mozesz razem z nia bawić się z dziećmi, czy początkowo obok nich. Może masz znajomych z małymi dziećmi
Dzień dobry pani Justyno. Prosze o poradę. Mój trzy letni syn mówi bardzo cicho i w przedszkolu pani nie zawsze go rozumie albo inaczej zrozumie to co syn mówi. Na przykład dzisiaj rano syn chciał sikaś i powiedziałam mu ze jak pójdzie na sale to zeby powiedział pani(zrobiłam błąd bo mogłam popr
Trzeba powiedziec PAni że dziecko jest stremowane i żeby nachylała sie nad nim kiedy on do niej mówi. To naturalne że malec jest onieśmielony. Też bym była na jego miejscu:) Pozdrawiam JD
prosi o pomoc. Jedynie na zadane pytania odpowiada przez zaciśnięte zęby i to tak, że ledwo go słychać. Śpiewa natomiast głośno. W domu mówi normalnie, ale często krzyczy (być może odreagowuje sytuację w grupie). Relacje z rówieśnikami ok. Ogólnie jest lepiej, bo w 3-latkach dzieci nie zauważał i
niekoniecznie niesmialy. moze po prostu introwertyk. a to nie jest zadne zaburzenie lecz wrodzona cecha charakteru. moj Mlody taki jest, ciezko odnajduje sie w grupie. za to rozkwita w bardziej indywidualnych ukladach. tez sie nie zglasza - i co? no to bedzie mial gorsza ocene z udzialu w lekcji
mój Patryk w przeciwnieństwie do dziecka grabinki i duszki to "cygańskie dziecko", ale tylko w pewnym stopniu. Śmieje sie do kazdego, ale tylko jak jest u mamusi lub u tatusia na rączkach. -- Pozdrawiam Monika
tygodniu i wtedy daję pół żółtka. Jolu (bursz) - nie wyobrażam sobie, żeby do roku nie podawać mięska, chyba że dziecko jest cały czas na cycu. Wracając do ilości - podaję dziennie około 80 ml soku i to się zgadza, ale deserku daję po pół słoiczka (czyli około 70 g) - tu pewnie trzeba będzie