jazdy? Do biura podróży przychodzi klient i mówi: - Mam 50 euro. Chciałbym za to jakieś niedrogie wczasy, ale żeby na miejscu była biblioteka, bilard, basen, siłownia, sauna, a w pokoju - telewizor, komputer i kino domowe. - Nie ma u nas czegoś takiego. Ale chce pan takie za darmo i to zagraniczne? - No
jazdy? Do biura podróży przychodzi klient i mówi: - Mam 50 euro. Chciałbym za to jakieś niedrogie wczasy, ale żeby na miejscu była biblioteka, bilard, basen, siłownia, sauna, a w pokoju - telewizor, komputer i kino domowe. - Nie ma u nas czegoś takiego. Ale chce pan takie za darmo i to zagraniczne? - No
sverir napisał: > "Nieopodatkowanych wczasów za wypoczynek dla dziecka, bezpłatnych przejazdów ko > munikacją publiczną. Tu jest szansa na umniejszenie obciążeń rodziców." > > Tak po prawdzie to ja nie widzę powodów, aby w ogóle umniejszać obciążenia rodz > icom z
.... odwiedzilam latem znajomych na Florydzie (po raz ostatni moja noga tam stanela)... piekny dom, niedawno odremontowany, basen, kuchnia w srodku, na zewtnatrz, high end appliances, etc. 2 nowe, duze samochody, dzieci na uczelni, albo juz po, rodzinne wczasy kilka razy do roku na jakis Caribbean cruises
mieli na obiad schabowe, w lodówce szynkę, a dzieci dostawały regularne kieszonkowe, albo mały spełniane w miare możliwosci swoje zachcianki? A obook nich mieszkańcy M3 w blokach, bez samochodów, na obiad makaron z twarogiem, a wczasy to jestnie u siebie na działce, lub spędzane w miescie, na
(zlobki, urlop rodzicielski, darmowy lekarz, wczasy pod grusza, dofinansowanie 50% kosztow sprzatania i remontu, darmowy transport autobusowy do 4 roku zycia dziecka, darmowe niektore baseny dla dziecka, darmowe muzea dla dziecka, zasilek na dziecko. Panstwo opiekuncze. Bardzo dobrze sie tu mieszka. My tu
Ciekawe, bo ja pamiętam drące się dzieci na stołówkach na wczasach, lata 90
, basenów. Na plaży tez miałaś leżaki obok ? Albo naciągasz opowieść albo stalkowałaś ludzi na wczasach :D Dodam, że przy dwójce małych dzieci taki bałagan jest raczej naturalny. Serio dziwi cię że przy basenie mieli porozrzucane zabawki i ręczniki ? :D
na drutach (czasem z drinkiem!). Dziecko, moje przydługie stany znieruchomienia, uatrakcyjnia sobie zjeżdżalniami, basenami itp, ja mam za zadanie tylko podziwiać. Często dokupujemy wycieczkę, żeby coś zwiedzić w okolicy. Ja bym mogła więcej (jeżdżę też na bardziej aktywne city breaks), ale dla
regenerację reszta w normie,dużo snu dużo odpoczynku ,dietę pani mi fajnie napisała,cukier out,nabiał out,ale sen numer 1 i nawet jak jesteś na wczasach a zwiedzasz,bawisz się z dziećmi to dalej nie jest wypoczynek więc co jakiś czas totalny outbreak i do przodu. I teraz do ewelki niewiem jak patrzą lekarze