W Krakowie zerknij na hotel Prokocim.Niby daleko od centrum,ale tanio, czysto(to wiem z opinii,sama nie korzystam z hoteli w Krakowie) i obok jest przystanek tramwajowy, gdzie wsiądziesz i bezpośrednio możesz dotrzeć na Rynek, Kazimierz.Albo uberem,w normalnym dniu to koszt ok 15 zł. Niedaleko
przynajmniej o połowę taniej... > To jest pytanie z gatunki „jak długi jest kawałek sznurka” - taki obiad może bardzo różnie kosztować, zależy od restauracji… Obstawiam jednak, że w Krakowie będzie drożej, niż pod Rzeszowem. We Francji też będzie różnie - ja w Brukseli wczoraj za obiad dla dwóch
Serio pytasz czy podpuszczasz? Nawet w droższych restauracjach serwują posiłki z najtańszego mięsa i smażone często na starym tłuszczu. A stołówki to już jest bida z nędzą. Nie da się zrobić dobrego posiłku najtańszym kosztem. Ja nie lubię syfu jeść. Pojechałam z uczniami do Krakowa to myślałam, że
„pod słońcem11, tak jak to czynią na Szczepańskim placu i dziś jeszcze. W kuchni „pod słońcem11 można było za tanie pieniądze, ale rzadko czysto, dostać obiad, na miseczkach glinianych sprzeda wany. Przedewszystkiem różne kiszki, kiełbasy
tania.dorada napisał(a): > Kiedyś ten przystanek przy Szpitalnej nazywał się "Dworzec Główny", nie "Teatr > Słowackiego"... Przy Szpitalnej nie ma żadnego przystanku. -- Moderatorki są piękne i mądre.
tradycją. Karp zaczął królować w Polsce niepodzielnie na wigilijnych stołach dopiero w czasach powojennych. Był najtańszą i najłatwiejszą w hodowli rybą, a więc mógł zaspokoić zapotrzebowanie wigilijne w czasach, kiedy o żywność nie było łatwo. Już w 1948 r. ówczesny minister przemysłu Hilary Minc
No to jest sporo. Załóżmy, że zjedzą obiad, kolację po 200zł i przekąski typu jakiś napój, lody, drożdżówka za 100 to 500zł, i to jest raczej licząc na około w górę niż w dół i nie najtańsze miejsca. Jeden dzień czyli tych atrakcji do odhaczania po za dorożkami może być ze 3-4, to albo wybierają
Skad ty wzielas te ceny? I to jeszcze dla dzieciaka. Wedel - desery to koszt 15-25 zł, kawa kilkanaście, ceny jak w większości kawiarni. Obiad normalny z mięsem w normalnej restauracji 40-60 zł spokojnie znajdziesz, w barze mlecznym czy bistro taniej.
koko8 napisała: > filutek.von.glutek napisał: > > Uważam że ceny są zbliżone do polskich > > W lipcu spędziliśmy sporo czasu w Ligurii i stwierdzam, że wszystko - może poza > paliwem (ale to też nieznacznie droższe) - bylo tańsze niż w Polsce. > Co więcej
Ten obiad to były zapiekanki? Trzy dni temu w mocno sredniawej restauracji na obrzeżach Poznania zapłaciliśmy 250 zł za dwa Dania główne, jedna przystawkę i dwie herbaty. Poznań jest chyba najdroższym gastronomicznie miastem (No może Kraków dorównuje) w Europie. Byłam w tym roku na lazurowym, na
Co na obiad, co na imprezę, co na święta, co na ... Jaki plecak/odkurzacz/pralka/zmywarka Zasady/terminy rekrutacji Gdzie zjeść w Wawie/Wroclawiu/Krakowie/3mieście Jak dojechać z dworca na lotnisko Jaka walizka przejdzie w tanich liniach/ jak się spakować Kto ma rację i dlaczego szwagierka
W każdym razie unikaj nawet za cenę głodu czegoś co się nazywa Kwadrans i jest na Grodzkiej. Chyba że musisz szybko zrzucic kilka kg, wtedy polecam serdecznie. -- "Koszt kuracji przy pełnej odpłatności to około 800 zł miesięcznie, więc nie jest to aż taki drogi lek żeby można było twierdzić, że
O często zamawiamy pycha