Mama czteromiesięczną córeczkę,którą się w większości zajmuję,mąż
pracuje długo,choć wziął pare dni urlopu,nikogo bliżej nie mamy do
pomocy.Złapałam przeziębienie,podobne jak miałam w ciąży,skończyło
się zapaleniem oskrzeli.
Bardzo martwię się o córeczkę,jak ochronić małą,nie wiem,czy nie
zbliżać się do niej,napewno nie całować,ale co jeszcze,jestem tak do
niej przywiązana,że nie potrafie bez jej dotyku żyć...
Pomóżcie,może miałyście taki sam problem,tak bardzo chcę żeby córcia
była zdrowa