Ja też z porodówki przy Krasińskiego. Rocznik 1953. I moje dwie młodsze siostry (1956, 1960). Dwie starsze (1949, 1950) jeszcze w Warszawie w Szpitalu Praskim (odbudowanym w 1948).
nie odpowiedzieć : "To sobię zakopię w ogródku!". Dokładnie to pamiętam. A dziś właśnie mija 11 lat od mojego drugiego porodu! Oba porody w Warszawie, pierwszy w IMiD na Ksprzaka - warunki koszmarne, ale personel pomocny, życzliwy. Drugi poród- w szpitalu Praskim- rzeźnia! * urodziłam o 10.30 - i
Rodziłam w 2000 i 2002 roku. To naprawdę lata świetlne. Nie pamiętam cen w 2000, bo płaciłam całościowo. Ale w 2002 - sala do porodu rodzinnego - 500 zł, ZO coś z 500. CC - cennik nieoficjalny, ale wiszący na porodówce - 1500. Sala prywatna ( jedynka ) 150 za dobę - szpital na Madalińskiego. Tylko
wybieranie się wszędzie wraz z czterdziestoma pięcioma kuzynami każdy z trójką dzieci, na przykład do wujka w szpitalu, i robienie przy tym zamieszania i hałasu męczącego innych pacjentów wypisz wymaluj Cyganie w szpitalu Praskim, nie daj Boże leżeć z Cyganką na porodówce <nie, nie zdarzyło mi
A jeszcze może ad meritum :) W ciąży przeczytałam chyba cały internet w temacie porodówek warszawskich, a że jest ich 13, to sporo tego było... Wniosek jest jeden: nie ma porodówki idealnej. Też odrzuciłam Żelazną, Inflancką i Madalińskiego ze względu na tłok, Kasprzaka, Międzylesie, Praski (wtedy
mówiły, że są u mnie jak zwykłe porodowe) i lekarz na IP cisnął bym pojechała o szpitala praskiego, bo ma z nimi umowę... Nie mieli miejsca na patologii ciąży i porodówcę. Lekarz twierdził, że inflancka też odsyła co nie jest prawdą. Skończyło się mocną wymianą zmian i pojechaliśmy na inflancką
medialną aferę. ale na razie proszę o udostępnianie i przestrzeganie kobiet przed szpitalem praskim w Warszawie!!! UDOSTĘPNIAJCIE, OSTRZEGAJCIE, chodzi o życie i zdrowie kobiet i dzieci. treść wiadomości: Mojej lektorki corka lezy w szpitalu praskim na porodowce. lekarze i polozne odmowili jej a
wówczas to Wietnamki (szpital Praski, najbliżej Stadionu) - wśród odwiedzających i Wietnamczycy i Polacy... -- Czytaj REBELYĘ
Cześć Maja, zdecydowałam się na Szpital Praski ze względu na mniejszy ruch. Tuż przed porodem odwiedziłam oba szpitale - wykonałam tam KTG i porozmawiałam z położnymi. Do szpitala pojechałam tydzień po terminie - zatrzymano mnie na patologii, ale moje oczekiwanie na poród nie trwało długo, w
Rodziłam w bródnowskim 30.08.2012. Co do oddziałów - patologia ciąży - super opieka. Porodówka - super wzorowo. Pełna aktywność podczas porodu, spokój, bo sale pojedyncze a nie jak np w szpitalu praskim dzielone łóżka porodowe zasłonką. Opieka rewelacyjna zarówno położnych jak i lekarzy. Sala
alternatywę przygotować, bo nie chce wylądować w Praskim czy na Karowej... tylko co tu zrobić z tą zamiennością.. na Inflandzkiej teza nie chce, bo tam to jak dla mnie fabryka...........