kwestia organizacji czasu.ja pracuję,gotuję codziennie obiad,mam czas na czytanie (a bardzo lubię),siedzenie przy komputerze,prasuję wszystkim ubrania (raz w tygodniu),zajmuję się 2-latką (na zmianę z mężem),pomagam 12-latkowi w lekcjach...wszystko da się pogodzić.nie umiem tak bezczynnie
Kasiu! Teraz sa inne szuszarki. JEsli prania nie przesuszysz - wlasciwie nie bedzie wymagalo wiekszego prasowania.
A propos suszarki: z moich osobistych doswiadczen wynika, ze suszarka "zastepuje" prasowanie tylko, jesli sie odpowiednio wczesnie to suche pranie wyjmie. W przeciwnym razie jest gorzej niz po suszeniu na sznurze. Magda
pełnił funkcję szefa personalnego Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie. Matką Ernesta Skalskiego jest Zofia Nimen. Zofia Nimen była sekretarzem technicznym KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) � dywersyjnej agentury Kominternu, siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich
Moje prześcieradło dzięki swojej elastycznej formie idealnie dopasowuje się do łóżka, z cieplną regulacją. Nie wymaga prasowania. Z gumką na obrzeżach. 80% bawełny, 20% poliestru a wydział do spraw handlu białą śmiercią z gumką w głoni na obrzeżach uprzyjemnia sobie sny.
marrakuja napisała: > Proszę oświećcie mnie - jakie ubrania nie wymagają prasowania? Prasować nienawi > dzę, staram się raz na kilka dni zwalczyć stos upranych rzeczy dzieci, ale zaws > ze coś jeszcze trzeba uprasować na bieżąco... a jakie, poza meskimi koszulami, wymagaja
Wszelkie bawełniane bluzeczki, jak odpowiednio strzepiesz przy wieszaniu i równo powiesisz, a potem składając ręką wygładzisz to wyglądają jak wyprasowane. Jak mąż wiesz to trzeba prasować :-) Do tego jeansy, dresy, rajstopy, majtki, skarpetki... niektórzy to prasują, ja nie. Spodnie j/w strzepnąć
bawi, ja mam czas, żeby pogadać z mężem zanim on pójdzie do pracy. Śniadania mu nie robię, ale prasuję mu koszule, bo lubię :) Karmię małego, mąż idzie do pracy. ok 13 idę z małym na spacer, po spacerze bawimy się w domu. Mam czas na to, żeby poczytać, spotkać się ze znajomymi. Syn chodzi spać
. W domu gotuje sobie i corce (mezowi sporadycznie), robie pranie, od czasu do czasu podgarniam w domu. Nie prasuje. Dziecko ma 15 miesiecy, jedna drzemka dziennie 1-3pm - to jest MOJ czas, badz, kiedy mam prace - czas kiedy pracuje. Rano (do drzemki) - jemy obie sniadanie, idziemy na godzine
O jessoo, zazdroszczę organizacji. dwa prania i obiad? Ja mając więcej wolnego czasu rano to bym pewnie kawę wypiła albo poleżała dłużej. A tak niestety, często jestem opóźniona, bo mam głupią manie szykowania i prasowania ubrań rano a nie wieczorem. Przez wiele lat jeździłam do pracy
Tak tak, taki do calosci domu juz jest, brakuje mi na dole zeby ogarniac wejscie i pralnie bo tam zawsze sporo piasku i innych takich. I tak sobie mysle jak ja wczesniej zylam bez suszarki do prania...z ta iloscia co ostatnia piore to zycia by mi nie starczylo na rozwieszanie/sciaganie/prasowanie
Raz na 2 tyg cały dom sprząta mi kobieta. Przez 6-8 godz spokojnie można wszystko odkurzyć, zmyć na mokro i umyć łazienki + podstawowe prasowanie. Z oknami w ciepłym sezonie przy każdym sprzątaniu myje ok 2 okna. To wystarcza żeby zasadniczo nie zapuścić domu. W między czasie ogarniam drobniejsze
Wiesz Perla ja nie mam Lamborgini z szoferem tak jak Miriam,nie mam sprzataczki tak jak lady,ale umiem sobie za to zorganizowac zycie. Zakupow nie robie codziennie bo mam zamrazarke i lodowke, zmywarka zmywa, pralka, pierze.Zostaje sprzatanie i prasowanie.Prasowac umiem bardzo dobrze i do
Och, Sewku, nie zauwazyles jednego pysznego felietonu Rybinskiego w Rzczypospolitej, z ktorego wynika (do tego proawadzi ostatni akapit tekstu), ze organizatorom Parady Rownosci lepiej byloby pod butem Pinocheta, niz pod butem Allende. Do tablicy po nazwisku zostal wezwany Szef organizacji