Ze mną podobnie, byłam w zarządzie organizacji młodzieżowej ktora na moim terenie robila za przedszkole " Sodarnosci" i ściśle z nią współpracowała. Przed prześladowaniem stanu wojennego uchroniło mnie to ze wycofałam się 3 miesiące wczesnie zecwzgledu na zagrożona ciążę, wiecej byłam na
Le Penowie nie są jedynymi ofiarami prześladowań . Są i inne - śmiertelne jak Pim Fortuyin holenderski polityk, hol reżyser Theo van Gogh Paweł Chruszcz - zamordowany w niejasnych okolicznościach w tle jakaś lokalna afera z przedszkolem w Glogowie Andrzej Lepper L Kaczyński
Potwierdzam - "u mnie działa". Pewnie dzisiaj obejrzę. Wrzucę tu uwagę odnośnie listy na blogu - bo nie chcę tam ewentualnie za bardzo spoilerować. "Tym razem w roli demona złowieszcza woda prześladująca..." Otóż moim zdaniem nie demon czy woda - i nie prześladuje. Jak rozumiem założenia tego
Filipkami), tak teraz praktycznie non-stop słyszę "Kubuś, chodź tutaj", "Kuba, oddawaj tę piłkę!" i tak dalej... Kamil niby ok (tak miała na imię moja pierwsza "sympatia" :P), ale jak sobie przypomnę jednego Kamila, który chodził ze mną do przedszkola... Kosma nie do końca w moim guście. Marcelin z
graniczne. > Ja ze wssytkiego powyzszego skorzystalem i przybylem tu legalnie. > A wiec nie ma nic przecieko legalnej emgracji ale jestem przecieko niel;eglnje > i uwazam to za przestpestw Nie widzę przestępstwa w ucieczce przed biedą, wojną (czy też wojnami gangów), czy prześladowaniem
estella50 napisała: A jeśli wyjeżdżają i z tej i z tamtej przyczyny? Bo potrzeba obok zarobku także dachu nad głową, przedszkola i różnych takich codzienności, przynajmniej na początku. A bezpieczeństwo od wojny, prześladowań powinno chyba omijać kategorię socjalu czy zarobku, prawda
Ja nie mówię, że autorka na pewno ma rację i kazdy wie o diagnozie i prześladuje ją z tego powodu. Tym niemniej, zaobserwowałam to zjawisko, o którym pisze generalnie - że jak "zdrowy" coś robi, to ekscentryczność w przypadku dorosłego, norma rozwojowa w przypadku dziecka. Natomiast jeśli to robi
Mam dziecko z diagnozą spektrum, ani w przedszkolu nie było, ani w szkole nie ma takich problemów, pomimo jego bardzo niskich umiejętności społecznych. W obu miejscach opieka nad dziećmi jest adekwatna, dziecku pomagają w nawiązaniu kontaktów z grupą, wspierają pozytywne interakcje, dzieci mają
od tej "życzliwości" w przedszkolu, szkole, sklepie czy na wakacjach. Pani z linku jawi mi się tak trochę jako odpowiednik Kai Godek. Rozumiem, że może mieć dość, też bym miała. Ale u jej dziecka głównym problemem nie jest spektrum, tylko brak odpowiedniego zaopiekowania. A ona zamiast przyznać, że
Amen. Gdybym nie miała dwójki dzieci w szkołach, a wcześniej w przedszkolu oraz licznych znajomych z dziećmi, to może bym uwierzyła w potrzebę integracji indywidualisty i że grupa go prześladuje. Ponieważ mam x lat doświadczeń z systemem oświaty, wiem co oznacza taki skarb w grupie przedszkolnej