wydaje mi sie ze pani doktor pracuje na józefowie no ale faktycznie to wyjatkowy lekarz ja też się cieszę ze pani doktor opiekowala sie mna w ciązy. dala mi tyle wsparcia i zawsze mówiła ze bedzie dobrze no i było wiem też ze dla swoich pacjentek naprawdę sie stara i robi co moze znam doktor
spokojnie, my nasz poród wspominamy bardzo pozytywnie. pomimo remontu na józefowie tłoku nie było. oddział pachnie jeszcze nowościa, nie wiem jak wyglądał oddział kiedy rodziła autorka listu, ale teraz warunki są prawie jak na amerykańskich filmach
podobno jest w radomiu zzo , na józefowie ale jest ono płatne 300zł, najlepiej zadzwonic i sie zapytac , mnie tez czeka poród wiec chyba zasiegne informacji na ten temat
Zgadzam się , że idąc do porodu pacjętka przede wszystkim powinna znać swoje prawa. Między innymi to ,że po pierwszej cesarce ma prawo odmówić próby porodu siłami natury i nasz szpital na Józefowie takie prawo respektuje. Ale nie obędzie się baz namowy na taki poród ;). Ja przeżyłam dwie
ja wspominam ogolnie milo,mialam rodzinny wiec moze bliskość męża mnie jakoś wspierała. rodziłam na józefowie,lekarz prowadzący odbierał więc tu nie było problemów...nawet szycie nie bolało. no a poza tym jak kazda skurcze bolesne,porod z kroplówki bo po terminie. i jak na pierwszy poród to
A ja jeszcze o tym braku znieczulenia na Józefowie. Planuję w drugiej cięży chodzić nie do Ananicza (ale też lekarz z Józefowa). Czy jest możliwość, że mimo wszystko Ananicz zgodzi się mnie znieczulić? Czy też musiałabym do niego chodzić? Miałam koszmarne bóle przy pierwszym porodzie, wszystko z
rodziłam 3 lata temu, a ciążę prowadziłam u Ananicza i on sam zaproponował, że mi da znieczulenie jak będę chciała, nawet tak się złożyło, że był w szpitalu, jak przyjechałam, ale znieczulenia nie chciałam na początku, bo myślałam, że wytrzymam, potem żałowałam, ale prawdopodobnie i tak by nie
a ja w pierwszej ciązy dr.Kucharski miał na moniuszki teraz sienkiewicza- fajny facet, konkretny i cierpliwy - ale drogi. druga ciąża dr.Winter - zadowolona byłam...a jego syn odbierał mi poród na józefowie. trzecia ciąża dr.Kotas na żeromskiego, mimo że na kase chorys super podejscie
full opcja czyli rodzinny z oddzielną sala po porodzie plus łazienka w sali 500zł.Na józefowie sa tak miłe panie ze ni trzeba ich opłacać.
a ja rodziłam 3 tyg temu na józefowie.Miałam poród rodzinny co było najlepsza decyzja jaka podjeliśmy z mężem-był mi potwornie potrzebny przy strasznych bólach ,mogłam sie o niego wesprzec, pomagał mi wchodzic do wanny , wychodzic , lał wode masował,wołał połozna,liczył skurcze a na koniec
żyjemy my i nasze dzieci. no ale wracam do sedna. na józefowie są dużo bardziej nowoczesne warunki,sprzęt,sale jednoosobowe itp.niestety słyszałam niepochlebne opinie o personelu medycznym. na tochtermana warunki sanitarno-sprzętowe dużo gorsze,szpital dawno nie remontowany ale sto razy lepsza
jakie szwy zakładane są przy porodzie na józefowie?co zrobic aby załozyli rozpuszczalne?z kim ewentualnie zagadać?
takie terminy przypadają zawsze w porze letniej, wkońcu to okres urlopowy i kochani nasi lekarze jadą na wczasy... moja kuzynka miała podobną sytuację, ale ponieważ leżała na patologii ciąży zanim zamknęli szpital na józefowie to urodziła na narutowicza, ale wszystkie te co się zgłaszały w tym