Dodaj do ulubionych

MEN wydobędzie potencjał płci

12.06.07, 07:10
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
        • tetlian Nieśmiałe dzieci 12.06.07, 07:21
          Po takich szkołach nieśmiałośc chłopców do dziewczynek (i odwrotnie) będzie
          jeszcze większa. I jak potem mają oni w dorosłym życiu zakładać wymarzone przez
          LPR rodziny, skoro będą bali się odezwać do siebie nawzajem?
          • listeczki Re: Nieśmiałe dzieci 12.06.07, 08:03
            W latach 50-tych ubiegłego stulecia było dużo takich szkół i ja jestem
            absolwentem takiej szkoły.Wszystko to o czym piszesz moge potwierdzić z
            autopsji. W późniejszym okresie czasu padagodzy i psycholodzy doprowadzili do
            zaniku takich szkół, a wprowadzono szkoły koedukacyjne.Zamiast odkrywac świat
            na nowo warto by może odkurzyć konkluzje z tamtych lat.W USA jest SYSTEM
            szkolnictwa i dlatego nie można na oslep wyrywac jego elementów i dostosowywać
            do swoich ideologii. Już jeden minister zobaczył żółte autobusy dowożące dzieci
            w Stanach i zacząl wprowadzać po jednym autobusie w gminie, i likwidując przy
            okazzji małe szkoły. Nie zwrócił uwagi na to,że w USA pod każdą szkołą czeka na
            dzieci kilkanaście autobusów i dzieci rozwożone są bezpośrednio do domów lub w
            pobliże domów.Zreszta w każdym stanie szkolnictwo wygląda inaczej. Powszechnie
            wiadomo,że najgorzej jest w Chicago,a pod względem oświaty najlepszym stanem
            jest Missouri.
            • seroo1 Listeczku, żeby zauważyć to o czym piszesz 12.06.07, 08:11
              trzeba być człowiekiem wykształconym i inteligentnym. Dlatego nie licz na to,
              że superMEN jest w stanie zrozumieć Twoje słuszne wywody.
              Pozdrawiam.
              ==========
              listeczki napisał:

              > W latach 50-tych ubiegłego stulecia było dużo takich szkół i ja jestem
              > absolwentem takiej szkoły.Wszystko to o czym piszesz moge potwierdzić z
              > autopsji. W późniejszym okresie czasu padagodzy i psycholodzy doprowadzili do
              > zaniku takich szkół, a wprowadzono szkoły koedukacyjne.Zamiast odkrywac świat
              > na nowo warto by może odkurzyć konkluzje z tamtych lat.W USA jest SYSTEM
              > szkolnictwa i dlatego nie można na oslep wyrywac jego elementów i
              dostosowywać
              > do swoich ideologii. Już jeden minister zobaczył żółte autobusy dowożące
              dzieci
              >
              > w Stanach i zacząl wprowadzać po jednym autobusie w gminie, i likwidując przy
              > okazzji małe szkoły. Nie zwrócił uwagi na to,że w USA pod każdą szkołą czeka
              na
              >
              > dzieci kilkanaście autobusów i dzieci rozwożone są bezpośrednio do domów lub
              w
              > pobliże domów.
        • arius5 Robi to pod naszych ksiezy 12.06.07, 08:47
          Teraz ksieza beda mieli prosty wybor, albo klasa chlopcow, albo dziewczat, w
          zaleznosci od upodoban.
          Dotychczasowy system wprowadzal wiele kontrowersji z uwagi na wystepowanie
          obojga plci w jednej klasie.
      • adamjh Re: Eeeee.... 12.06.07, 08:28
        A w następnym etapie zlikwiduje się klasy dziewczynek. Szkoła bedzie tylko dla
        chłopców,a dziewczynki bedą w domach, uczyć się od mam szydełkować i być dobrymi
        żonami! :)
        • pyzz Re: Eeeee.... 12.06.07, 10:36
          Ojej! Za to chlopcy nie beda sie uczyc zadnej tam matematyki. Beda sie uczyli
          patriotyzmu, strzelac z kalacha i w wieku 15 lat beda gotowi bez szemrania
          zabijac, lub dac sie zabic za ojczyzne.
          Pragne przypomniec, ze ojczyznie sie nadal wydaje, ze mezczyzni powinni miec
          wobec niej obowiazek oddania swojego zycia. Kobiety takiego obowiazku nie maja.
          Fakt, ze jest to sprzeczne z konstytucyjna zasada rownosci wobez prawa bez
          wzgledu na plec nikogo nie obchodzi.
        • ysobeth Re: Eeeee.... 12.06.07, 19:03
          adamjh napisał:

          > A w następnym etapie zlikwiduje się klasy dziewczynek. Szkoła bedzie tylko dla
          > chłopców,a dziewczynki bedą w domach, uczyć się od mam szydełkować i być dobrym
          > i żonami! :)
          ...gotować potrawy codzienne i wykwintne, upiększać dom (szydełkowanie w ramach
          tego przedmiotu), dbać o swoją urodę, produkować posłuszne potomstwo - a nade
          wszystko dbać o jak najlepsze samopoczucie Pana i Władcy :> Takie Żony ze
          Stepford ;-))
    • przecinaki Promocja homoseksualizmu? 12.06.07, 07:19
      no widze ze min. Giertych usilnie promuje homoseksualizm... :)
      jednak te wszystkie podejrzenia, ze fiksacja LPRu na punkcie gejow nie jest
      przypadkowa sie potwierdza...

      troszke powazniej - brytyjskie szkoly meskie slyna z homoseksualizmu... w
      sumie to musialbym przyklasnac ministrstwu - troche dziwna droga, ale
      wprowadza homoseksualizm jako pelnoprawne zachowania seksualne i rownoprawny
      styl zycia...

      calkiem powaznie - szkoly irlandzkie maja slaby poziom, a szkoly finskie sa
      najlepsze w Europie... wiec to raczej powinno wskazywac w jakim kierunku
      polska szkola powinna pojsc...

      Jaroslaw Kaczynski, na poczatku lat 90tych powiedzial ze ZChN jest najprostsza
      droga do de-chrystianizacji Polski.
      teraz juz wiem, dlaczego wywadzacy sie z tradycji PPSu premier wzial do rzadu
      LPR. coz za genialny w swej przewrotnosci plan! brawo Jarek! za 6 lat, Kosciol
      katolicki w Polsce bedzie mial takie wplywy jak dzis w Irlandii!
      • seroo1 Przecież wiesz, kto ma zostać królem Polski... 12.06.07, 08:13
        przecinaki napisał:
        > (...) calkiem powaznie - szkoly irlandzkie maja slaby poziom, a szkoly
        finskie sa
        > najlepsze w Europie... wiec to raczej powinno wskazywac w jakim kierunku
        > polska szkola powinna pojsc...
        >
        > Jaroslaw Kaczynski, na poczatku lat 90tych powiedzial ze ZChN jest najprostsza
        > droga do de-chrystianizacji Polski.
        > teraz juz wiem, dlaczego wywadzacy sie z tradycji PPSu premier wzial do rzadu
        > LPR. coz za genialny w swej przewrotnosci plan! brawo Jarek! za 6 lat, Kosciol
        > katolicki w Polsce bedzie mial takie wplywy jak dzis w Irlandii!
      • ysobeth Re: Promocja homoseksualizmu? 12.06.07, 19:10
        przecinaki napisał:

        > troszke powazniej - brytyjskie szkoly meskie slyna z homoseksualizmu... w
        > sumie to musialbym przyklasnac ministrstwu - troche dziwna droga, ale
        > wprowadza homoseksualizm jako pelnoprawne zachowania seksualne i rownoprawny
        > styl zycia...

        Brytyjskie szkoły męskie? A co powiesz o naszych żeńskich? Znam je co prawda
        przeważnie z lektury międzywojennych powieści o pensjach dla panienek, ale też
        jedna moja psiapsióła chodziła do żeńskiego ogólniaka prowadzonego przez
        zakonnice. Jedno i drugie źródło wskazuje, że dziewczęta wiele energii
        poświęcały kochaniu się w koleżankach bądź nauczycielkach. Psiapsióła opowiadała
        też o koleżance, która bez wzajemności kochając się w innej koleżance próbowała
        popełnić samobójstwo...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Promocja homoseksualizmu? 12.06.07, 20:10
          Ysobeth, to bardzo ciekawe co piszesz.

          "Przez rok chyba wykładałam też w gimnazjum, i to w jednej z wyższych klas.
          (...) Miałam wówczas lat dwadzieścia, a uczennice szesnaście, siedemnaście.
          (...) Dziewczynki były miłe i z zainteresowaniem słuchały lekcji, bo ja - obok
          głupstw - mogłam im dać i rzeczy cenne, byłam bowiem naprawdę oczytana. Ale co
          gorsza, tłumnie, jak to bywa u pensjonarek, kochały się we mnie. Pewnego dnia,
          kiedy weszłam do klasy, zobaczyłam na wszystkich pulpitach moje fotografie.
          Zareagowałam niezmiernie ostro: kazałam fotografie schować i powiedziałam, że
          gdyby coś podobnego jeszcze raz się powtórzyło, będę zmuszona zrezygnować z
          nauczania. Bardzo były potem markotne, niektóre płakały. Stare krowy, były
          przecież prawie moimi rówieśnicami."

          Czy wiecie skąd to? :-)
          Przeczytajcie na blogu:
    • serduszko22 MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 07:25
      Jasne, to może jeszcze cofnijmy się w rozwoju społecznym i powróćmy do zakazu
      malowania się przed wyjściem do szkoły, i do bicia linijkami po rękach.
      Giertych chyba sam jest aspołeczny wymyślając takie bzdury jak podział na płeć:(
      Albo mundurki, bo przecież, to nie ubiór decyduje, czy ktoś jest ok, czy nie,
      tylko ludzki charakter i środowisko w jakim się wychowuje. Podział na płeć?
      Przecież, w szkołach chyba również nawiązuje się nić sympatii między
      chłopakiem, a dziewczyną, a niekiedy coś więcej. Chłopaki i dziewczyny powinny
      mieć szansę nauki życia w swoim towarzystwie nawet w szkole. Pewnie za czasów
      Giertycha tak nie było, bo nakaz był odgórny i nikt nie miał nic dopowiedzenia,
      ale ciekawe ile w tamtych czasach buntowało się przeciwko czemuś takiemu?
      (Pytanie retoryczne). Na szczęście dzisiaj są takie fora, na których można
      jawnie poddawać osądowi niezbyt doskonałe polityczne projekty.
      • ddb2 Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 07:41
        Zamiast miec jakis pomysl na rzetelna reforme szkolnictwa, to tylko takie
        pseudoruchy. Medialne, bo glosne, interesujace wszystkich, absoltunie nic nie
        wnoszace, poza zamieszaniem, nerwami i dodatkowymi kosztami. Jakiz to wielki
        szkodnik spoleczny jest!
      • ysobeth Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 19:28
        serduszko22 napisała:

        > Jasne, to może jeszcze cofnijmy się w rozwoju społecznym i powróćmy do zakazu
        > malowania się przed wyjściem do szkoły

        Serduszko, za moich czasów (ogólniak w latach 1968-72) był zakaz malowania się i
        farbowania włosów (koleżanka, ognista brunetka o bardzo wyrazistej naturalnej
        oprawie oczu, została zmuszona do pójścia do łazienki i umycia twarzy), a także
        noszenia rozpuszczonych włosów i jakiejkolwiek biżuterii. Nie było co prawda
        mundurków, ale ubranie musiało być w spokojnych kolorach i trzeba było mieć
        przyszytą (nie przypiętą!) tarczę oraz kapcie. I to była Warszawa, a nie jakaś
        zapadła wiocha... Z początku dyrektorka zwalczała też noszenie przez dziewczęta
        spodni - na szczęście moja mama urządziła regularną kampanię przeciwko takim
        pomysłom, i wygrała :->
    • wies123 MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 07:41
      Kiedy czyta sie odpowiedzi tych oświeconych byłych ministrów to przerażenie
      mnie ogrania. Czy ci ludzie nie potrafią zrozumieć że to mają być KLASY a nie
      SZKOŁY z podziałem na chłopców i dziewczęta???? Szkoły będa koedukacjyne tylko
      klasy będą chłopięce i dziewczęce są to tzw. szkoły zróżnicowane, w USA
      doświadczenia takich szkół pokazują że są one korzystne dla wyników w nauce
      dzieci bez szkód w wychowaniu społecznym wszak chłopcy i dziewczęta przebywają
      w jednym budynku, razem mają przerwy itp. Kto powiedział że mamy iśc w tą
      stronę co UE, czy UE posiadła jakis patent na to co najlepsze dla wszytskich i
      wszyskiego???
      A najzabawniejszy jest p. Sawicki, "Szkoła ma być miniaturką społeczeństwa..."
      Porszę Pana społeczeństwo klasowe to już przeszłość. Wole już Giertycha...
      przynajmniej jest jakas dyskusja a nie bez końca bagienko polskiej edukacji w
      której nic sie nie dzieje oprócz lamentów...
      • lefigaro.fr Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 08:22
        wies123 napisała:

        > Kiedy czyta sie odpowiedzi tych oświeconych byłych ministrów to przerażenie
        > mnie ogrania. Czy ci ludzie nie potrafią zrozumieć że to mają być KLASY a nie
        > SZKOŁY z podziałem na chłopców i dziewczęta???? Szkoły będa koedukacjyne
        tylko
        > klasy będą chłopięce i dziewczęce


        Co za bzdury !! Skoro to ma byc klasa, to jaki to bedzie mialo wplyw na to, czy
        chlopcy beda uczestniczyc w kolkach plastycznych po lekcjach ?? (a to jeden z
        pozal-sie-Boze argumentow za).

        Jeszcze jeden ruch z serii pozornych - cos namieszac, a prawdziwych problemow
        nie ruszac (co z tego, ze palace - ale zbyt ryzykowne)
        • mcgoo Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 09:14
          opowiem Ci cos o prawdziwych problemach, otoz :

          1. kazdy obywatel i obywatelek uwaza sie w Polsce z wybitnego specjaliste w
          dziedzinie akurat opisywanej w GW.

          2. kazdy dziennikarz uwaza sie za wybitnego specjaliste w problematyce ktora
          sie zajmuje

          3. kazdy polityk uwaza sie za najbardziej adekwatnego do wykonywania zadania
          ktore mu powierzono

          Z tych trzech przeslanek mogloby wynikac, ze wszelkie problemy zostana
          rowiazane w trymiga. Otoz nic bardziej mylnego - pomimo takiej ogromnej ilosci
          specjalistow, madral, profesorow, "wyksztalciuchow", "solidaruchow", "komochow"
          i wszelkiej masci przemadrzalcow na czele z panem Jackiem Zakowskim i panem
          Najsztubem.

          Od 18 lat system panstwa polskiego obumiera - nikogo nie stac na to zeby
          powiedziec stop - od dzisiaj placimy za lekarzy, za szkole, za policje. Gorzej -
          samych lekarzy nie stac na to zeby odejsc z pracy i zalozyc wlasna praktyke.
          Samych nauczycieli nie stac na to zeby zwolnic sie z pracy i za godziwe na
          wolnym rynku pieniadze uprawiac swoj zawod.

          Jestesmy narodem baranow ktore slepo wierza, ze ktos "na gorze" wezmie od nas
          podatek i zrobi nam dobrze. W przekonaniu tym utrzymywal nas Kuron, Walesa,
          Kwasniewski, Michnik, Miller, Belka. Teraz utrzymuje nas bracia Kaczynscy,
          Religa, Giertych.

          Litosci kiedy wreszcie ktos raczy zauwazyc, ze to sa osobnicy warci siebie i
          swojego wielokrotnie popdrawianego przez dziennikarzy sosu?
      • igraszka Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 09:21
        Mundurki też miały być w zależności od uznania szkoły, a teraz co? Są
        obligatoryjne i jeszcze mam (jako podatnik) dopłacać do mundurków biedoty.
        Z każdym pomysłem Giertycha jest tak, że po kawałeczku, a cel jest oczywisty od
        początku. Dość!
    • mich1309 Ideologiczna ściema 12.06.07, 07:49
      Proszę zwrócić uwagę na zdanie: "w krajach skandynawskich szkół jednopłciowych
      nie ma", a przecież edukacja skandynawska w międzynarodowych testach uczniów
      zawsze lokuje się na najwyższych miejscach.
      Być może dziewczęta osiągną dzięki temu minimalnie lepsze wyniki w przedmiotach
      ścisłych, ale przy jakich kosztach społecznych i psychologicznych? Przecież
      nawet ten zaproszony socjolog amerykański stwierdził, że rozdzielanie uczniów
      według płci nie przynosi jednoznacznie lepszych wyników w nauce.
      Edukacja jest zależna od bardzo wielu różnych czynników, a pomysł Giertycha
      jest jednym z głupszych sposobów na poprawianie jej jakości (podobnie jak
      mundury).

      Widać jak na dłoni, że to kolejny ideologiczny pomysł spod znaku
      ultrakatolickiej prawicy. Czy naprawdę chcemy, żeby nasze społeczeństwo było
      zorganizowane według chorych wizji Giertycha i jego przydupasów?
      Krótko mówiąc: Romek, przestań pieprzyć!
      • iluminacja256 Re: Ideologiczna ściema 12.06.07, 08:31
        > Być może dziewczęta osiągną dzięki temu minimalnie lepsze wyniki w
        przedmiotach
        >
        > ścisłych, ale przy jakich kosztach społecznych i psychologicznych

        Podejrzewam, z epo prostu matematyki, fizyki i chemii uczy sie w inny sposób.
        Miałam taką matematyczkę, ktora przyszła do nas w szóstej kalsie podstawówki po
        starwej, wrednej babie, która nieczego nei potrafiła nauczyć o ile sam się ktoś
        nie nauczył. I co? I to, ze do ósmej klasy największe pierdoły matematyczne
        zaczeły rozumieć ptraktycznie wszystrko, a egzaminy do liceów z matematyki
        własciwie wszyscy zdalismy na 4 i 5, kiedy regułą było 3 wród innych klas.
        Pamiętam to , bo uwazam, ze ta babka nauczyła mnie ciekawosci do matematyki,
        którą w liceum zatłukła kolejna, sympatyczna, ale kompletnie nie potrafiąca
        tłumaczyć babka - jakims cudem cały fakultet matematyczny brał korepetycje po
        jej nauce...To sposób uczenia matematyki w Polsce woła o pomstę do nieba, nie
        predyspozycje. Bo jak w ogóle mozna móiwć o tym, ze dzieczyny nei mają
        predyspozycji do przedmiotów scisłych jak jest ich wiecej zarówno na chemii,
        jak i na matematyce. Tyle tylko, ze na uniwerku, nie na polibudzie ------>
        gdzie zresztą ta matematyka jest inaczej wykorzystywana .
      • ysobeth Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 19:38
        figgin1 napisała:

        > Ja nie potrzebowałam żadnej zróżnicowanej szkoły, by być dobra w przedmiotach
        > ścisłych. Wręcz przeciwnie, rywalizacja z jednym kolesiem jeszcze bardziej
        > mnie motywowała.

        Hehe, przypomnijcie sobie Anię z Zielonego Wzgórza, jak do upadłego rywalizowała
        z Gilbertem :-) Kanada, przed Pierwszą Wojną Światową...
    • krociech Czy wiedzie go złudna wiara podobna do tej 12.06.07, 08:22
      Czy wiedzie go złudna wiara podobna do tej, że jeśli oddzielimy dzieci zdolne do niezdolnych, to te pierwsze szybciej się będą rozwijały?

      Dlaczego ZŁUDNA? Kto tak powiedział? AUTORYTET? No to autorytet się mylił.
      W mojej szkole dzieci zdolne od niezdolnych oddzielane są systematycznie i brutalnie, a jesteśmy najlepszą szkołą w dużym mieście. Na dodatek rodzice sporo płacą, żeby ich dzieci zostały oddzielone, bo w publicznej nie ma takiej możliwości. Zapewniam Was, że wychodzą na tym lepiej zarówno dzieci zdolne, jak i mniej zdolne - wyniki, dzięki którym jesteśmy pierwsi, dotyczą nie tylko dzieci zdolnych, lecz ŚREDNIEJ - czyli rezultatów nauki ZARÓWNO dzieci zdolnych, jak i mniej zdolnych.

      Wrzućmy wszystkich do jednego wora, wymieszajmy, i wyjdzie nam bolszewizm - a to naprawdę już przerabialiśmy. Ktoś tęskni???
      • glosybaltyku popieram 12.06.07, 08:40
        Tzw. "nowoczesne" teorie wychowania zakladaly pelna urawnilowke, twierdzenia, ze
        "wszystkie dzieci sa nasze", poblazliwosc w stosunku do jednostek zlosliwie
        aspolecznych (bo to jego wina...). Wiekszosc szkol prowadzi klasy, w ktorych na
        mocach glownie ideologicznych miesza sie dzieci zdolne i pracowite z dziecmi
        swiadomie leniwymi, nastawionymi rozczeniowo do swiata, aspolecznymi. Konczy sie
        to zazwyczaj tak, ze te zdolne sa "gnebione" przez element patologiczny,
        zniechecane do nauki. Jedyna powiedzmy zaleta takiego systemu jest to, ze dzieci
        z "dobrych domow" maja okazje poobcowac z holota i moze nauczyc sie jakos
        zachowywac w stosunku do nich (np. cenna wiedza jest to, ze chamowi trzeba "dac
        w ryja", jak sie awanturuje, bo kulturalnie zwroconej uwagi on nie zrozumie).
        Ale to i tam ma sens tylko w warunkach "spoleczenstwa jednoklasowego". Ku
        rozpaczy lewakow jednak, a ku radosci normalnych pracowitych ludzi,
        spoleczenstwo bedzie sie roznicowac i niedlugo front kontaktu ludzi z klasy
        sredniej ze srodowiskami patologicznymi bedzie nikly. Odchodza "piekne" czasy,
        kiedy profesor mieszkal na tej samej klatce z menelem.
        • 7y8u Re: popieram 12.06.07, 09:20
          glosybaltyku napisał:

          > Ku
          > rozpaczy lewakow jednak, a ku radosci normalnych pracowitych ludzi,
          > spoleczenstwo bedzie sie roznicowac i niedlugo front kontaktu ludzi z klasy
          > sredniej ze srodowiskami patologicznymi bedzie nikly. Odchodza "piekne" czasy,
          > kiedy profesor mieszkal na tej samej klatce z menelem.

          Taaak... A najlepiej to jest w Ameryce Łacińskiej. W Meksyku lepsze mieszkania
          ogrodzone są od "hołoty" murem i drutem kolczastym, który na noc podłączany jest
          pod napięcie. A w Sao Paolo mieszkańcy bogatych podmiejskich osiedli dolatują
          do pracy w biurowcach położonych w centrum miasta helikopterami, żeby nie
          przejeżdżać przez cuchnące slumsy. Super. Najlepiej wyjedź tam od razu. Będziesz
          czuł się jak w raju.
      • golem_t Re: Czy wiedzie go złudna wiara podobna do tej 12.06.07, 08:57
        Fakt średnia podciąga gorsze dzieci, ale średnia "kłamie". Jak Nowak zdradza
        żonę raz w tygodniu a Kowalski jest swojej wierny to średnio obaj zdradzają
        swoje żony co dwa tygodnie.
        Twoja szkoła to typowa "ferma geniuszy" nastawiana na produkcję uczestników
        wyścigu szczurów, a wyniki osiągane przez jej uczniów poprawiają "ego" kadry.
        Ale co z tymi co nie wyrobią się w tym wyścigu zwłaszcza jeśli na starcie byli
        członkami grupy "lepszych"? W latach 70 XX w robiono takie eksperymenty -
        dzielono od nowa klasy po 4 klasie podstawówki według kryterium "geniuszu". Ale
        szybko się z tego wycofano.
        Jeśli jesteś nauczycielem to pewnie słyszałeś o czym takim jak "pociąganie"
        słabszych uczniów poprzez sadzanie ich z lepszymi. Jeśli nie to już wyjaśniam -
        lepszy uczeń współpracując z słabszym podnosił wiedzę tego ostatniego. Bardzo
        często najlepszym "nauczycielem" jest kolega/koleżanka z ławki która już
        "załapał/a". Takie podejście sprawdza się zwłaszcza na przedmiotach ścisłych. A
        lepszy uczeń nie traci swojej w wiedzy - przekazanie jej innym jest świetnym
        mechanizmem do jej utrwalenia. Dodatkowo poprawia się socjalizacja takiego
        lepszego ucznia. Oczywiście nie jest to metoda skuteczna zawsze i wszędzie.
        W klasach geniuszy jednak niezbyt się sprawdzała - ciekawe dlaczego?
      • leszlong Re: Czy wiedzie go złudna wiara podobna do tej 12.06.07, 13:15
        @krociech: Kiedy kończyłem podstawówkę, to powstała w mojej szkole taka klasa
        wyselekcjonowana z najlepszych uczniów. Efekt - różnica średniej ocen była
        minimalna pomiędzy taką klasą a zwykłą. Tam po prostu też dochodziło do
        rozwarstwienia się na lepszych czy gorszych. Rzecz normalna.
        Dzieciaki z selekcjonowanych klas mają poczucie wszechwiedzy i jak spotkają się
        z kimś mądrzejszym to odpowiadają agresją, zaś do słabszych mają poczucie
        wyższości, co kończy się agresją fizyczną ze strony poniżanych. Elita ma się
        tworzyć samoistnie, a nie na zasadzie inżynierii społecznej.
      • ysobeth Re: Czy wiedzie go złudna wiara podobna do tej 12.06.07, 19:43
        Eeee... bolszewizm?... O ile wiem, u Sowietów właśnie starannie wybierano
        najbardziej uzdolnionych i umieszczano w "szkołach geniuszy" ze specjalnym,
        przyspieszonym programem nauki - naturalnie po drodze równie starannie
        indoktrynując, żeby już gotowi geniusze nie pouciekali na Zachód ;-)
    • takajednaania Ludziska, zrozumcie Romka! 12.06.07, 08:33
      On walczy o życie, o przetrwanie. To perspektywa śmierci politycznej napędza tę
      miernotę intelektualną. Będzie więc jeszcze więcej takich "genialnych" pomysłów.
      Byle dzięki nim o Romusiu mówiono i pisano. A że skutek jest odwrotny do
      zamierzonego to już pod niskie czółko ministerialnego menela nie dociera, bo
      dotrzeć nie może.
    • liberty_mike Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 08:54
      Niestety taki podział w szkołach nie wróży nic dobrego, nie znam badań, wg
      których mógłby być korzystny dla rozwoju dzieci, w mojej ocenie jest raczej
      odwrotnie- nie przygotowuje prawidłowo do życia w społeczeństwie, gdzie w
      normalnych warunkach nie ma segregacji płci, taki podział na etapie szkoły to
      swego rodzaju wynaturzenie.
    • igraszka Udupienie dziewczyn - dosłownie! 12.06.07, 09:10
      Roman z całą swoją Ligą ma jeden jasno określony cel - wyeliminować kobiety z
      rynku pracy. Ponieważ poprzez naukę w szkołach koedukacyjnych nauczyły się
      rywalizować z płcią przeciwną (zamiast im na każdym kroku ustępować) i okazało
      się, że potrafią być równie skuteczne jak oni, trzeba temu powiedzieć stop!
      Miejsce baby jest przy garach i dzieciach, a to pan i władca ma dobrze zarabiać.

      Chłopcy natomiast, w szkołach koedukacyjnych (nie mówię o patologicznych
      przypadkach) uczą się obycia z dziewczynkami i potrafią w normalny sposób (bez
      oślego zażenowania) nawiązać z nimi normalny kontakt. Przy przeładowaniu
      zajęciami dodatkowymi i korepetycjami, trudno mi sobie wyobrazić, aby dzisiejsi
      uczniowie mieli czas po szkole na kontakty towarzyskie z płcią przeciwną (np. na
      podwórku).

      Czego natomiast MOŻEMY oczekiwać po szkołach jednopłciowych?

      Zastępczego homoseksualizmu u chłopców i dziewcząt wywołanego brakiem kontaktu z
      płcią przeciwną. Spowoduje u wielu młodych ludzi w okresie dojrzewania (12-14
      lat) przeniesienie potrzeb emocjonalnych na osoby w tej samej grupie płciowej -
      znane przypadki z wielu szkół jednopłciowych w Anglii i USA.
      Czyżby jednak Roman chciał się przyczynić do wzrostu liczby "tych wstrętnych
      pederastów" w naszym pięknym kraju????

      I jeszcze jakaś mądra głowa wczoraj w Wiadomościach ględziła o tym, że chłopcy
      do 11 roku życia nie lubią dziewczynek. SŁUCHAM? W moim kręgu
      rodzinno-towarzyskim chłopcy namiętnie bawią się w gry komputerowe i
      samochodziki z dziewczynkami. Chyba, że pan mówił o tych zmanierowanych przez
      rodziców lolitkach, które już w wieku 7 lat się malują i poza ciuszkami nic ich
      nie interesuje, ale takie to mało kto lubi.
      • pyzz Re: Udupienie dziewczyn - dosłownie! 12.06.07, 10:53
        > Chłopcy natomiast, w szkołach koedukacyjnych (nie mówię o patologicznych
        > przypadkach) uczą się obycia z dziewczynkami i potrafią w normalny sposób (bez
        > oślego zażenowania) nawiązać z nimi normalny kontakt.

        Wiesz co? Brak zaenowania w kontaktach z dziewczynkami nie jest najwaniejszy. Za
        to co moim zdaniem jest nieocenione to to, ze kontakt z dziewczynkami jest chyba
        NIEZBEDNY aby sie chlopiec nauczyl traktowac je inaczej niz per "ci..".
        Naprawede istnieje korelacja pomiedzy wychowywaniem sie w stricte meskim
        srodowisku a grubianstwem. Ludzie nawet z wyzszym wyksztalceniem, okazuja sie
        wobec kobiet kulturalni, ale TYLKO w ich obecnosci. Jak kobiet nie ma atmosfera
        zaczyna sie taka jak w wiezieniu, albo na okrecie podwodnym. Ja jednak wole
        nieco wyzsze standardy zachowania i dlatego jestem za koedukacja.
        • folkatka Re: Rozumiem, że chłopaki 12.06.07, 09:41

          Z moich obserwacji wynika, że najwazniejsze w nauczaniu jest podejscie i
          zaangazowanie nauczyciela plus kilka innych czynników, ale koedukacji wśród nich
          nie widzę.
          Jestem wychowankiem typowej PRLowskiej podstawówki z przeładowanym programem,
          przeładowana klasa i sfrustrowanymi nauczycielami, którzy na lekcji rozmawiali z
          kilkoma uczniami, najlepszymi z danego przedmiotu. Reszta ich nie obchodziła
          prawie wogóle. NIe wiem jak teraz wyglądają warunki w szkołach. Do momentu, jak
          nie zostane mamusia dzieci w wieku szkolnym nie bedzie mnie to interesować. Mam
          tylko nadzieję że teraz jest ciut lepiej niż 20 lat temu. Rozwiążcie realne
          problemy polskiej szkoły a nie wynajdujcie sobie nie wiadomo co.
          • toja3003 Wprowadzić 12.06.07, 14:56
            Wprowadzić motywację finansową dla nauczyciely, w zależności od wyników i od
            razu się ruszy. Wiem, że to nie proste i że są różne klasy ale w każdym
            zawodzie jest pewne ryzyko: do jakiej firmy trafisz jako pracobiorca, czy
            będziesz miał dobry rejon jako lekarz mający własną praktykę, czy wypali twoja
            strategia biznesu jako przedsiębiorcy itp. Dlaczego nauczyciele mieliby być
            włączeni z systemu wiążącego wyniki z zarobkami? Owszem, można trafiać na
            lepsze i gorsze klasy ale to się w czasie będzie wyrównywać. To nie jest tak,
            że drużyna piłkarska ma cały czas pecha, we wszystkich meczach. Jak jest dobra
            to przegra jeden czy drugi mecz a resztę wygra i też będzie wysoko. A ja mówię
            nie o absolutnym wyniku klasy tylko o różnicy względnej jaką nauczyciel
            osiągnął w danym okresie. Czyli pomiar poziomu klasy na początku i końcu danego
            okresu porównawczego i to w ramach danego przedmiotu. A więc matematyk, który
            ma matematykę w różnych klasach też nie będzie miał tylko jednej słabej klasy z
            reguły prawda? To wszystko da się statystycznie zamodelować. Np. odrzucając
            wyniki skrajne tzn. superzdolnych uczniów najlepszych (i tak się nudzą w szkole
            a w życiu sobie poradzą) i najgorszych (też się nudzą i powinni być np.
            przeniesieni do specjalnej). No bo jaką motywację ma nauczyciel żeby uczniowie
            robili postępy? Przecież niezależnie od wyników dostanie te same pieniądze.
            Jakaś premia za mierzalne wyniki powinna być.

    • emusia Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 09:37
      Moja koleżanka chodziła przez 3 lata to takiej żeńskiej klasy, zupełnie przez
      przypadek. Zapisała się do klasy humanistyczno-dziennikarskiej w jednym z
      lepszych krakowskich LO (koedukacyjne), i 1 dnia się okazało, że w klasie mają
      tylko jednego faceta, który już w 1 tygodniu przeniósł się do innej klasy czy
      też innej szkoły. 3 lata tego babińca wspomina najgorzej jak można. Już pomijam
      jakiś takie złośliwości, bo to jeszcze można by przypisać, że po prostu trafiła
      na jakieś dziwne dziewczyny. Ale pod względem samej edukacji niewiele to
      zmieniło: wszystkie pod koniec każdego semestru były jak jeden mąż zagrożone z
      fizyki i matematyki, poza nielicznymi jednostkami wyciągającymi na 2 i 3.
      Możliwe, że to dlatego, że klasa humanistyczna, ale pokazuje to, że brak
      chłopaków w ich klasie nie przyczynił się do wzrostu ich zamiłowania do
      przedmiotów ścisłych :) Ja natomiast chodziłam do może nieco gorszego liceum,
      ale to bez znaczenia, bo Romek chce we wszystkich szkołach wprowadzić swój
      podział, w każdym razie do klasy koedukacyjnej i absolutnie nie przeszkodziło mi
      to być najlepszą w klasie z matematyki, 2 koleżankom być najlepszymi z chemii i
      zdać ten przedmiot na maturze na naprawdę wysokim poziomie (sprawę fizyki w moim
      liceum litościwie pomijam, bo z powodu zmieniających się wciąż nauczycieli ledwo
      przerobiliśmy polowe książki do 1 klasy i na tym przedmiocie cala koedukacyjna
      klasa leżeliśmy na 2 łopatkach), a paru chłopakom nie przeszkodziło to pisać
      naprawdę świetne wypracowania z polskiego i występować razem z dziewczynami w
      kółku teatralnym. Także Romek, przestań pieprzyć ;-)
      • iluminacja256 Re: MEN wydobędzie potencjał płci 12.06.07, 10:20
        wszystkie pod koniec każdego semestru były jak jeden mąż zagrożone z
        > fizyki i matematyki, poza nielicznymi jednostkami wyciągającymi na 2 i 3.

        I tu ci powiem, ze jestem w 100% przekonana, ze to była wina nauczyciela
        matematyki lub fizyki. Bo jakims cudem przeszłam opisany tam powyzej przypadek -
        z człowieka naprawde sredniego z matmy w 3lata babka zrobiła ze mnie solidnego
        4-ko wicza, który moze nic nowego do myslenia matematycznego nei wnosił, ale
        rozumiał o co tu chodzi i nie gapił się na zadanie jak cielę na niemalowane
        wrota. Połowa nauczycieli w ogóle nie pwoinna nigdy uczyć - takie jest moje
        zdanie - zwłaszcza dotyczy to fizyków i matematykow, wród których człowiek ,
        który potrafi przekazać wiedzę to prawdziwa perła.

        W moim liceum było dwóch dr matematyki z klasami autoskimi - a rezulata był tez
        swoisty - jestden był ironicznym kawałem k..u.r..w..y i najchętniej napisałabym
        tu jego nazwisko - bo dziad występują co pewien czas w lokalnej gazecie jako
        och i ach, a tak naprawde całą robotę odwala za niego ten drugi - cichy,
        mrukliwy facet, ktory kazdego miernego humanistę potrafił w ciągu trzech
        tygodniu doprowadzić do tego, ze dział robiony przez miesiąc-1,5 zaliczał na
        klasówce na 4+, choć srednia z poprzednich klasówek wynosiła 1+.

        Zawsze i wszedzie bedę twierdzić, ze nawet jak sie nei mazdolnosci w tej
        dziedzinie, pracą mozna bardzo duzo osiągnąć, ale w pracy też ktos musi pomóc -
        jezdzić samochodem po ulicach też nie uczysz sie sama wsiadajac pewnego dnia w
        autobus.
    • mcozio to takie HOMO 12.06.07, 09:46
      klasy damskie lub same meskie..a co na to teletubisie ? jeszcze dojdzie ze
      chłopcy z takiej klasy beda wolec siebie niz dziewczynki, do których nie sa
      przyzwyczjaeni

      bravo romanie
    • vharia super 12.06.07, 09:48
      Wydobywanie potencjału z dziewczynek w wydaniu giertycha to nauka gotowania i
      przygotowanie ideologiczne do urodzenia gromady wszechpolaków.

      Nastęna w kolejności po selekcji płciowej będzie selekcja klasowa (dzieci
      z "dobrych" domów oddzielamy od tych z "gorszych" i obie grupy zyskują na
      odmiennym traktowaniu), potem poselekcjonujemy rasowo (ach, te predyspozycje
      genetyczne) i materialnie (poziom, z którego startujemy rzutuje na wyniki w
      szkole a biednym dzieciom "jest przykro" że mają brzydszy piórnik).

      Wszystko dla dobra dzieci, wszystko dla dobra!
      Na koniec ktoś dla dobra dzieci odstrzeli ministra.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka