chyba nie ma nic gorszego od bycia samotnym u boku partnera. I nie wiadomo co dalej... tylko smutno
chyba wie, ale nie bardzo go to obchodzi... po prostu juz mu nie zależy i tyle... najlepiej miec wszystko podane na tacy: poranną kawę, wyprasowane koszule, ciepły obiad, nie-zmęczoną pracą i obowiązkami zadbaną kobietę i idealny związek... a samemu nie robić nic... ku*wa faceci ;(
Nie wiem już co robić. Mam męża a czuję się bardzo samotna. On mnie w ogóle nie rozumie, nawet nie stara się zrozumieć. Nie mieszkamy w Polsce i jest mi tym trudniej, bo nikogo z rodziny nie ma (siostry, mamy), tak żeby się po prostu wyżalić. On nie ma nikogo na boku, wiem, bo większość
stowarzyszenie Polek, jakaś grupa wsparcia, trzeba po prostu wyjść na chwilę, nawet z dzieckiem. I jeszcze to, że nie jesteś jedyną samotną w związku, tak często jest, często też na własne życzenie. Chcemy być adorowane, kochane, chcemy słuchać tego, czego słuchałyśmy na początku związku, ale to niestety
Nienawidzę Sylwestra. Świąt już też. Za mną 15 lat małźeństwa i jest coraz gorzej. Nie rozumiemy się, rozmijamy się w każdej kwestii a awantura goni awanturę. Tracę wiarę że to się uda poskładać i nawet nie wiem czy wciąż tego chcę. Potrzebuję kogoś dla kogo będę ważna, kto ze mną porozmawia i
Napisz do mnie kobietko, też nią jestem i wiesz przestaję wierzyć, że wszystko co robiłam i robię ma jakikolwiek sens właśnie z podobnymi przemyśleniami, a co za tym idzie wielką samotnością w moim związku. onebe@op.pl
Cześć mam na imie Beata, jestem w związku z chłopakiem 3 lata, mamy jak to zwykle bywa dobre i złe chwile, nawet raz rozstaliśmy się na ok 2 miesiące i byliśmy z innymi ludźmi ale wróciliśmy do siebie, natomiast ja pomimo tego wszystkiego czuje się bardzo samotna, Damian mnie nie pociesza
Trudno stwierdzić co jest przyczyną Twoich problemów, może brak dojrzałości psychicznej partnera? Z Twojego postu nie wynika ile partner ma lat....jak bardzo młody to pewnie dlatego myśli tylko o seksie......Pozdrawiam
Od półtora roku jestem w związku.. Przez pierwsze pół roku bajka, było naprawdę wspaniale. Teraz czuję się bardziej samotna, niż kiedy byłam sama. Mój partner coraz mniej ma dla mnie czasu, w ogóle nie widzę już, żeby mu zależało. Wszystko jest ważniejsze ode mnie. Kiedy dawałam mu do
Rozmów było wiele.. A ich efekt krótkotrwały. On chyba nie wierzy, że mogłabym go zostawić. Ja chyba też..:(( ale może faktycznie pora pomyśleć o zmianach. W końcu, czy on jest czy go nie ma, jest tak samo..
tak wlasnie 31 letnia samotna w związku ,zyjąca obok osoby bez emocji ,sama ciagle szukająca fascynujących rzeczy w zyciu gardząca konwenansami ubostwiająća inny sposób postrzegania swiata cóz siedząc niestety nie zmienimy niczego w naszym zyciu wiec zaczynam dzialac licząc na wsparcie kawe
dzieki bardzo mam nadzieje ze spotkam kogos z kim moge porozmawiac na wszystkich innych portalo-forach znajduje tylko ludzi szukających darmowego seksu pod otoczką samotnosci i niezrozumienia ...
Doskwiera ci samotność w związku i nie masz z kim porozmawiać ? To zapraszam wirtualny288@wp.pl
jak wy sobie z tym radzicie, a może jest ktoś kto sobie z tym nie radzi i potrzebuje bratniej duszy? Singiel rozumiem samotny , ale być w związku i też być samotnym z braku zainteresowania.
się zacząć od nowa, stworzyć nowy związek, ale nie ma gwarancji. Rozmowa, próby, okazywanie przychylności i lojalności. To chyba jedyna broń. -- Feels like a new beginning and it's so much to explore, It's not so crazy thinking we could really have it all!
Przystojny 35-letni ,normalny wieśniak , wegetujący obok ślicznej bryły lodu , szuka kobiety poszukującej bratniej duszy . Wieśniakowi chodzi o oderwanie się choć na chwilę od codzienności i spędzenie kilku miłych chwil raz na jakiś czas . Wieśniak jest z południa polski , lecz często bywa w
odpisałem ma meila
Nie wiem czy gdzieś kiedyś pojawił się taki wątek, ale ciekawi mnie czy są wśród was, tacy którzy pomimo że są w związku czują się samotni, znudzeni, wypaleni itp. Ja mam 34 lata i włąśnie tak się czuję. Czy jestem wyjątkiem, czy jest więcej takich osób?
Strach odejść? Najpierw musisz sobie uświadomić, czego się boisz... trwania w takim związku... podjęcia próby jego naprawy czy zostania samej... a dzieci to nie powinien być jedyny powód do trwania... taki lepik się nie sprawdza na dłuższą metę... także dla tych dzieci...