Usta ma szeroko otwarte i wywiniete. Techniki karmienia uczyłam się na początku z położną, która przychodziła do mnie codziennie. Od razu dobrze nam szło. Nigdy nie miałam żadnych problemów. . do teraz :( Czy zamiast butelki w żłobku powinnam dawać mu z niekapka? Jaki polecasz?
Szanse na dalsze karmienie zwiększy bezbutelkowe/bezsmoczkowe podawanie mleka podczas twojej nieobecności, np z kubeczka (np doidy, niekapki zwłaszcza takie przez które trzeba mocno ciągnąć działają w sumie jak butelka bo technika ssania jest podobna-inna niż ssanie piersi) ,łyżeczką
dzieci są w stanie samodzielnie trzymać kubeczek i jako tako z niego pić? 2. Kubek niekapek - nie używałam, bo boję się zepsucia techniki ssania, tym bardziej, że mam piersi bardzo skłonne do zastojów. Wydaje mi się jednak, że byłby bardzo wygodny. Czy naprawdę może zepsuć ssanie? 3. Bidon ze słomką
:-((( Tak, wiem, ze mleko jest bardziej kaloryczne niz warzywa, ale w czyms musze mu podac probiotyk, zelazo i te witaminy, a laktatorem nie odciagne nic. Zreszta, piersi tez nie chce. Technika ssania jest prawidlowa, on tak jakby glodu nie czul. Potrafi nie jesc 4 godziny czuwajac, a potem ssie 2 piersi po
, wlasciwie zalapala po kilku razach. Butelka to rzeczywiscie regres, zupelnie inna technika ssania, no i guma zamiast cieplej mamy. Picie z otwartego kubka, nie z niekapka angazuje ponoc te same miesnie co ssanie piersi, no i jest lepsze dla rozwoju szczeki, mowy itd. Z kubka daje jej tez zupki, karmienia
miejsca aby usiąść a na lekarza czasem czekałam 3-4h . Miałam wtedy sposób, czekałam aż córka będzie bardzo śpiąca i wtedy jakoś udawało mi się ja nakrmić. Póżniej jak podrosła na wyjście zabierałm biszkopty, niekapek z soczkiem (nie zaburzył techniki ssania) lub inne przekąski. Z czasem kiedy liczba
niekapkami np avent, lub nuk może lovi ? Karmienie łyżeczką mnie nie przeraża ale podawanie większej ilości płynów tak. Słyszałam o podawaniu picia w zwykłym kubeczu, ale na spacerze w wózku czy w samochodzie (oczywiście nie podczas jazdy). Mnie może się to uda ale babci lub dziadkowi nie, widomo ręce nie te
o kurcze już się boje tego niekapka;)karmie małego piersią i chcę utrzymac karmienie po powrocie do pracy i zależy mi na tym żeby sprzęt typu kubeczek nie popsuł techniki ssania-a skoro mówisz o tym gryzieniu to hmmmmm rzeczywiście może lepiej wymyślić coś innego. też mnie w rodzinie dręczą żeby
, dokarmiałam swoim mlekiem, odciągałam zaraz po karmieniu, przez co pobudziłam laktację. A z przybieraniem było tak sobie i tak. Badania wszystkie wyszły prawidłowe, złamałam się więc i podałam butlę. I teraz moja córcia dostaje i butlę (1-2 razy na dzień) i pierś i jakoś nie zaburzyła jej się technika ssania
piersi po karmieniu. Synek za chwilę wraca i chce... jeść! Butla wcześniej bywała sporadycznie, ale symptomy na które nie zwróciłam uwagi już się pojawiały wcześniej, mąż mi to wczoraj uświadomił: ciągniecie brodawki popołudniami, irytowanie się i szarpanie piersi (noc). Odstawiałam go mówiąc "nie