Dodaj do ulubionych

Porodówka - która ?

29.06.09, 10:06
Witam Was, zaczynam przeżywać zbliżający się dzień porodu, dlatego mam do Was pytanie: Którą porodówkę polecacie - na Józefowie czy Tochtermana - jakie macie doświadczenia ? Czy uważacie że warto opłacić sobie lekarza do porodu czy lepiej położną i jakie są stawki?
Gdzie jest lepsza opieka ... Piszcie. Z góry dzięki za wszystkie porady.
Obserwuj wątek
    • ivinka275 Re: Porodówka - która ? 29.06.09, 11:14
      Nie mam porownania, ale mam dobre wspomnienia z Jozefowa. Nikogo nie
      oplacalam, fakt, moj lekarz prowadzacy stamtad, ale nie byl obecny
      przy porodzie, opieka po porodzie rowniez ok, jedyne zastrzezenia
      mialam do neonatologa, ale poprosilam o konsultacje z inna
      neonatolog i wreszcie pogadalam normalnie.
    • malina-pl Re: Porodówka - która ? 29.06.09, 14:23
      Starszego syna rodziłam na Tochtermana, nie było źle, nie miałam opłaconej położnej,a mój lekarz nie pracował w tym szpitalu. Urodziłam dosyć szybko,od przyjęcia na oddział do porodu minęło 5 godzin, położna bardzo miła i pomocna, pamiętam że miała na imię Małgosia. Gorzej z opieką po porodzie, praktycznie byłam zostawiona sama sobie. Warunki zmieniły się ostatnio na lepsze. Młodszego rodziłam na Józefowie, też dosyć szybko ok 4 godz., tak samo nie znałam położnych ani lekarzy, ale chyba mam szczęście, bo wszyscy byli bardzo mili. Po porodzie, jako że to drugie dziecko,nie potrzebowałam specjalnej opieki, ale położne były chętne do pomocy. Spodziewałam się tylko lepszych warunków, łazienki nie zachęcały do kąpieli.
    • joanna784 Re: Porodówka - która ? 29.06.09, 21:50
      w kwietniu rodziłam na tochtermana,miałam położną-super kobieta-miła ale i konkretna. jesli chcesz mogę podac ci nr tel. na priva.
      • lukrecja34 Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 07:56
        ja oboje rodziłam na narutowicza-polecam! miłe położne,świetna opieka-warunki
        trochę nie bardzo ale dla mnie bardziej liczyła się opieka.
      • martilia Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 09:34
        To ja bym poprosiła nr telefonu i nazwisko tej położnej. Czy ona pracuje tylko
        na Tochtermana?
    • annobr Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 08:52
      Oboje rodziłam na Józefowie. Fakt, łazienki nie ciekawe, ale jeśli chodzi o
      opiekę przy porodzie i po nim, to byłam bardzo zadowolona.
    • marzena604 Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 18:16
      A ja stanowczo odradzam Tochtermana. To co tam przeżyłam sprawiło, że
      jeszcze długo nie byłam w stanie cieszyć się z macierzyństwa. Poród,
      jak poród-bolało, ale nie było opcji znieczulenia-nie i już! Rodziłam
      na tzw.sali do porodów rodzinnych,ale w żeczywistości była do sala,
      która kiedyś była tylko dla noworodków, do zbadania, zmierzenia zaraz
      po porodzie. Została ona podzielona na pół parawanem. Jak dziewczyna
      z sali obok urodziła, to pielęgniarka weszła z dzieckiem i ojcem
      dziecka, a ja właśnie była badana, więc tatuś tego dziecka popatrzył
      sobie co mam między nogami... Lekarka przecięła mi pęcherz płodowy,
      wielkimi nożycami, nic nie wyjaśniając tylko wrzeszcząc, żebym się
      nie ruszała (byłam przerażona,bo wsadziła mi wielkie nożyce między
      nogi). Wsparcie i zrozumienie było zerowe, słyszałam tylko, że ma
      bolec. Po porodzie straciłam sporo krwi i jeszcze coś mi się z
      przeponą zrobiło-w rezultacie byłam bardzo słaba i jak się próbowałam
      wyprostować stojąc-traciłam przytomność. Pielęgniarka tylko raz
      pomogła mi wyjść pod prysznic,a potem usłyszałam, że powinnam sobie
      sama radzić (szpital była zamknięty dla osób z zewnątrz z powodu
      grypy, więc nie miałam żadnej pomocy). W rezultacie, wstrzymywałam
      mocz-czego robić nie wolno, a jak już doczołgałam się do wc, to nie
      miałam siły się potem umyć. Nabawiłam się zakażenie, szwy mi się
      rozeszły... Syn w drugiej dobie zagorączkował, od pediatry
      usłyszałam, że to moja wina, bo brałam lekki antybiotyk w ciąży
      (zaaprobowany przez internistę i ginekologa). Znieśli mnie na septyczny-zima, w oknach szpary takie, że można było palce włożyć, na
      sali może 15 stopni, a pielęgniarki chodziły do naszej łazienki na
      papierosa i potem wietrzyły zostawiając otworzone na oścież okno (na
      położniczym też). Pielęgniarki zabierały dziecko, nic nie tłumacząc,
      więc co dziecko miało robione dowiadywałam się z książeczki po
      wpisach.
      Koleżanki mama widziała jak pielęgniarka karmiąc jedno dziecko z butelki wyjęła mu smoczek z buzi i włożyła do buzi następnego
      dziecka, bo to pierwsze już się najadło. Nie dziwne, że zdarza się,
      że dzieci wychodzą stamtąd z gronkowcem albo bakterią e-coli...
      Może i to jest skrajny przypadek, ale nigdy nikomu tego nie życzę i
      dlatego opisuję to wszystko. ODRADZAM!!!!
      Józefów znam z odwiedzania koleżanek i z ich opowiadań-zupełne
      przeciwieństwo Tochtermana.
      To wszystko było 4 lata temu, może teraz coś się pozmieniało, ale
      dopóki tam ludzi nie wymienią to będzie jak było. Jeszcze przez wiele
      miesięcy jak przejężdzałam obok tego szpitala miałam ataki paniki.
      • margott.pl Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 23:02
        jestem w szoku, rodziłam na Narutowicza 7 miesięcy temu, położna super, poród spoko, potem też ok. Widziałam dokarmianie dzieciaczków, położna brała czyste butelki, przegotowaną wodę itp. Pediatra miła i wszystko tłumaczyła każdej świeżej mamie (było nas na sali 5). Jedzenie też ok, duże porcje, może nie ma tam super warunków ale jest czysto i jest miły personel. Położna bardzo mi pomogła przed w trakcie i po porodzie. Już po, parę razy przychodziła, żeby sprawdzić czy wszystko ok. Drugie też będę tam rodzić :)
        • marzena604 Re: Porodówka - która ? 01.07.09, 10:41
          Może faktycznie coś się tam zmieniło i oby! Ja tam byłam tylko raz po
          porodzie, w odwiedzinach u koleżanki, jakieś 2 lata temu-i widziałam
          te same gęby pielęgniarek i lekarzy, więc personelu nie wymienili... Może w końcu ktoś z szefostwa przeczytał opinie pacjentek
          zamieszczonych na stronie akcji "Rodzić po ludzku" (jak usłyszałam,
          że się starają o ten certyfikat, to mnie śmiech ogarnął) i dało im to
          do myślenia. Ja mam nadzieję, że drugie dziecko będę na Józefowie
          rodzić (chociażby ze względu na moje zdrowie psychiczne).
          Pozdrawiam
      • martilia Re: Porodówka - która ? 01.07.09, 15:55
        Jezu , jestem przerażona... :-0
        A moja koleżanka ostatnio chciała rodzic na Tochtermana i jej nie przyjęli ,
        więc rodziła na Józefowie. Mówi , że ok, nie było najgorzej.
        Ja mam czas na koniec września więc raczej w wakacje się nie szykuję nigdzie...
        chyba to nawet lepiej.
      • joanna784 Re: Porodówka - która ? 01.07.09, 17:53
        ja rodziłam w tym roku w kwietniu i mimo że szpital na pierwszy rut oka nie jest piękny i nowoczesny to personel był naprawdę super, opieka też.
    • klarysa007 Re: Porodówka - która ? 30.06.09, 23:04
      Jeśli rodzisz w wakacje to możesz nie mieć wyboru. W Radomiu jest tak, że
      najpierw jeden, a potem drugi oddział położniczy jest zamknięty. Więc najpierw
      dowiedz się jaki mają rozkład i gdzie najprawdopodobniej trafisz, bo
      najprawdopodobniej wyboru nie będziesz miała. Wtedy możesz już w konkretnym
      miejscu szukać położnej. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli poród jest bez
      komplikacji to prowadzi go połozna więc lepiej mieć w niej przyjaciółkę :) Ja
      rodziłam na Józefowie. Wolę ten szpital ze względu na lepszy sprzęt i warunki
      sanitarne, bo jeśli chodzi o personel to wszędzie można trafić na ludzi i parapety.
      • ivinka275 Re: Porodówka - która ? 01.07.09, 07:09
        Potwierdzam slowa Klarysy, rodzac w wakacje wybor moze byc zerowy :(
        Ja rodzilam rok temu wlasnie w tym newralgicznym czasie, Jozefow
        zamkniety, Tochtermana przepelnione, odeslali mnie na porodowke w
        Lipsku, ale za telefoniczna namowa mojego ginekologa wybralam Ilze.
        Bylam tam dwa dni z saczacymi sie wodami i cudem doczekalam do
        otwarcia Jozefowa 11 sierpnia. Wypisalam sie (jeszcze moglam, bo
        poziom wod byl ok, a skurcze jak nie-skurcze) wiec w te pedy
        pojechalam na Jozefow i tam urodzilam.
        Dowiedz sie dla wlasnego dobra kiedy ktory szpital planuje
        zamkniecie, zazwyczaj w drugiej polowie lipca Tochtermana (na 2 tyg)
        a od razu po nim Jozefow (tez 2 tyg). Na Twoim miejscu zrobilabym
        tez rozeznanie w szpitalach w okolicy Radomia, zeby miec w tym
        czasie spokojniejsza glowe. No chyba, ze rodzisz w zupelnie innym
        czasie :)
        Trzymaj sie, zycze szybkiego porodu i zdrowego maluszka!
        • patsy79 ivinka 01.07.09, 14:16
          dwa dni z sączącymi się wodami? przecież powinni zrobić cc jeżeli upłynęło 24 h
          od pierwszego odejścia wód płodowych. Ja tak miałam nie minęło nawet 24h, na
          Tochtermana rodziłam i nie było tak źle
    • patir23 Re: Porodówka - która ? 01.07.09, 15:24
      ja polecam jozefow...wspominam wszystko bardzo mile.
    • i.w.o.n.k.a Re: Porodówka - która ? 08.07.09, 19:37
      To i ja sie dopiszę :)

      Dwa razy rodziłam na Józefowie, wspomnienia mam krańcowo różne. Za
      pierwszym razem miałam chyba straszny niefart do lekarzy,
      położnych.Wody odeszły mi na samym początku, cesarkę zrobili dopiero
      po... 20 godzinach!
      Drugi raz był juz w porządku, trafiłam na dr.Grzeszczyka, i fajne
      położne.

      Gdziekolwiek byś nie poszła, powinnaś być uzbrojona po zęby,
      najlepiej w kartę praw pacjenta i zestaw wskazówek jak 'Rodzić po
      ludzku' ;)

      • palisanderka Re: Porodówka - która ? 09.07.09, 21:43
        Zgadzam się , że idąc do porodu pacjętka przede wszystkim powinna
        znać swoje prawa. Między innymi to ,że po pierwszej cesarce ma prawo
        odmówić próby porodu siłami natury i nasz szpital na Józefowie takie
        prawo respektuje. Ale nie obędzie się baz namowy na taki poród ;).
        Ja przeżyłam dwie cesarki pierwsza w Wawie w szpitalu
        ginekologicznym, drugi na józefowie. Zdecydowanie poecam józefów.
        • mezi6 Kozienice - polecam 18.07.09, 11:58
          Jeśli miałabym teraz rodzić to jeszcze raz bym wybrała szpital w Kozienicach,
          pierwszą córkę urodziłam na Narutowicza i nie mam miłych wspomnień z tego
          szpitala. Może faktycznie jak ma się położną to inaczej, ja nie miałam to po
          pierwsze leżałam ok 5 godzin pod KTG nie mogąc zejść z łóżka co nie
          przyspieszało akcji porodowej i w bólach też to nie pomagało, po drugie opieka
          po porodzie była znikoma tylko w celach informacyjnych przychodziły. Gdy po
          porodzie kazały iść do toalety to żadna nie przyszła pomóc mimo że musiałam
          przejść przez całą długość korytarza. Do tego lewatywa, nacięcie i golenie to
          rutynowo wykonywały. Dziecko urodziło mi się sine, dobrze że zdrowe.Więcej już
          akcji nie pamiętam ale te mi utkwiły w pamięci sprzed 3 lat.
          W Kozienicach lekarz i położne wspaniałe, fakt że miałam stamtąd lekarza ale gdy
          przyjechał było już po wszystkim. Wszystko na życzenie czy lewatywa czy golenie
          i przede wszystkim ochrona krocza. W trakcie bóli co chwilę przychodziły żeby
          sprawdzić rozwarcie czy KTG. Po porodzie lekarz sprawdzał brzuch, nawet dał
          trochę oksytocyny żeby wszystko się wydaliło. A położne non stop przychodziły z
          pomocą, nawet do toalety która była zaraz obok pokoju chciała mnie zawieźć na
          wózku inwalidzkim. Z czystym sumieniem polecam.
          Ogólnie zauważyłam że szpitale leżące poza większym miastem mają lepszą opiekę,
          teraz byłam z najmłodszą w szpitalu na zapalenie płuc i polecono mi szpital
          również poza Warszawą w Dziekanowie Leśnym.
          • kasia111177 Re: Kozienice - polecam 20.07.09, 20:28
            Pierwsze dziecko urodziłam na Narutowicza, drugie 10 lat później na
            Józefowie. Dlatego 10 lat później, bo doświadczenia z Narutowicza
            skutecznie zniechęciły mnie do macierzyństwa. Szczegółów oszczędzę
            mamom w ciąży.
            Drugi poród na Józefowie wspominam całkiem dobrze i po tym porodzie
            miałabym ochotę na jeszcze jedno dziecko - szkoda tylko, ze lata nie
            te:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka