Ormonde Jayne Man. -- Nie omieszkaj dać Świadectwa polskości Bądź Patriotą zmyślnie produkując Miód (by Kury)
Jeśli różane to mogło to być Dark Rose (róża, oudh, drzewo sandałowe) od Czech&Speake albo Tai'f (róża, pieprz i szafran) od Ormonde Jayne. -- Nie omieszkaj dać Świadectwa polskości Bądź Patriotą zmyślnie produkując Miód (by Kury)
kilku dobrych lat) Molecule 01, Hermenessence Ambre Narguile. Ormonde Jayne Taif i Woman, dużo rzadziej POTL (kiedyś mój absolutny numer 1), Serge Lutens Ambre Sultan i Fleurs d'Oranger. Zupełnie porzuciłam zapachy kadzidlane i skórzane. Z nieistniejących najbardziej żałuję Gobin Daude - nigdy nie
Zdarzyło mi się w czasach sprzed powszechnej dostępności próbek zamawiać perfumy tylko na podstawie recenzji i dyskusji na forach perfumiarskich. Nawet kilka razy trafiłam w 10 (na przykład POTL Luctor et Emergo, CdG, pierwsze Ormonde Jayne czy Serge Lutens, kiedy go nie było jeszcze w Polsce) ale
Z tą wodą po ogórkach to niesamowita sprawa. Miałam to samo z Sarrasins od Lutensa i z Frangipani i Sampaquita Ormonde Jayne. Do dziś nie wiem, kto jest winowajcą: czy nos mnie oszukuje (mam niezwykle wyczulony węch i mój mąż często twierdzi, że mam powidoki zapachowe), czy moja skóra tak wariuje
Mam nadzieję, że zamówiłaś też Molecule 01? To jest mój numer 1 z lekkich zapachów, i jedyny gdzie przypadkowi ludzie zatrzymywali mnie na ulicy z pytaniem, co to za perfumy. Jak jeszcze nie próbowałaś to polecam też z niszowych Ormonde Jayne z UK - można chyba zamawiać próbki na ich stronie
Ormonde Jayne ma też obecnie kilka zapachów orientalnych ale najlepsze są według mnie jej pierwsze zapachy (nieorientalne) - obadaj właśnie Ta'if i Ormonde Woman, może też Champaca i Osmanthus. Z tego co pamietam, miała sklep w Royal Arcade na Old Bonds Street i też chyba w Harrodsie. Po latach
Taa kwiatki też lubię. Ormonde Jayne muszę obweszyc.
Ja lubię Ombre Rose Jean Charles Brosseau ale to nie jest czysta róża tylko pudrowa róża. Dark Rose Czech & Speake - róża z oudh. Tai’f Ormonde Jayne - róża z pieprzem.
Spróbuj Ta'if od Ormonde Jayne (róża + pieprz) i Ormonde Woman (zielony zapach, z główną nutą Black Hemlock, niezwykły)
W 1891 r. pierwszą w Polsce fabrykę rowerów założył Władysław Sierpiński. Polska Fabryka Rowerów i Motocykli Wicher, zlokalizowana była w Łodzi przy ul. Kilińskiego 96a. Produkowała kilkaset rowerów rocznie, gdyż właściciel nie zdecydował się na masową produkcję. Zaś warszawska firma Ormonde
Tak, dla mnie też Osmathus Yunnan z Hermessence jest całkiem ok. Jeśli lubisz zapachy herbaciane to koniecznie powinnaś spróbować Champaca Ormonde Jayne, dziwny ale i ciekawy zapach (jak dla mnie pachnie jak biała herbata z prażonym ryżem). Osmanthus (też od Ormonde Jayne), jest również bardzo
taje napisała: > Dawno dawno temu fascynowało mnie perfumiarstwo i kolekcjonowałam zapachy > niszowe ale to były prehistoryczne czasy kiedy Serge Lutens to była prawdziwa > nisza, Ormonde Jayne dopiero wchodziła na rynek a Luca Turin był nieznanym felietonistą :-) Ech, czyli