, wykrzykując, że jakoby minister wtargnął na teren Sądu Najwyższego i że nie ma prawa do przebywania w tym miejscu. Tu trzeba wyraźnie zaznaczyć, że gmach Sądu Najwyższego, co wypomniał mu minister, nie jest prywatnym folwarkiem Małgorzaty Manowskiej, tylko gmachem użyteczności publicznej, i że każdy obywatel
. > > Nie wiem, kto to "wszyscy", ja nie ubolewam. Wszystkie znane mi osoby ze środowiska akademickiego. No, może z wyjątkiem tych przed 30-tką. Egzaminy realizowane przez poszcze > gólne wydziały, z limitem miejsc to było cudowne pole do korupcji i nadużyć, pr > ywatny folwark dziekanów i
miejsc to było cudowne pole do korupcji i nadużyć, prywatny folwark dziekanów i profesorów. Nie ma obecnie cienia potrzeby rezygnowania z przyjmowania na podstawie punktacji z matur, można natomiast rozważać silne przekierowanie strumienia kasy na studia typu technicznego, inżynierskiego, nauki
OSTATNIO BYŁ NA POLITECHNICE KONKURS ORGANIZOWANY PRZEZ GRUPĘ PC ROVER TEAM CZYLI TYCH OD ŁAZIKA I WYGRAŁ GO.....RODZONY BRAT LIDERA TEJ GRUPY NIEJAKIEGO PTAKA;-) CÓŻ ZA ZBIEG OKOLICZNOŚCI ;-)))) CAŁA TA POLITECHNIKA TO JEDNO WIELKIE KONDOMINIUM KŁOBUCKO-RADOMSZCZAŃSKIE DLA PLEBSU. POWIATOWA SZKÓŁKA
odnoszę nieodparte wrażenie, że może to być swego rodzaju solidarność, czy raczej podziękowanie za wsparcie udzielane w przeszłości siłami studentów wydziału budownictwa przez bohatera ?Prywatnego folwarku pana dziekana?. A tu, jak słyszę, nie jest to odosobniona sprawa pejoratywna dot. P. Cz. Smrodek
oraz studentom - choćby absolwentom, którzy już nie muszą się obawiać "osoby". Fakt, częstochowskie media tego nie ruszą, a to z prostej przyczyny. Nie wiecie jak to jest na takiej prowincji? Wszyscy znają wszystkich albo są spowinowaceni - ksiądz zna lekarza, lekarz prawnika, prawnik dziekana (rektora
zyc bez umartwiania sie jak jej wstepni? No cóż, już w "Folwarku Zwierzęcym" Orwella były zwierzęta równe i równiejsze. Z pozycji Dziekana dużego wydziału publicznej uczelni, gęsto oplecionego rodziną tegoż osobnika , życie wydaje się nadal kolorowe. Klan rodzinny zawsze się ustawi w dużej
Gdyby władze naszych państwowych uczelni bardziej niż do władzy, reprezentacji, tworzenia koalicji, rodzinnych folwarków, itp, itd, większą wagę przykładały do własnych obowiązków, może byłoby inaczej. Sprzed 20 lat pamietam, że szefowie zakładów "wpadali" o 8 rano na zajęcia asystentów, żeby
Księża mają wszystkich w nosie. A szczególnie młody ksiądz Michał. Źle traktuje parafian, brzydko się do nich odzywa. Jest zarozumiały i arogancki. Księdzu tak nie przystoi. powinien świecić przykładem a on jeszcze zniechęca do kościoła. Traktuje kościół jak swój prywatny folwark. Ale myślę że już
To niby ani rektor, ani rzecznik nie wiedzą, że na wielu wydziałach, traktowanych jak prywatne folwarki ich władców - dziekanów plebs, albo poddani mogą iść na urlop tylko wtedy, kiedy robi to szef? Nawet, jeśli to zupełnie nieracjonalne. Zamknąć uczelnię przed studentami - może na stałe, skoro
> Przecież uczelnie/wydziały to praktycznie prywatne folwarki rektorów/dziekanów. > Za państwowe pieniądze. To jedna z patologii systemu. O czym ty człowieku piszesz? Niezupełnie. Polskimi uczelniami tak naprawdę rządzi administracja. Jak wiadomo rektorem się bywa a babonem z
Przecież uczelnie/wydziały to praktycznie prywatne folwarki rektorów/dziekanów. Za państwowe pieniądze. To jedna z patologii systemu. O czym ty człowieku piszesz? A kto spowodował zapaść szkolnictwa jak nie uczelnie przyjmujące każdego który potrafi znaleźć dziekanat? Nie są w 100% winne, bo
Prywatny folwark obarkowy .Najwyższy czas z tym skończyć, nie ma co liczyć że ten cwaniak sam z honorem odejdzie ,to nie ta klasa ,jego trzeba po prostu wywalić .Dostal votum nieufności i nic, spłynęło to po nim jak po kaczce .ponownie ubiega się o wybór na dziekana ,władza i poniżanie ludzi ,no