Ciekawa jestem opinii o tej szkole. Zainteresowanie wynikło po obejrzeniu programu w TVP-2 o edukacji seksualnej w tej placówce.
Nie widziałam programu telewizyjnego, ale znam szkołę - o ile jest to szkoła na Świętojerskiej, ale chyba tak jest sądząc po numerze. Właściciel szkoły jest mistrzem kamuflażu, i niezłego wrażenia na początek, potem czar pryska. W mediach można pokazać wszystko, przygotować każde zajęcia tak
Witam, Czy ktoś z Was ma może jakieś doświadczenia z Prywatnym Gimnazjum nr 1 przy Al. Dygasińskiego (rodzic, uczeń - obecny lub były, nauczyciel)?? Czy polecacie? Szukamy przyjaznego miejsca stawiającego na indywidualizm, z umiarkowanie licznymi klasami (15-20 osób), wysokim poziomem
gabinetu Państwa Byszewskich są otwarte. Cudowna sprawa to brak anonimowości. Znają się wszyscy ( jeżeli nie z imienia i nazwiska) to z widzenia. Wstęp do szkoły mają tylko uczniowie. Nie ma porównania z tradycyjnym, osiedlowym gimnazjum. Ja polecam. Pozdrawiam - Małgosia
Bardzo proszę o opinie o warszawskich prywatnych bądź społecznych (w kazdym razie płatnych) gimnazjach w Warszawie. Szczególnie interesuje mnie gimnazjum przy liceum Marzenny Okońskiej w Al. Solidarności, Gimnazjum Niepubliczne nr 7 na Powązkowskiej oraz nie dawno powstałe gimnazjum Hispaniola na
My tez już dokonaliśmy wyboru, syn zapisany do gimnazjum niepublicznego nr 7 na Powązkowskiej; szkoła bardzo kameralna, mocno zintegrowana z liceum, zachwycił nas profesor od języka polskiego i jego podejście do ucznia i nauczania; do tego czesne nie wygórowane, o kilkaset zlotych mniejsze niż w
Ja również odradzam, przeniosłam syna do Warszawy
. Przeciw wszystko. Dziecko chciało na Twardą, ja tam gdzie bezpieczniej. Poznałam wszystkie gimnazja w okolicy, również prywatne i prowadzone przez siostry. Zdecydowała odległość i myślę, że to był dobry wybór. Podarowałam swojemu dziecku w ten sposób codziennie 3 godziny i uratowałam od pociągów, dojazdów
założycielki tematu: niech posle pani dziecko do szkoły w Warszawie, koszty nieduże a korzyści ogromne, ponieważ ja sam chodze do szkoł w warszawie to znam sie raczej na rzeczy. Dojazd także nie jest problemem, autobusy są? A dziecko w porannych godzinach szczytu nie zginie :) pozdrawiam
obsługuje te najbardziej obciążone kursy. Dzieciaków było tyle, że na czasami nie mieściły się do standardowego, 12-metrowego autobusu. Jak Waszym zdaniem świadczy to o poziomie tutejszych gimnazjów? A może to rodzice są jacyś mało rozgarnięci, i skazują swoje pociechy na dojazdy do Warszawy, oraz siebie
://www.suwaczki.com/tickers/3i4915nmxui8u09n.png KosmIdka https://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mmioty33op.png MaŁusia http://i70.photobucket.com/albums/i112/dodzia13/th_ona-1.gif .
Nie mundurki, regulaminowy strój szkolny. -- https://www.suwaczki.com/tickers/3i4915nmxui8u09n.png KosmIdka https://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mmioty33op.png MaŁusia http://i70.photobucket.com/albums/i112/dodzia13/th_ona-1.gif .
w Warszawie
Choć jeden wątek gimnazjalny się ciągnie juz, uważam, że w Gimnazjum Nr 1 jest także nie do pozazdroszczenia. Gdy na powrót wróciła dyrektorka Grazyna Cyngot, powróciły stare PRLowskie zwyczaje. nauczyciele stracili mozliwość darmowego xero na materiały do lekcji, testy itd. Wszelkie
: www.polskatimes.pl/warszawa/fakty24/4637,ranking-stolecznych-gimnazjow-publicznych,id,t.html?cookie=1 i właściwie chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami, odnośnie tej placówki. Gimnazjum 24 to było fatalnym wyborem. Tak moge to okresic z punktu widzenia tych lat. Uczniowi pochodzili w wiekości z bardzo patologicznych rodzin. Na zebrania, jedna z matek przychodzila notorycznie pijana