.filem, a zarazem żyć z nimi pod jednym dachem jako żony czy też tolerować w najbliższym otoczeniu typu brat, kuzyn, ojciec, wujek, współpracownik, szef, klient, dziadek, gość który przychodzi naprawić kran czy skosić trawnik przed domem, no ktokolwiek dosłownie. Przecież jeśli ja kogoś podejrzewam o bycie
Też już jesteśmy po gościach. Jedzenia jak dla pułku wojska nam wyszło. Podzieliłam na cztery domy. Jutro zawiozę tatusiowi gołąbki które uwielbia. Jaguś ze starszymi czy młodszymi niespodzianki się zdarzają. Od wczoraj miałam okropne bóle żołądka, nie mogłam zjeść śniadania, obiadu tyle co
konsta-is-me napisała: > Absolutnie żadne. > Widzę wyłącznie wady. > A argument o "można rozmawiać z gośćmi " mnie nie przekonuje, bo po pierwsze rz > adko mam gości dla których gotuje, po drugie skoro mam gości, to dlaczego zamia > st spędzać z nimi czas miałabym
Absolutnie żadne. Widzę wyłącznie wady. A argument o "można rozmawiać z gośćmi " mnie nie przekonuje, bo po pierwsze rzadko mam gości dla których gotuje, po drugie skoro mam gości, to dlaczego zamiast spędzać z nimi czas miałabym gotować ? Przygotowałabym wszystko wcześniej i co najwyżej
Potwierdziłam swoje zle zdanie o Laweciarzu. Ja bym się bała do niego odezwać, bo zaraz by coś chamsko odburknal. Chyba wiele osób uważa go za spoko gościa, a Kaję za taką okropną, bo to taki polski klasyk jeśli chodzi i chłopów z prowincji- mruk. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni i wydaje się
gości weselnych są za cioteczną siostrzenicą szwagra panny młodej, jeśli chodzi o ważność, a potem już nic. Żadnych odwiedzin (czy Borejki w ogóle chadzaly do Józeczkow kiedy nie potrzebowały się nażreć?), kartek na święta, telefonów, nic. A niech spadają. -- Wiedźma To jest bez sensu! To jest
brawo. 💬🌀 Dalej - te wszystkie teksty w stylu "po co w ogóle istnieje coś tak okropnego jak szerszeń?!". No cóż, wy macie swoje wilki, które regulują populacje jeleni i dzików. My – szerszenie – jesteśmy takimi trochę wilkami świata owadów. Bez nas mielibyście plagi much i innych nieproszonych gości w
moja obecnością , więc nie zmieniam gwałtownie nawyków. W ogóle myśl że mam sobie dezorganizowac życie ( albo ja komuś ) jest okropny.
– widać dostojnego gościa powitać przybył. Nagle powstała ogromna wrzawa – Jedzie! Jedzie! – krzyczano. Patrzą ludziska, a tu ulicą Mostową na pięknym kogucie, w złote pióra strojnym, jedzie Pan Twardowski. Wjechał na Rynek, koguta zatrzymał, aż złote iskry się posypały. Zsiadłszy z pięknego ptaka, pokłon
, Lecz nikt nie przejdzie — chyba pies zbłąkany, Co głodny wyjąc obgryzuje kości.A kruki krążą ponad zamku ściany I patrzą w okna... o ! tych czarnych gości Okropna tutaj przyciąga biesiada!Pan Wojewoda milcząc, z konia zsiada I w zamek idzie, straszliwie spokojny
– widać dostojnego gościa powitać przybył. Nagle powstała ogromna wrzawa – Jedzie! Jedzie! – krzyczano. Patrzą ludziska, a tu ulicą Mostową na pięknym kogucie, w złote pióra strojnym, jedzie Pan Twardowski. Wjechał na Rynek, koguta zatrzymał, aż złote iskry się posypały. Zsiadłszy z pięknego ptaka, pokłon
, Lecz nikt nie przejdzie — chyba pies zbłąkany, Co głodny wyjąc obgryzuje kości.A kruki krążą ponad zamku ściany I patrzą w okna... o ! tych czarnych gości Okropna tutaj przyciąga biesiada!Pan Wojewoda milcząc, z konia zsiada I w zamek idzie, straszliwie spokojny
– widać dostojnego gościa powitać przybył. Nagle powstała ogromna wrzawa – Jedzie! Jedzie! – krzyczano. Patrzą ludziska, a tu ulicą Mostową na pięknym kogucie, w złote pióra strojnym, jedzie Pan Twardowski. Wjechał na Rynek, koguta zatrzymał, aż złote iskry się posypały. Zsiadłszy z pięknego ptaka, pokłon