Ciebie takie pytanie:czy po poronieniu lekarz zlecił ci jakieś badania w celu ustalenia przyczyny poronienia?bo mi nie.Doradzał mi ponowne zajście po upływie pół roku i tyle,dlatego teraz się boję bo nie wiem jaka mogła być wtedy przyczyna i czy to sie nie powtórzy
, ktore powinny sie zablizniac. Dlatego warto zebys kontynuowala wizyty u lekarza, moze zebys poszukala wsparcia chociazby na forum o poronieniu - tam jest wiele kobiet, ktore przezyly to, co ty, ktore rozumieja twoj bol, twoj zal, twoja niechec do meza i calego swiata.. z tego, co wiem - takie
Mutak, to bardzo przykre, że poroniłaś. Myślę, że jednak powinnaś jeszcze trochę poczekać, najlepiej przez kolejne 3 miesiące. Tak mi doradzał lekarz. ATwoja siostra w którym miesiącu ciąży jest? Może dopiero na początku. Jeśli tak, to i tak będziecie mieć dzieci prawie w równym wieku.
Naprawde wkurzaja mnie ci bagatelizujacy wszystko lekarze.Ja zaczelam sie leczyc 5 lat temu-teraz mam blisko 35 i jestem prawie w punkcie wyjscia !! Niestety jestem z Krakowa,wiec nie wiem kogo ci polecic w Warszawie,zajrzyj na forum "Nieplodnosc",tam dziewczyny na pewno cos co doradza
Poroniłam drugą ciążę w 12 tygodniu, miałam i mdłości, i wymioty; moja koleżanka podobnie... Rozumiem doskonale, ze się martwisz, ale chwilowo doradzam zmianę lektury. :) Dobrze będzie. :)
:( czy ktoś miał podobny przypadek? Co doradzacie? Nie wiem już co robić. Proszę o radę.
Miałam zabieg 6.06 po dwóch tygodniach na wizycie, gin stwierdził że wszytsko się zagoiło, doradzał poczekac 3 m-cy, jak się zapytałam co bedzie jak nie poczekam ??? powiedział że nic - bedę w ciąży. Choc nie uważaliśmy a od zabiegiu minelo już 4 m-ce w ciązy nie jestem i uważam że natura
Lekarze doradzają 3-6 miesięcy, ale jeśli była to bardzo wczesna ciąża to nie trzeba aż pół roku katować się czekaniem. My poroniliśmy 26 czerwca (7 tyg ciążę) a 14 września zaszłam w ciążę (miałam monitoring cyklu) teraz jestem w 39 tyg i mam się świetnie :))) Tego Tobie też życzę.
miesiaca. I nawet nie doczekala sie pierwszej miesiaczki po poronieniu, tylko fasolki :)) -- Dorota, mama Dominisi i Niespodzianki (czerwiec 2005) Moje nowe zdjęcia- mam juz prawie 2 latka :)
Do Daisyyy007, Bardzo trudno doradzać w takiej sytuacji, ja czekałam bo miałam nadzieję, że mój organizm sam załatwi sprawę.Ale rozumiem, że nie zawsze tak się dzieje. Na pewno nie decyduj się od razu na łyżeczkowanie tylko na indukowanie poronienia (wywołanie za pośrednictwem leków). Z