Położna mi radziła żeby zasłaniać usta i nie chuchać bezpośrednio na dziecko(mówiła żeby w aptece maski kupowac,ale mi sie to wydawało śmieszne).Poza tym nie panikować i robić to co zawsze.Jak narazie nie musiałam z tej rady korzystać a więc nie wiem jak się sprawdza w praktyce :)) -- "Pecha
kilka dni pod rząd mam spuchnięte nogi i palce rąk (praca siedząca niestety, ale muszę i chcę). We wcześniejszych ciążach puchłam dopiero w 9 miesiącu, ale za to solidnie i do samego porodu. I położna poradziła, żeby mniej pić i ograniczyć sól. Konsternacja pełna. Czy tylko mnie się wydaje, że rady dość
Z puchnięciem nie pomogę. Jedyne co wydaje mi się dziwne to ograniczenie picia - myślałam że wody (picia) to nigdy za wiele, ale to tylko moja opinia. Może taka uroda tej ciąży i musisz przetrwać. Natomiast co do badania to PTG zaleca badanie ginekologiczne co wizytę: śr., 27-01-2016 Forum: Ciąża i poród Wątek: Re: Puchnięcie, rady położnej?
Każda kobieta chciałaby poród swojego dziecka wspominać jako najwspanialsze przeżycie. Towarzyszący ból jest wynagradzany w sposób wyjątkowy - otrzymujemy upragnione i wyczekiwane dziecko. Nie można wyobrazić sobie wspanialszej nagrody za tród związany z ciążą i porodem. Jeśli chcesz, aby tw
laguna jestes polozna?
mnie urodziło jeszcze 9 kobiet. Dwie położne biegały od jednej rodzącej do następnej. W rezultacie najtrudniejszy etap porodu odbył się bez udziału połoznej. Gdyby nie obecność męza...nie dałabym rady. Po porodzie pojawiły się komplikacje i spędziliśmy w szpitalu razem z moim synkiem 7 dni
Zbliza się termin mojego porodu.Mieszkam we wrocławiu(jestem zameldowana)ale pochodzę z małej miejscowości pod Koninem.Zaraz po porodzie planuję wyjechac z dzieckiem do rodzicow na mieśiąc lub dwa! Wiem,że zaraz po porodzie musze zgłosić dziecko,żeby mogła przychodzic do nas połozna.Ja bedę w
proszę,napiszcie jak cos wiecie...plis!!
Cześć dziewczyny, za dwa miesiące upływa termin porodu mojego pierwszego dziecka. Zdecydowaliśmy się na poród rodzinny, znieczulenie oraz opiekę indywidualną położnej - z tym mam największy problem. Zostały mi polecone dwie osoby: P. Ania Stasiewicz oraz P. Małgorzata Knaś - czy któraś z Was
Jeśli ktoś posiada, będe wdzięczna za numer do p. Agnieszki Muchy z Karowej albo wskazówki jak sie z nią skontaktować. Na stronie szpitala nie ma namiarów na położne (albo źle szukam). Może być na priva.
Proszę o polecenie dobrej położnej z Karowej. Słyszałam trochę opinii o Gorsiak i Kłosińskiej.
Ponawiam prośbę.
u mnie sprawdziło się: w 38 tygodniu mały był ułożony miednicowo. położna radziła układać się na plecach, a pod pupę włożyć stos poduch, lub- z czego ja korzystałam, dużą dmuchana piłkę. i tak kilka razy dziennie, po pół godzinki. pomogło, fiknął i urodził się główkowo.
Mam pytanie! Termin porodu na marzec ale bardzo się boje i szukam wielu rozwiązań aby sobie zapewnić jakikolwiek komfort psychiczny. Słyszałam o możliwości opłacenia sobie położnej natomiast nie mam zielonego pojęcia jak to załatwić i ile to kosztuje - mniej więcej oczywiście bo ceny pewnie
Ja tak zrobiłam i to był strzał w dziesiątkę. 4 lata temu miałam poród rodzinny z wybraną przez siebie połozną. Wyobraz sobie ,że znajomość z sali porodowej przetrwała do dziś. Czułam sie z Nią bezpiecznie , poród wspominam bardzo dobrze. Wiesz ,prawdą jest też ,że trafiłam na wyjątkowo wspani
moim zdaniem to nie jest położna!odpowiada nie fachowo i wogóle!jak chcecie dobrej rady to łapcie za telefon i zadzwońcie do prawdziwego fachowca!ja mogę podać że jestem ginekologiem i co??bede pisać to co wiem i ona też pisze to co wie!ja bym jej nie wierzyła !bo takie rzeczy co ona pisze to
dziękuję za radę, tak właśnie postanowilam zrobić. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt. Kasia i Maja