>Hej, Kingo, to normalne, że po jakimś czasie akcent się zmienia podczas pobytu za granicą, jeśli się go nie ćwiczy na co dzień w rozmowach, wystąpieniach, nagraniach. Nie wierze w to. Mieszkam 30 prawie lat poza Polska i nie spotkalam osoby ktora sie urodzila i wychowala w Polsce ktorej sie akcent zmienil. Nigdy. Spotkalam natomiast takich ktorzy to udawali ale po tym jak sie w rozmowe wciagneli to zapominali o tym ze mieli udawac ze zatracili polski akcent😅 I w angielskim mieli polski akcent a wydawalo im sie ( jak wielu) ze nie, jak i w polskim udawali angielski.
Aktorka wychowywała więc dwójkę maluszków za 1250 zł brutto miesięcznie. Radziła sobie jak mogła, prosiła tylko o zasiłek macierzyński, jaki przysługuje każdej matce. Rozżalona pisała listy do RPO, prezesa ZUS, ówczesnej premier Ewy Kopacz. Doczekała się odpowiedzi. Niestety kazano jej radzić sobie samej. Nadzieja przyszła wraz z uchwaleniem programu 500+
bedzie ... well ... not heaven juz za 3-4-6 miesiecy ... and forever :/ Ja moge powiedzic uczciwie z reka na sercu, ze gdybym miala mojego Sredniego urodzic w Polsce w 1987 roku tak jak go wtedy urodzilam w Kanadzie, majac wiedze jaka wtedy mialam o jego kondycji, to bym go nie urodzila tylko ciaze usunelabym tak szybko jak tylko by sie dalo. I widzac nawet obecne warunki w PL nigdy bym takiej decyzji nie zalowala!
To byla polowa lat osiemdziesiatych wiec owczesne dwudzistolatki kojarzyly te dobranocke. Zoska popatrzyla na mnie i mowi: - Ja nie rozumiem , o czym mowisz , jaki Jacek i Agatka ? Zapytalam sie jak to , nie znasz tej dobranocki ? Okazalo sie nie poniewaz urodzila sie w Stanach a wychowala w Monachium , Jej rodzice pracowali w RWE. Mowila tak po polsku ze sie w ogole nie zorientowalam ze nie wychowala sie w Oj.
Decyzje nalezy w duzej mierze zostawic tamtej rodzinie, nie odradzac urodzenia ale tez nie nacikac na to by dziewczynka urodzila dziecko. Patrzac realistycznie to tamci rodzice poniosa konsekwencje decyzji obojetnie jaka bedzie. Ps jezeli dziewczynka ma mniej niz 15 lat to jej opiekunowie prawni moga calkowicie legalnie podjac decyzje o aborcji, gdyz z punktu widzenia prawa wspolzycie z osoba ponizej 15 lat jest w Polsce czynem zabronionym.
chickenshorts napisał: > baba (you don't mind - do you?), > znaczenie przymiotnika w ‘prawdziwe natchnienie’ podlega chyba jaki > ejs flaktuacji? > > ale moze ‘ (Łami-główka łami-dupka)’ pomoze w utrzymaniu jakiejs co > nstant, bo wlasnie przed wprowadzaniem do przedszkoli i szkol tego ‘praw > dziwego’ nonsensu kilka osob probuje sie w Polsce przeciwstawic - za pozn > o na tegoz calkowite wyjebanie z mozgow i instytucji, itd... w P. ale najogoln > iej to o to idzie.... > > > > Oczywiście Dżizusa bije Wschód na łeb na szyję, > > W jakim sensie?
Ja jestem totalnie za aborcja na zyczenie. > W tym wątku też pojawiały się głosy, że kobieta powinna mieć prawo do aborcji, > jeśli uzna to za stosowne z jakichś względów, i że "galaretka" to nie człowiek > i nie żadne życie. Oczywiscie, ze powinna miec prawo. Oraz mam w nosie czlowiek, nie czlowiek, zycie, nie zycie - bo to galaretka. > Pomyślałam więc, że warto przypomnieć po prostu to zdanie: "Kto ratuje jedno ży > cie, ratuje cały świat".
Tak w tych okrutnych czasach ludzie postepowali jak zwierzeta i jak swieci. Nikt nie ma prawa oceniac W Bartoszewskiego a szczegolnie Marta Kaczynska,ktora urodzila sie grubo po wojnie. Bartoszewski bral czynny udzial w ruchu oporu,byl wiezniem Oswiecimia i przezyl rzeczy o kotrych nam sie nie sni.
Poza tym tak robią i rodzice z klasy średniej, nie wspominając już o white trash. Bo to chyba w imię zasady - dziecko wolno wszystko. > W Polsce znane sa przypadki zakatowania malych dzieci, ostatnio babka urodzila > i dziecko wrzucila do latrynki gdzie sie utopilo i czy ktos ma prawo powiedziec > ze w Polsce dzieci sie katuje , gwalci, morduje?
Nie jestem odpowidzialna za zaniedbane dzieci gdzies tam gdzie sie obracalas, swiata nie uzdrowie, ale twierdzenie ze amerykanskie dzieci jedza z brudnej podlogi jest sporo przesada i swiadczy to nie o mnie, a o tobie i tylko o tobie, wiec mi tu nie wyjezdzaj z moim chamstwem, a popracuj nad twoim, zamiast pocic sie na forum W Polsce znane sa przypadki zakatowania malych dzieci, ostatnio babka urodzila i dziecko wrzucila do latrynki gdzie sie utopilo i czy ktos ma prawo powiedziec ze w Polsce dzieci sie katuje , gwalci, morduje?
Zgadzam sie z teza, ze nie kazdy MUSI chciec dziecko za wszelka cene, niewazne, zdrowe, obciazone genetycznie, byleby dziecko. Za to kazdy ma prawo wyboru - dziecko wlasne ( w sensie biologiczne) czy adopcyjne. In vitro to szansa na dziecko biologiczne. Polacy placa podatki na dzieci urodzone, ktore wychowuje panstwo w domach dziecka. Jaka cene placa same dzieci, to juz inna kwestia.