heca007 napisała: > U nas dzieci dorosłe i jest jeszcze trudniej razem wszystko spiąć. Bo jedno za > granicą, drugie studiuje i ma tylko dwie nieobecności na semestr a trzeci ma ma > turę. Udało się nam zaplanować wyjazd na Sardynię. Przedostatni tydzień sierpni > a
. > > > > > > > Bo nie zna innego jedzenia? kyrie elejson...na Sardynii jadla "miecho ",w Chorwacji tez ,Hiszpanii,Francji,mam dalej wymieniac?mysle,ze zwiedzila (kulinarnie rowniez)wiecej od ciebie ale masz racje -w naszej piwnicy trudno o nowe doznania smakowe -nawet nie wiem czy biedna dziecina wie co to
, oligarchów i objętego dziś czynną wojną. I tak, plebsu, bo do Bułgarii czy Turcji jeżdżą (procentowo biorąc) raczej mniej zamożni Europejczycy, ci, których nie stać na Sardynię, czy Côte d’Azur i co najwyżej na DomRep, a nie Bahamy. Bułgaria to już w ogóle urlop dla biedoty, ciężko wiążące koniec z
/przedszkole . z drugiej strony to zawsze trudne aby zaczynac od poczatku w obcym miejscu -ja bym sie troche bala Włoch teraz,ze wzgledu na ogromny problem z imigrantami. Bylam ostatnio na Sardynii ,po drodze Udine-wojsko przy dworcu,pełno kolorowych i arabusów na ulicach,chwilami jak Brooklyn -nie
Zaraz wychodzę do pracy i nie mam czasu pisać zbyt wiele. Napiszę tylko, że bardzo warto, ale jeśli nie jadą z wami dzieci szkolne, to wybrałabym inny termin niż lato. Jeżeli ograniczają was wakacje, no to trudno, wiadomo. Przede wszystkim Sardynia jest duża, więc najlepiej nastawić się na to, że
Od dziecka uczono nas że Kadłubek z innymi kronikarzami sobie fantazjowali. A tu sobie wymyślono genetykę i z rzekomych bajek Kadłubka wyszła figa! tzn okazała się prawdziwa! otóż baśnie o tym że Słowianie przyszli do Europy po Germanach w VI wieku szlag trafił! Panie i panowie oraz cała reszta
Tak zdarzyło nam się kilka razy i to z dziećmi. Raz prawie całą noc szukałam hotelu, rano przedstawiłam mężowi opcje, które mi się podobały i wspólnie wybraliśmy jedną. Zabookowaliśmy pokój i telefonicznie dogadaliśmy szczegóły, a po południu ruszaliśmy na urlop do tegoż hotelu. Pierwszy raz na
charakterystycznym opaleniu na twarzach.Z nimi wychodzi z Porscha dwójka dzieci, 10/12 lat, syn i córka, podobni do nich, smukli, nogi do uszu, blond włosy.Przechodzi mi przez głowę myśl: są piękni, młodzi, mają piękne dzieci, żyją – prawdopodobnie – dostatku, co ich czeka?Jaka będzie ich przyszłość?Odwracam głowę
Bo to nie każdemu odpowiada, wiadomo. My nie jeździliśmy tam dlatego, że mieliśmy problemy z dostosowaniem aktywności do potrzeb dziecka. Nie wiem skąd taki wniosek. Te wyjazdy były dla mnie, żebym ja mogła odetchnąć, a nie po to, żeby zapewnić atrakcje dzieciom. Po prostu wybieraliśmy oferty tak
Tia, praktycznie za każdym razem, gdy płyniemy promem na lub z Sardynii jakiś genialny rodzic sadza lub stawia dziecko na barierce tarasu widokowego, żeby dobrze widziało manewr wypływania z portu. Balustradę płynącego promu mam na myśli 🤦🏼♀️