Dodaj do ulubionych

Niekapki a kp

08.07.11, 09:26
Patrzę sobie właśnie, jak moja dziecia pije z niekapka i zaczęłam się zastanawiać, czy taki niekapek nie popsuje ssania piersi. W końcu to też ssanie, tylko w inny, dziwny sposób...
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: Niekapki a kp 08.07.11, 10:28
      Gdzieś kiedyś było tym wątek - tak, niekapek z miękkim dzióbkiem może czasem popsuć. Co prawda im dziecię starsze, tym mniejsze prawdopodobieństwo popsucia się techniki, ale nadal jakieś jest. Twarde dzióbki ponoć lepsze.
      • alpha.sierra Re: Niekapki a kp 08.07.11, 10:55
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,124084892,124084892,alternatywa_dla_piersi_pomozcie_.html
        Prosz :). O niekapkach też jest :).
        • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 08.07.11, 11:43
          alpha.sierra napisała:

          > forum.gazeta.pl/forum/w,570,124084892,124084892,alternatywa_dla_piersi_pomozcie_.html
          > Prosz :). O niekapkach też jest :).

          Dzięki! A u Was co się w końcu sprawdziło?
          • alpha.sierra Re: Niekapki a kp 08.07.11, 13:33
            U nas sprawdza się kapek z twardym ustnikiem (niekapek też) i doidy. Słomkę załapała przy soczku z kartonika (nie linczujcie mnie! wiem, że niezdrowe paskudztwo, raz dostała ;)).
          • gadzia2 Re: Niekapki a kp 11.07.11, 19:26
            Kubek doidy - od 6 ms. Moje dziecię było niebutelkowe i niesmoczkowe (tak sie zaparł sam) a kubeczek od razu chwycił. Inne mamy, którym polecałam tez bardzo chwaliły. Inna rzecz ze niekapkow nie umie również ssać. Próbowaliśmy rożne, ze słomką tez sobie nie radził. Byl zatem problem na wyjściach do parku - ale dziadkowi raz zapomniało sie kubka i...pije wode z butelki;) No ale mial juz wówczas 13 ms:) Teraz pije ...głównie z filiżanek i tylko tych co to i rodzice wykorzystują:)
      • aniaurszula Re: Niekapki a kp 08.07.11, 11:00
        sprobuj wypic z kubka niekabka z twardy dziobkiem trzeba nielada wysilku aby cos polecialo jak dziecko jest przyzwyczajone ze z piersi ladnie leci z takiego nie pociagnie za nic w swiecie
        • magdal_l Re: Niekapki a kp 08.07.11, 11:31
          Przecież z niekapka z twardym ustnikiem leci samoistnie, dziecko nie musi wcale ssać. Próbowałam :) Właśnie z miękkim ustnikiem musi ssać i to w inny sposób niż pierś. Moja córka po miękkim ustniku zaczęła mnie gryźć podczas karmienia, zabrałam kubek i przeszło. Teraz używamy zwykłych kubków lub doidy cup.
          • mrs.t Re: Niekapki a kp 08.07.11, 12:10
            tak jak pisze magda
            z twardym ustnikiem zwykle sa 'kapki' ;
            niekapki, z miekkim i zwykle zawleczka czy jakims tam systemem zeby 'nie kapalo' trzeba mocno ssac/albo maluchy przygryzaja ustnik; w kazdym razie zdarza sie ze wplywaja na technike ssania ...
        • gixera Re: Niekapki a kp 08.07.11, 12:04
          Trzeba dać takiemu dziecku kilka razy żeby sobie popróbowało, jak się nauczy, to sobie bez problemu poradzi.
    • czerwcowa_anulka Re: Niekapki a kp 09.07.11, 01:41
      Może popsuć, nawet niekoniecznie samo ssanie ale u nas kiedy pojawiły się 2 niekapki (jeden z twardym ustnikiem, drugi z miękkim a Mały miał około roku) to synek zaczął się bawić przygryzając ustnik. Po niedługim czasie zaczął przygryzać mnie. Niekapki wyleciały z hukiem, kilka tygodni jeszcze bałam się wampira... Na szczęście udało się go oduczyć tego podgryzania.
      • migotka2604 do hanusina-mama 10.07.11, 00:01
        witam,

        widzę, że masz córcie miesiąc starszą od mojego synka-bo już kilka razy widziałam twoje posty na tym forum. w związku z powyższym mam pytanie dot. niekapka, mianowicie kiedy zaczęłaś małej podawać picie z kubeczka, czy chętnie piła, jak długo trwała nauka i jak wygląda takie pierwsze spotkanie z kubeczkiem?

        przymierzam się do zakupu kubka dla mojego chłopaka i rozpoczęcia nauki picia, bo we wrześniu wracam do pracy i niestety powoli muszę wprowadzać jakieś nowości do diety, żeby nauczył się jeść łyżeczką i pić z jakiegoś kubeczka, bo jak zniknę do pracy na te 7 godzin (serce już mi pęka na samą myśl) to chcę żeby już umiał i chciał jeść cos innego i jakoś funkcjonował na niemlecznych produktach, a po powrocie mamy do domu oczywiście będziemy dalej się karmić;)


        będę wdzięczna za wskazówki dot. kubeczka

        pozdrawiam
        • hanusina_mama Re: do hanusina-mama 10.07.11, 13:34
          U nas to temat rzeka :) Wstyd się przyznać, ale chciałam na początku ją przyuczać do butli. Na szczęście, odmówiła absolutnie współpracy, mimo, iż wypróbowałyśmy chyba wszystkie butle i smoki, włącznie z Calmą. Jak miała 4 mies. to już piła z kubeczka - najpierw tego niemowlęcego Medeli, a potem doidy. Coraz lepiej dawała sobie radę, jeszcze czasem zachciewało jej się wylizywać mleczko z kubeczka jak kotek, ale generalnie było ok. Z kolei babcia, z którą miała zostawać, jakoś nie załapała doidy. Żeby jej ułatwić życie, nauczyłam Maludę picia łyżeczką. Załapała od razu, bo od ok. 2 mies. miała łyżeczką podawane leki i mleko "na popitę". Było super, dopóki przestało dzieciowi wystarczać tempo karmienia łyżeczką :) Wtedy świetnie się sprawdziła taka łyżeczka Medeli:
          www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/breastmilk-feeding/special-feeding-devices.html
          Tyle, że ma obj. 80ml i trzeba podawać na dwie raty. Radzą sobie z babcią tym sprzętem rewelacyjnie.
          Ostatnio stwierdziłam, że moje dziecko jest już dorosłe i trzeba jednak zacząć uczyć kubka. Babcia doidy nadal nie może okiełznać ;-) Spróbowałam więc niekapka i bardzo szybko, bo po 2 dniach zakończyłyśmy z nim przygodę, bo zaczęła moje piersi traktować tak jak ustnik, tzn przygryzać sobie dziąsełkami.
          Aktualnie od paru dni próbujemy kubka 360 i z takiego rozwiązania jest zadowolona i babcia i Maluda. Trzeciego dnia podawania umie z niego wyciągnąć całkiem sporo i jeszcze ma przy tym zabawę, bo sama go trzyma i obsługuje. Trochę przy tym nabrudzi, bo to niestety całkiem niekapek nie jest, ale czego się nie robi w imię nauki... Myśl e, że przy nim zostaniemy.
          U nas ze wszystkim łatwo było, bo Maluda je mleczko bardzo chętnie (waga wprawdzie < 3 centyla, ale doktory uradziły, że widać taka uroda).
          Naukę najlepiej zacznij już teraz, bo przynajmniej jak nie będzie chciał załapać jednym sposobem, będziesz miała czas na wypróbowanie bez stresu innego.
          • migotka2604 Re: do hanusina-mama 10.07.11, 23:17
            o kurcze już się boje tego niekapka;)karmie małego piersią i chcę utrzymac karmienie po powrocie do pracy i zależy mi na tym żeby sprzęt typu kubeczek nie popsuł techniki ssania-a skoro mówisz o tym gryzieniu to hmmmmm rzeczywiście może lepiej wymyślić coś innego. też mnie w rodzinie dręczą żeby go uczyć z butelki, ale szkoda mi teraz wracać do początków kiedy wydaje mi się, że mogę go podszkolić w piciu z kubeczka, a co to za kubeczek 360 stopni?bo może rzeczywiście warto zacząc naukę samodzielnego picia od niego.
            mam jeszcze pytanie z innej beczki, bo po twoim poście wnioskuję, że wróciłas do pracy...jak wygląda rozstanie z maleństwem tzn. powrót do pracy, bardziej straszne dla mamy czy dla pociechy?? mnie juz poty oblewają na samą mysl rozstania z moim bąblem:(
            • hanusina_mama Re: do hanusina-mama 11.07.11, 11:29
              Kubek 360 to takie ustrojstwo:
              www.doz.pl/apteka/p35937-Lovi_kubek_360_Mini_210_ml
              Możesz popróbować.
              Nie wróciłam jeszcze do pracy, ale u mnie to jest taka patologiczna sytuacja, że niby jestem na uw, potem na wychowawczym, ale w razie jakiejś awarii typu czyjaś choroba/ciąża, wracam od razu. Dlatego musimy być już dobrze przygotowane na ewentualne rozstanie i codziennie, nawet jak jestem w domu, parę godzin spędza z babcią. Też mnie poty oblewają na samą myśl, tym bardziej, że najważniejsza sprawa ciągle nie rozwiązana - zasypianie wyłącznie przy piersi...
              • migotka2604 Re: do hanusina-mama 11.07.11, 17:02
                dzięki za informacje dot. kubeczka,

                pytałam o powrót do pracy, bo właśnie interesowało mnie jak taki maluch sobie radzi jak mamy i piersi nie ma (nagle) na "żądanie",
                no to u mnie ten sam problem, w domu do zasniecia tylko pierś-nawet zreszta nie wiem jakbym go miała usypiać inaczej, dodatkowo taki "problem", że jak zaśnie przy piersi a ja wymsknę się z łózka to jest na tyle sprytny, że co chwile mnie przywołuje i znowu pierś-najlepiej i najspokojniej śpi przy piersi-pierś jako poduszeczka;)żadnych smoczków nie toleruje-wypluwa z taki impetem, że aż podziw bierze skąd taki malec ma taką krzepę;)
                w samochodzie śpi bez problemu w foteliku, z wózkiem różnie bywa (ogólnie miał "alergie" na wózek dopiero jak przerzuciłam go do spacerówki to uda się czasem wyjść na spacer-najlepiej czuje się na rękach: jest szczęsliwy i zadowolony), w nocy natomiast ładnie śpi z rodzicami w łóżku:)dzisiaj wogóle mamy wyjątkowy dzień, bo chłopak przespał całą noc pierwszy raz:)
                ojejku nie wiem, co ja zrobię jak wybije sądny dzień powrotu do pracy-chyba osiwieję;)
          • mia_siochi do hanusina-mama 12.07.11, 20:06
            Hanusina-mama, napisz coś więcej o tej łyżeczce, proszę.
            Walczę z dzieciem od kilku dni, próbujemy doidy cup (nie umiem tego obsługiwać, no słowo ;/) , zwykłą łyżeczką średnio nam idzie, na plecach czuję oddech babci ("butelką powinien pić już dawno!"), chłopa ("ale nauczysz go pić z butelki?"), do tego nie jestem pewna, czy mu mm smakuje, krzywi się niemiłosiernie ;/
            Spróbuję każdego gadżetu, który pomoże mi tego cholernika małego nakarmić...
            • hanusina_mama Re: do hanusina-mama 12.07.11, 20:35
              Chłop jak taki mądry, to niech sam sobie uczy.
              Doidy cup jest rzeczywiście trudny w obsłudze, ale wierz mi, codzienne ćwiczenia czynią mistrza i z matki i z dziecia :D
              Jeżeli ze zwykłą łyżeczką Wam nie idzie, to z tą Medeli też może być problem, bo zasada działania właściwie taka sama. Dzieć ma mieć łyżeczkę opartą o dolną wargę, a górną sobie spijać. Ale z Medelą jest o tyle łatwiej, że ta łyżeczka to właściwie bardziej łopatka - jest głęboka i ma wysokie boczki, przez co się mniej wylewa. Poza tym, nie musisz jej ciągle odrywać od buzi dziecka, jak w przypadku zwykłej łyżeczki, żeby co chwilę nabierać mleczka. Trzymasz ją cały czas na wardze, a jak ściśniesz boki tej smoczko-łyżeczki, to automatycznie napełnia się mleczkiem z butelki. Nawet mojej mamie udało się ją opanować, choć z zasady nie uznaje innych sposobów karmienia niemowlaka niż butelką.
    • malwina.okrzesik Re: Niekapki a kp 11.07.11, 16:36
      Gdy dziecko dostaje już coś innego poza mlekiem mamy, ważne aby odbywało się to w sposób uwzgledniający prawidłowy rozwój jamy ustnej. W czasie karmienia kubeczkiem pracują stawy i mięśnie, których rozwój jest niezbędny dla prawidłowego doskonalenia umiejętności mowy. W późniejszym czasie zmniejsza się prawdopodobieństwo częstych wizyt u logopedy, dentysty czy ortodonty.
      Kubek niekapek nie wspiera naturalnego rozwoju jamy ustnej, ale uczy pobierania płynów w sposób niefizjologiczny.
      • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 11.07.11, 17:22
        Dziękuję, takiej opinii potrzebowałam, żeby potwierdzić słuszność odstawienia niekapka :D
        • polsz Re: Niekapki a kp 13.07.11, 14:15
          malwina.okrzesik ma rację ale wcale nnie musisz całkiem rezygnować z niekapków. Polecam niekapki firmy Lovi. Picie z nich symuluje picie z normalnego kubka (te niekapki nie mają tzw dziubka) a równocześnie zabezpiecza prze dzikim rozchlapywaniem
          • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 13.07.11, 16:16
            polsz napisał:

            > malwina.okrzesik ma rację ale wcale nnie musisz całkiem rezygnować z niekapków.
            > Polecam niekapki firmy Lovi. Picie z nich symuluje picie z normalnego kubka (t
            > e niekapki nie mają tzw dziubka) a równocześnie zabezpiecza prze dzikim rozchla
            > pywaniem

            Ale chodzi Tobie o te kubki 360 czy też lovi maeszcze inne niekapki?
            • polsz Re: Niekapki a kp 14.07.11, 08:17
              360 to pojemność butli "pod spodem" ale właśnie o to mi chodzi. Moja córcia się na nich uczyła i w lot pojęła o co chodzi
              • migotka2604 Re: Niekapki a kp------ do polsz--- 14.07.11, 10:00
                synek ma 5 miesięcy, przymierzam się do zakupu kubeczka o którym piszesz, czy taki maluch załapie obsługę tego kubeczka? ile miała Towja córeczka kiedy uczyła się z niego pić?
                • polsz Re: Niekapki a kp------ do polsz--- 14.07.11, 12:42
                  dostała to jak miała 8 miesięcy, wcześniej nawet nie wiedzieliśmy że coś takiego istniej. Załapała błyskawicznie
              • mia_siochi Re: Niekapki a kp 14.07.11, 10:17
                polsz napisał:

                > 360 to pojemność butli "pod spodem"

                Raczej wątpię ;)
                • migotka2604 Re: Niekapki a kp 14.07.11, 11:49
                  no ja tez watpie jak przygladam sie temu kubeczkowi:)ale czeka mnie powrot do pracy, maly nie obsluguje butelki, ale pic cos bedzie musial....wiec z czego?
                  co niektorzy tylko czyhaja, zeby mu butle wcisnac do dzioba:/
                  • mia_siochi Re: Niekapki a kp 14.07.11, 11:54
                    Wątpię, że "360" pochodzi od pojemności ;)
                • polsz Re: Niekapki a kp 14.07.11, 12:48
                  sorki, masz rację. Dokładniej to jest 360°.
                  produkowany w trzech pojemnościach: 210,250,350.
                  Moja maleńka ma akurat ten największy.
                  Polecany dla dzieci powyżej 9 miesiąca ale Nadia zaczęła z niego korzystać jak miała 8
                  • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 14.07.11, 14:15
                    No niezupełnie. To ten najmniejszy jest polecany od 9 mies, średni od 12. a największy od 18. mies.
                    Moja ma 6 mies. i trochę i już dobrze jej idzie. Trzeba tylko poćwiczyć. Czasem tylko się zdarza, że wyciągnie łyk i zapomni połknąć :D
              • klarci Re: Niekapki a kp 14.07.11, 13:59
                360 stopni
                czyli, że można pić z każdego miejsca krawędzi - podobnie jak ze szklanki.
                i nie jest prawdziwym niekapkiem - niestety - bo jak przechylisz to coś tam wycieka
          • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 13.07.11, 16:16
            polsz napisał:

            > malwina.okrzesik ma rację...

            No się rozumie :D W końcu to nasz ekspert :D
    • klarci Re: Niekapki a kp 14.07.11, 13:49
      nie wypowiem sie o niekapku i kp, bo nie używałam i się nie znam.
      napiszę tylko, że ortopedzi odradzają niekapki bo psuja zgryz
      • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 14.07.11, 14:12
        Ortopedzi??? ;-)
        • mia_siochi Re: Niekapki a kp 14.07.11, 14:47
          A skąd wiesz, może są ortopedzi którzy mają takie hobby? Nie można tak od razu negowac.
          ;)

          ps.wiemy, wiemy, przejęzyczenie :)
          • hanusina_mama Re: Niekapki a kp 14.07.11, 17:29
            Ależ ja nie neguję tylko zapytuję i czekam na dalszy ciąg historii o ortopedach ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka