Od 2 lat spotykam się z facetem, którego bardzo kocham i z którym chciałabym spędzić życie. Kiedy się poznaliśmy, on zupełnie zwariował na moim punkcie, bardzo szybko zaczął mówić o ślubie i o dziecku, o wspólnym życiu już na zawsze, ja chciałam trochę poczekać, abyśmy lepiej się poznali. Ale też
Chcesz wyjść za mąż za faceta, który nie chce ślubu. Mieszkać w cudzym domu, w którym nic do Ciebie nie będzie należało i narażać się z tego powodu na wymówki przy najdrobniejszych zadrażnieniach. Zrezygnować ze swoich sposobów spędzania wolnego czasu. Odpuścić kontakty z rodzicami oraz święta, bo
Witam i proszę o obiektywne spojrzenie i poradę. Mam dość męczący problem z moją starszą o 10 lat siostrą. Otóż nasze relacje są bliskie acz burzliwe, przede wszystkim z tego powodu, że czuję się zawłaszczana przez siostrę i bronię się przed tym, jednak poczucie winy mnie dobija. Siostra
verdana ma rację przeczytaj jeszcze raz to > Twoja siostra traktuje Cię jak dziecko i ty się dostosowałaś .Tłumaczysz sie z rzeczy, z ktorych nie musisz i nie powinnaś się tłumaczyć - a to siostra słusznie interpretuje jako słabość i > poczucie winy. > Siostra zaplanowała
Hej Ja wiem, że niektóre z Was myślą o mnie co myślą. Tylko naprawdę potrzebuje porady. Terapię zaczynam we wrześniu. Mam już dość. Wydaje mu się, że mam toksycznych rodziców ale partnera też. Moim zdaniem powinnam odciąć się od nich wszystkich ale boje się że jestem za słaba na to. O mojej mamie
Od "partnera" spier...ć, mieszkanie sprzedać, abonamentu za telefon nie płacić (przecież to nie Ty podpisywałaś umowę, więc w ogóle z jakiej racji). Syna ochrzanić za puszczanie prywatnych rozmów na głośno. Matce kazać płacić za wycieczki dziecka, skoro tak bardzo jej na nich zależy. I jakoś
i wydajcie osąd. Bo się ścięłam z moim. Otóż dziadkowie moich dzieci mają "ranczo". Ot, działeczka za miastem z altanką i miejscem do spania, ale bez takich udogodnień jak bieżąca woda czy toaleta, prąd jest, ale z generatora. I dziadkowie uwielbiają tam jeździć, kopać sobie grządki, plewić, nosić
Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera -- https://img25.imageshack.us/img25/9809/errormr.jpg
Jestem męzatką 10 lat, dwoje dzieci na składzie. Oboje pracujemy- ja na etacie, mąż DG. Ostatnio mamy koszmarne problemy z komunikacją. Każda moja prośba (nawet o pierdoły) spotyka się murem niechęci. Mąż okazuje mi jak bardzo jest mu nie na rękę zrobienie czegoś o co go poprosiłam (np
Przede wszystkim zabezpieczałabym się finansowo. Tzn. dała karteczkę z tym, co mąż ma płacić, nie robiła żadnych inwestycji, pilnowała swojego konta. -- zpopk.blox.pl
po pracy natomiast, obowiązkowo, się relaksuje ). Widujemy się rzadko - siostra mieszka za granicą. Mimo wielu zaproszeń z mojej strony - nigdy nie dała rady przylecieć do mnie. Natomiast ja byłam u niej kilkakrotnie ( zawsze w lecie, zawsze też zajmowałam się jej dziećmi). Każdy (!) pobyt u
A musi się skarźyć? To siostra, mamy reagować na krzywdę zwłaszcza, jeśli siostra sama juź nawet zareagować nie umie. Inna sprawa, to zrobienie tego skutecznie, tutaj konflikt jest tylko. Moja siostra latami była w jednej dziedzinie robiona w balona i udawała, źe wszystko jest ok. Kładłam jej praw
Kilka dni temu poznalam naprawde fajnego faceta w barze blusowym na koncercie. Jest uroczy, przystojny i wydaje sie byc dzentelmenem:) Niestety w trakcie wieczoru okazalo sie, ze jest przyjecielem przyjaciolki mojego bylego (dziewczyna jest bardzo mila i symaptyczna i uwaza, ze powinnismy do siebie
nieważne, czy odpuścisz, czy nie, wygląda na to, że za dużo pijesz i potem masz ciekawe przygody. -- Das Leben ist kein Ponyhof
Jak w tytule. Sytuacja wygląda tak. Mieszkam z facetem. Planujemy wspólną przyszłość, dzieci itd. Mój miły jest miły dla każdego. Nie ma żadnego problemu z nawiązywaniem nowych kontaktów bo lubi ludzi i ludzie lubią jego. Ma mnóstwo znajomych kobiet, mężczyzn i dzieci ,starych i młodych
Witaj, To co możesz w tej chwili zrobić, to zaczekać. Po obserwować, ale jednocześnie nie pozwolić, by przerodziło się to w obsesję. To mógł być pewien sygnał, ale pamiętaj, jeśli masz się czegoś dowiedzieć, to i tak to nastąpi. Pozdrawiam, Zosia
Dziwne pytanie, bo podobno panowie to te bardziej nieczułe osobniki... Miłość potrzebuje czasu by zatruwana i nieodżywiana przestała istnieć.
potrzebuję rad osób obcych, które spojrzą na to z dystansu, z boku.
Tak to jest, jak się nad fiutem nie panuje.