A więc trochę minęło od wizyty u endo. Oczywiście lekarz stwierdził, że wyniki są ok. Zrobił mi USG, wyszedł guzek, ale mały. Lekarz przepisał mi tylko żelazo i witD o kazał stawić się do kontroli za 6 miesięcy. I teraz pytanie. Czy czekac pół roku czy szukać nowego endokrynologa? Bo szczerze
Ogólne problemy zaczęły się od stycznia tego roku od zawrotów głowy, problemów z utrzymaniem równowagi, pogorszenia się wzroku (utrata ostrości widzenia), Z biegiem czasu dochodzą nowe, bóle brzucha, kłucie i pieczenie w klatce piersiowej, tachykardia, włosy wychodzą garściami… i tak dużo innych
No więc widzę, że nie jestem sama. Ja od 4 miesiecy codziennie zmagam się z czymś nowym. Raz boli tu, raz tam, dolegliwości jest tyle że sama już nawet nie pamiętam wszystkich. Badało mnie 2 laryngologów, chirurg, ortopeda, endokrynolog, radiolog, onkolog, 2 neurologów w szpitalu, multum lekarzy na
w stawach (bezboleśnie, ale stało się to z dnia na dzień). Do tego wszystkiego doszły okropne bóle mieśni szyi bardziej po stronie prawej, uciski, dyskomfort i to tak na prawdę chyba najbardziej mi dokucza. Zrobiłam masę badań na własną rękę bo mój lekarz rozlożył ręce. Badania krwi (jedynie w
czesto bolą mnie stawy wypadaja mi wlosy od jakiegos roku dostałam jakiejś kaszki na twarzy wychodza mi czesto jakies wielkie bólwy ropne dodam ze nigdy wczesniej nie mialam problemow z tradzikiem chodze na kwasy do kosmetyczki i oczyszczanie jednak malo to pomaga mam 30 lat. Podaje wyniki: TSH 2
, wiadomo. Bolą mnie dość często stawy a ostatnio nawet kości. Do tego - całą jesień i zimę mocno wypadały mi włosy (choć teraz albo tego nie widzę bo się przyzwyczaiłam, albo jest lepiej). Każdy lekarz zawsze badał mi tylko TSH - wychodziło w okolicach 2 od kiedy odstawiłam antykoncepcję hormonalną (ok 2
. > >zimne stopy i dłonie Zimne kończyny też od "zawsze". > >bóle stawów Też od zawsze, być może od złej budowy jednego z typów kolagenu (luźne stawy itp.). Kiedyś było gorzej nawet, bo "kości" kończyn bolały mnie często, np. od zmiany temperatury. > >gdy przebywam nad morzem
żołądku, bóle w podbrzuszu, wzdęcia, zgaga, zaparcia (kiedyś miałam wrzody, stan zapalny i przepuklinę, teraz tego nie ma, czasem tylko odzywa się refluks) >Mam ciągle chrypkę, okropnie suche gardło, kiedy się kładę mam odruch pokasływania. >zimne stopy i dłonie >bóle stawów >gdy
, wiesiołek, ostropest, witadmina D3 + K2, witamina C,probiotyk,B12,TMG,Siberian Eleuthero - na nadnercza. Mojego męża zmotywowałam informacjami na temat szkodliwości glutenu, cukru i laktozy. Ponieważ ma Crohna i do najchudszych nie należał, ponadto miał problemy ze stawami i skórą więc postawił wszystko na
moniqua , moja "nerwica" trwa od 10 lat. Zaczęło się jakiś rok po pierwszym porodzie. Szukałam wtedy przyczyn lęków i wielu przerażających objawów somatycznych (palpitacje, drętwienia, bóle stawów, szczękościsk, otępienie, itd). Spośród kilku lekarzy był też endokrynolog. Badano mi wówczas TSH
: forum.gazeta.pl/forum/w,24776,143586915,146626905,Re_obrzeki_.html odpowiedź długa: forum.gazeta.pl/forum/w,24712,30208142,30250396,Re_Czy_moga_mnie_bolec_stawy_od_tarczycy_.html > Czy niedoczynność powoduje
wykonywałam, mniej więcej co 8-12 miesięcy, tylko podstawowe badania: morfologia krwi, badanie ogólne moczu, glukozy na czczo (zawsze wszystkie w normie) i cholesterolu (w górnej granicy normy) i zaleconego przez endokrynologa tylko badania TSH co 4-6 miesięcy (wynik oscylował od 7,24 na początku
stawów. Pierwszy raz od roku poczułam się właściwie zdrowo. Tydzień temu zwiększyłam dawkę tyroksyny na 12mg. I teraz znów to samo - zaczęło boleć mnie ucho, później szyja, węzły chłonne, kości, stawy, mięśnie, spuchło mi jedno oko i zaczęła się jeszcze gorsza neuralgia niż miałam. Już sama nie wiem