Dodaj do ulubionych

organizacja dnia

25.09.06, 22:42
mam pytanie do mam. jak organizujecie sobie dzień mając dziecko, albo nawet
dwoje, troje... czy codziennie zrywacie się skoro świt przygotować mężowi
sniadanko, czy codziennie gotujeci, czy w całym dniu macie czas tak upełnie
dla siebie? uprawiacie może jakiś sport, czy sporadycznie czy
codziennie,pytam mam tych pracujących jak i nie. bużka i pozdrawiam wszystkie
Obserwuj wątek
    • janka007 Re: organizacja dnia 25.09.06, 22:46
      pytanie do mam pracujących czy nie?
      • lia_may Re: organizacja dnia 25.09.06, 23:03
        ja jeszcze ne pracuję. mam jedno dziecko. kazdy kolejny moj dzien jest
        niepodobny do poprzedniego, ale schematyczny:

        - godz. 4,5 - syn na śpiąco zjada mleko z kleikiem i dalej nyny
        - wstaje ok. 7 z małym, jem sniadanie, piję kawę, czytam poranną prasę (mąż
        kupuje przed wyjazdem do pracy ok. 6.30); właczam teletubisie i robię obiad dla
        dziecka, jak lata kurz po kątach - odkurzam, używam mopa
        - ok. 10 - kłade malca na drzemke i zazwyczaj drzemię razem z nim
        - ok. 12-13 - syn zjada obiad, włączam pralkę i siup na spacer; na spacerku
        jakiś słoiczek z owocami albo banan, arbuz ze straganu, albo rogalik z
        piekarni. wsadzam go do piaskownicy albo idziemy na tzw. wybieg czyli do
        ogromnego parku z setkami metrów kw trawy
        - ok 16 - powrót do domu, dziecko wcina podwieczorek i ściąga wszystko z półek,
        zabawki z kartonów lądują gdzie popadnie, ja robię obiad dla męża, rozwieszam
        pranie
        - ok. 17 - siadam na kanapę i oglądam tv albo dzwonię do znajomych wszelakich
        przy okazji tańcząc, śpiewając, gilgocząc, turlają się, czytając książeczki i
        robiąc wszystko aby dziecko "parskało" śmiechemsmile
        - ok. 18 wraca mąż i czasami idzie z dzieckiem na spacer a czasami idziemy
        razem, czasami jedziemy na zakupy (różnie)
        - ok. 19 - kąpiel, przygotowuję kaszkę, mąż "wyciera" syna i ubiera w śpiochy
        - ok. 20 - dziecko zasypia ze swoim kochanym misiem

        i czas dla mniesmile niestety czasami prasuję


        jestem typową "kurką" domową
        • lia_may Re: organizacja dnia 25.09.06, 23:09
          acha

          codziennie cwicze wieczorem, jak nie caly uklad to przynajmniej brzuszki.
          czasami jezdzimy rodzinnie na basen, ale to zaden sport, bo ja caly wypad
          siedze z synkiem w brodzikuwink
    • a.lenard Re: organizacja dnia 25.09.06, 22:54
      śniadanko mąż robi sobie sam, no chyba ze ja jestem na nogach i on ładnie
      poprosi tongue_out gotuję codziennie, oprócz soboty lub niedzieli, wtedy mąż się
      popisuje lub zamawia pizzę. Czas dla siebie mam jak dziecko idzie spać czyli
      około 21. Wtedy to siadam do forum, czytam książkę itp. Sportu nie uprawiam,
      ubolewam nad tym, ale poprostu nie lubię. Aha jestem mamą będącą z dzieckiem w
      domu, jednym jak narazie smile
    • demarta Re: organizacja dnia 25.09.06, 23:04
      obowiązki z małym na pół, często na niekorzyść męża... o śniadakna, obiadki
      zależnie od inwencji, ja miewam raz na miesiąc....
      mi śniadania nikt nie robi, to dlaczego ja mam o czyimś myślec, obiad to tez
      wspólny problem, więc nie czuję się jedyną za niego odpowiedzialną, albo ja
      albo mąż, albo knajpa zostaje.
      ja marysią nie niczyją być nie zamierzam, a tym które czują taki przymus
      serdecznie współczuję.
    • zojkaojka Re: organizacja dnia 25.09.06, 23:40
      u mnie panuje wielki spontan ale niestety dzieciaczki starsze zaczęły szkołę
      więc troche zasad się pojawiło np pory wstawania i kladzenia spac i odrabianie
      lekcji.No i karmić dzieci też trzeba smile .Sprzątam z mężem ,a i dzieci gonie do
      pomocy , chyba zatrudnimy panią do większych porządków.Pranie ja wkadam a maz
      wieczorem rozwiesza i smieci wyrzuca.Nigdy nie prasuje bo nienawidze tego.Rano
      wstajemy o 7 robimy sniadanie i kanapki do szkoly i pracy.Kawy domagam sie
      czesto do lozka bo czytam forum po nocach i ciezko mi wstacsmile)Maz zawozi synow
      do szkoly , ja sprzatam pobieznie ,potem spacer z
      dziewczynkami,zakupy ,obiad,odbieram dzieci ze szkoly , wpadamy do znajomych
      albo spacer.Po powrocie do domu odrabianie lekcji i kolacja.Maz wraca i
      kladziemy dzieciaki spac.No i to juz nasz czas od 20-21smileGotuje obiady tak co
      drugi dzien, czesto rodzice nas zapraszaja, czasem jemy na miescie.Fuchy robie
      albo przy dzieciach jak sa zajete zabawa , albo oddaje dziadkom(rzadko),albo
      pracuje po nocach.Tak samo z czytaniem itp.Cala rodzina jezdzimy na nartach ,
      rowerach ,plywamy w morzu i jeziorach,i jezdzimy na biwaki i splywy
      kajakowe.Cwicze tez z dziewczynkami w domu.Od przyszlego roku dziewczyny ida do
      przedszkola , a ja wroce do pracysmile))))
    • mamakw1 aaaa 25.09.06, 23:42
      a o której wstajecie?i ile macie dziecków-to chyba jest jakoś powiązane? ja o 6-
      6.30-jedno 2 letnie i drugie 3mies w brzuszku
    • pandora_ Re: organizacja dnia 25.09.06, 23:52
      Ja pracuję, na swoim, ale czasem mam dłuższe dni.
      Pobudka około 7.00, młody leci do "telebusi", a ja robię śniadanie (męża albo
      nie ma w domu - w delegacji - albo już był wyszedł około 6.30). Jem z Pitu,
      potem bawimy się, ubieramy albo nie do około 8.00. Przychodzi niania, ja
      szykuje obiad (czesc z poprzedniego dnia, czesc swieza - warzywa i zupa),
      ogarniam chałupę i szykuję się do pracy. Wychodzę 9.20 i nieługo potem jestem w
      pracy. Wracam różnie, często koło 16, czasem o 14, czasem o 21 sad ale staram
      się celowac w 16. Wracam, po drodze zakupy - jeżeli nie ma taty, to odbieram
      Pitu z placu zabaw jak jest ładnie ,bawimy się, ide coś zjeść, a potem troche
      domowego relaksu. Kolo 19 kapiel młodego, bajka i spać po 20. A ja zasypiam
      albo razem z nim albo o 1 w nocy...
    • nanuk24 Re: organizacja dnia 26.09.06, 04:45
      No nie. Ja wstaje przed 10, maz pare minut po czwartej, wiec glupia nie jestem
      zeby o tak wczesnej porze zrywac sie, tylko po to, zeby badz co badz doroslemu
      i sprawnemu facetowi zrobic sniadanie. Zreszta maz sniadan nie jada, dopiero
      lunch okolo 11 gdzies na miescie. W ciagu dnia mam luz, zadnych ciezkich
      obowiazkow, wiec i sila rzeczy jestem niezorganizowanabig_grin

      Wiec po tej porannejwink pobudce ide do kuchni zrobic kawe i dziecku sniadanie.
      yn je, a ja w tym czasie popijam kawe jednoczesnie buszujac po internecie.
      Komputer mam w kuchni, wiec syna w zasiegu wzroku. Po sniadaniu syn oglada
      Ulice Sezamkowa i teletubusie ja ide do lazienki sie szykowac, jednoczesnie
      zstanwiajac sie, gdzie z dzieckiem isc. Idziemy wiec albo na plac zabaw albo
      wsiadamy w samochod i jedziemy do znajomych z dziecmi. Jesli mam do zrobienia
      zakupy, to robie po drodze. Po kilku godzinach wracamy do domu, syn zajmuje sie
      swoimi sprawami, ja swoimi. Okolo 17-18 nastawiam obiad dla siebie i dla meza.
      Maz przychodzi, zjada i bawi sie z synem, a ja mam czas dla siebie. Syn zasypia
      w roznych godzinach(czasem 20, 21, 22) maz idzie spac jak juz sie mna nacieszy,
      ja zasypiam okolo 2 ten nocny czas jest tylko dla mnie.
      • zuzanna56 Re: organizacja dnia 26.09.06, 07:13
        Wstaję czasami o 6.00 czasami o 6.30. Mąż przed 6.00. Każdy robi sobie kanapki
        do pracy, ja potem robę śniadanie dzieciom. Zwykle o 7.30 lub 8.00 przychodzi
        mój tata bo córka jest w przedszkolu od 9.00 a ja idę do pracy wcześniej. Syn
        sam chodzi do szkoły na 8.00 lub 8.55. Czasami go zawożę w drodze do pracy.
        Jestem w domu zwykle po 16.00, raz o 15.00 a raz o 13.00 i tylko wtedy mogę
        odebrac córkę z przedszkola. Zwykle robią to moi rodzice. Zakupy raz w tygodniu
        robimy w supermarkecie.
        I tak leci...
    • ulfa Re: organizacja dnia 26.09.06, 08:33
      Siedzę w domu z półrocznym dzieckiem. Do pracy (jak będę miała gdzie) chcę
      wrócić za rok. Decyzję o tym, że pójdę na wychowawczy podjęliśmy wspólnie z
      mężem. Oboje nie chcemy, żebym siedziała w domu dłużej niż 1,5 roku. Zobaczymy
      jak to wyjdzie. Rozkład dnia??? Ok 7 syn wstaje i chwilę się bawi, ja mam czas,
      żeby pogadać z mężem zanim on pójdzie do pracy. Śniadania mu nie robię, ale
      prasuję mu koszule, bo lubię smile Karmię małego, mąż idzie do pracy. ok 13 idę z
      małym na spacer, po spacerze bawimy się w domu. Mam czas na to, żeby poczytać,
      spotkać się ze znajomymi. Syn chodzi spać o 22.
    • w_ania Re: organizacja dnia 26.09.06, 14:24
      Dziewczyny 3,5 i 20 miesiecy
      5.30 pobudka lecę do łazienki wychodzę o 6.00 potem kręcę się po domu szykuję
      kanapki dla siebie i lecę do pracy. Mąż wstaje o 7.00 leci do łazienki o 7.30
      przyjeżdża babcia. Mąż zawozi małą do przedszkola po drodze do pracy a młodsza z
      babcia jedza śniadanko potem babcia odbiera starszą o 13 z przedszkola około
      14 jedzą obiad i idą spać - obie. O 16.30 wracam z pracy robiąc zakupy.o 17.30
      wraca mąż. Obiad jemy około 18 o 19 dzieci jedzą kolacje i idą spać czytanie
      przytulanie o 21 mamy czas dla siebie. Ze sportem cieniutko - czasem jedziemy na
      koniki.
      Ania
    • agatha_mama Re: organizacja dnia 26.09.06, 20:41
      Hmmmm, a u nas zero organizacji, nie wyrabiam się z niczym, mąż za granicą, a
      ja sama z trójką dzieci, 2 psy, Królik i kot, do tego własny sklep i zero
      pomocy, help !!!!!!!!!!!!!!!!!! buziaki!!!!!
    • kayah73 Re: organizacja dnia 26.09.06, 20:52
      Maz na szczescie umie sobie sam zrobic zarowno sniadanko jak i obiadek, potrafi
      rowniez zmyc naczynia z calego dnia (co robi codziennie), odkurzyc, wyniesc
      smieci, wyjsc z psami na dwor, zrobic zakupy, itd.

      Nie pracuje, czasami dorywczo kilka godzin dziennie, ale w tym momencie akurat
      nie. W domu gotuje sobie i corce (mezowi sporadycznie), robie pranie, od czasu
      do czasu podgarniam w domu. Nie prasuje.
      Dziecko ma 15 miesiecy, jedna drzemka dziennie 1-3pm - to jest MOJ czas, badz,
      kiedy mam prace - czas kiedy pracuje. Rano (do drzemki) - jemy obie sniadanie,
      idziemy na godzine-poltorej na spacer z psami, potem albo zakupy albo idziemy
      bez psow na plac, po powrocie jakas przegryzka, mloda idzie spac. Budzi sie ok
      3-3:30pm, je wtedy obiad, potem roznie, czasami na krotki spacer, czasami bawi
      sie w domu, czasami jedziemy odwiedzic mame, ktora pracuje niedaleko, w lecie
      chodzilysmy na basen, moze teraz znow zaczniemy. Maz wraca o 5 i przejmuje
      wtedy mloda. 2-3 razy w tygodniu ide wtedy do mojej pracy-hobby (szkole ludziom
      psy).

      Sportu nie uprawiam, tesknie za basenem, ale nie moge sie zebrac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka