im zazdroszcze w sensie pozytywnym. Ciesze sie razem z nimi, ze sie tak odnalezli. Juz jestem przyzwyczajona do bycia samotnikiem. I tak jest mi dobrze. Nic nie chce w swym zyciu zmieniac. Wiem, wiem jestes szczesliwie zonaty i najbardziej z tego sie ciesze, bo moja ulubiona samotnosc nie jest
majaa napisała: > Ale mnie nie chodzi o warunki, które mogą być różne, a może też, o dziwo, nie b > yć ich wcale, bo są ludzie, którzy nie liczą na wdzięczność robiąc to, co uważa > ją za słuszne. Mnie chodzi o zasadę. Bo w sumie jaki jest sens wiązania się z k > imkolwiek
o gospodarce i zyciu społecznym. Bo nikt > o tym nie myślał. No pacz pani, a ja myślałam. Było to dla mnie oczywiste że będzie kryzys, więc szybko pozbyłam się oszczędności w złotówkach i zainwestowałam w coś odpornego na inflację ( co prawda nie udało mi się jak Morawieckiemu, no ale ten
uznanie, mniej plastiku w oceanach, tytuly naukowe, wygrana taka czy inna), zycze Ci powodzenia i satysfakcji, bo zdaje sie, ze ich szukasz. Choc watpie, ze jestes na dobrej drodze. Mnie te wszystkie rzeczy nie dotycza. Ja wiem, gdzie w zyciu swieci swiatlo, widze je wyraznie. :)
eagle.eagle napisała: > Szukaj takiego z którym będzie Ci nieziemsko, Tobie i jemu. Bez sensu tracić czas na kiepski seks, lepiej się wyspać w tym czasie. bidne te kobitki... ze wszystko musi byc dla nich nieziemskie... bo mnie wystarczal PRZECIETNY seks , jesli do tego mam do
ustalajac list zakupow, czy podzial obowia > zkow) o zyciu, uczuciach, ksiazkach, muzyce, natchnieniach, marzeniach, i o wsz > ystkim innym tez. Ja nie szukam jakiegoś ideału, bo jestem realistą. Ogólnie to może ze dwie laski mnie tak naprawdę mocno kręciły (w takim sensie, że np. często o
pinderynda napisała: > Oj, do tablicy wolaja! OK. Nieszukanie nie oznacza odwracania sie od ludzi tylk > o zmiane paradygmatu. Ludzie najczesciej znajduja najfajniejszych ludzi organic > znie. Zyjac po prostu i otwierajac sie na nowych ludzi w zyciu: w szerokim sens > ie
Oj, do tablicy wolaja! OK. Nieszukanie nie oznacza odwracania sie od ludzi tylko zmiane paradygmatu. Ludzie najczesciej znajduja najfajniejszych ludzi organicznie. Zyjac po prostu i otwierajac sie na nowych ludzi w zyciu: w szerokim sensie, bez agendy "szukam partnerki/partnera". Pytanie
kiedy ja juz nawet szukanie odpuscilam dawno temu. A to akurat nic nie szkodzi. Ja najlepsze w zyciu znajdowalam zawsze wtedy, kiedy nie szukalam. :)
. Oooo, nozyce sie odezwaly. Zrekrutowalam w swoim zyciu co najmniej dziesiatki wspolpracownikow i poradzilam sobie bez zadawania kandydatom idiotycznych pytan, na ktore prawie na pewno nie padnie uczciwa odpowiedz, tylko wystudiowana formulka zerznieta z poradnikow lub forow, bo na tym wlasnie polega
lepiej. Zwłaszcza gdy jest zdrowie, dwie sprawne ręce i nogi itd. I dobre chęci plus miłość, której między tobą a synem nie brakuje. Mam wiec nadzieje, ze jeszcze będziecie kiedyś blisko w sensie geograficznym, przecież to bardzo młody człowiek, żony chyba jeszcze nie szuka? :) W każdym razie trzymam za