czy jest cos na co szczegolnie zwracaja uwage?
A kiedy zdajesz?
czy ktoś zna kogoś z uprawnieniami egzaminatora na maturę z włoskiego? jeśli tak, proszę o namiary lub o odezwę, sprawa pilna; chodzi o okolice poznania:) z gory dziekuje
Witam. Szukam nauczyciela/nauczycieli języka polskiego w szkołach ponadgimnazjalnych, którzy jadą do Poznania na szkolenie dla kandydatów na egzaminatorów(26.X.07). Proszę o kontakt na skrzynkę mailową. Dziękuję.
czyli, o ile dobrze kojarzę, oke poznań;) w każdym razie, któryś z tych wspaniałych matematyków zostanie wysłany z misją
Osobiście mogę wyrazić moje zdanie na temat egzaminatorów zdawałam w wordzie w poznaniu zdałam za 8 razem ale mniejsza o to Kiedy chodziłam na egzaminy i trafiali mi sie egzamintorzy to moze na tych 8 jeden pan był bardzo miły mimio ze egzamin oblałam reszta ciagle krzyczała o byle co np
w poznaniu tez jest kilka takich osob. osobiscie mialam z jedna s*ka i to przez nia uwalilam, bo mnie wyprowadzila z rownowagi, silac sie na spoufalanie ze mna bez mojej zgody. od momentu zajecia miejsca w samochodzie wprowadzila taka atmosfere, ze lepiej nie mowic - siekiera by spokojnie
Ja Ci powiem gdzie masz poznać kobietę swojego życia-w pracy.Wiesz,jakie śliczne panie myślą o zawodzie egzaminatora. A jak zaliczą pozytywnie egzamin państwowy i dostaną pracę w tym zawodzie,będzie szansa na poznanie (też są stanu wolnego).
zalezy od celu w jakim egzaminator chce sie spotkac z kursantka po egzaminie. Jesli bedzie to zauroczenie albo chec poznania, porozmawiania lub zwyklego towarzyskiego spotkania -to nie ma niczego w tym zlego. Natomiast jesli ma to byc niedajboze wzajemna wymiana lub jakiegos typu tranzakcja
To było moje trzecie podejście-ostatnie z ważną teorią.I raz udało mi się wyjechać na miasto-nerwy spowodowały,że za I razem oblałam górkę,za II dotknęłam ostatni słupek przy cofaniu z łuku... dzisiaj na 7 rano,egzaminator kobieta-mlodsza ode mnie:)Na początku znowu bardzo nerwowo,ale udało
no to widzę, ze wszystko zależy od egzaminatora... obym trafiła na takiego, który nie każe jeździć po studzienkach.
zdałam za drugim, bo facet stwierdził, że jesteśmy w polsce a nie w ameryce i motorem mam jechać blisko krawężnika (po studzienkach i dziurach???!!!!) tajfun jest tak samo długi jak honda. drugi egzaminator stwierdził, ze poszło mi perfekcyjnie, wiec sama widzisz że to nie od szczęścia ale
Wcale nie jest tak ciezko w Poznaniu.Ja zdalam za pierwszym razem tak jak wiekszosc moich znajomych.Egzaminator byl sympatyczny z tego co pamietam auto nr1 ale nie wiem czy oni maja je przydzielone na stale.Trzeba sie poprostu skoncentrowac na samej jezdzie a nie na tym czy zdasz czy nie
Nie sądzę, żeby w Poznaniu było trudniej niż gdzie indziej. Ja zdałam za drugim razem, z tego co się napatrzyłam czekając w WORDzie na egzaminy, egzaminatorzy są raczej sympatyczni i nie czyhają na błędy zdających. Jeśli się nie zda, to naprawdę z własnej winy. Jeśli chodzi o instruktora, to
Na tym forum chyba nie ma nikogo z Poznania:/ ktory raz zdajesz?Ja zdawalam w poprzedni piatek w P-niu.Trafil mi sie mily egzaminator ktory co prawda za duzo nie mowil ale byl usmiechniety i na sam jego widok przestalam sie denerwowac:)Nazwiska niestety nie pamietam.