25.08.25, 07:30
wiadomosci.wp.pl/zerowy-pit-dla-rodzin-podzielone-opinie-polakow-7192948996283136a
0 PIT nie może być karą. Są ludzie, którzy mają problemy z poczęciem dzieci. Starają się ale nie mogą. Dlaczego ich jeszcze dodatkowo karać za to? Pamiętam jak wypaliłem do kumpla, że jego dziecku przydałoby się rodzeństwo. Ten mi odpowiedział, na nasze pierwsze dziecko pracowaliśmy 10 lat. Udało się. Nad kolejnym też pracujemy ale bez skutku. I znam takich przypadków więcej. Inni znajomi są płodni. Tylko, że żona tego znajomego zabija plemniki męża. Tak też bywa. Każde z nich mogłoby mieć n dzieci z innymi partnerami. Ale ze sobą nie mogą. W końcu zdecydowali się na adopcję. Tu znów jest droga przez mękę. Trzeba Państwu (RP) udowodnić, że nie jest się wielbłądem. Rodzina wykształcona, bez zarzutów ale to co przeszli po sądach to ich.

RP nie powinna grać dziećmi. Te należy wspierać, ale nie można od obywateli wymagać czegoś co jest niemożliwe, lub bardzo trudne.
Od RP można oczekiwać 0% VAT na ciuszki dziecięce, darmowych obiadów dla dzieci do 18 roku życia. Nieopodatkowanych wczasów za wypoczynek dla dziecka, bezpłatnych przejazdów komunikacją publiczną. Tu jest szansa na umniejszenie obciążeń rodziców.

Dziecko ma taki sam żołądek czy jest dzieckiem prawnika, czy murarza. Bezpłatne obiady działają na nie tak samo. Tak samo muszą się ubierać. Jeździć komunikacją zbiorową do szkoły. Samo zniesienie PIT nic nie da. Jedni zarobią na tym krocie, a innym to nic nie da.
Obserwuj wątek
    • sverir Re: 0 PIT… 25.08.25, 08:31
      "Nieopodatkowanych wczasów za wypoczynek dla dziecka, bezpłatnych przejazdów komunikacją publiczną. Tu jest szansa na umniejszenie obciążeń rodziców."

      Tak po prawdzie to ja nie widzę powodów, aby w ogóle umniejszać obciążenia rodzicom z tytułu bycia rodzicami, ale zgadzam się, że jeśli to ma być ta droga, niech będzie bardziej funkcjonalna niż PIT "zerowy".
      • negativum Re: 0 PIT… 25.08.25, 09:02
        sverir napisał:

        > "Nieopodatkowanych wczasów za wypoczynek dla dziecka, bezpłatnych przejazdów ko
        > munikacją publiczną. Tu jest szansa na umniejszenie obciążeń rodziców."
        >
        > Tak po prawdzie to ja nie widzę powodów, aby w ogóle umniejszać obciążenia rodz
        > icom z tytułu bycia rodzicami, ale zgadzam się, że jeśli to ma być ta droga, ni
        > ech będzie bardziej funkcjonalna niż PIT "zerowy".

        Mam KDR ale mnie to oburza. Zarabiam też nie mało.
        W prawie rodzinnym liczy się "dobro dziecka". Dobrem dziecka nie jest zwolnienie tatusia i mamusi z PIT, ale to, że ma prawo np. do darmowej komunikacji miejskiej. To działa we WRO. Dorzuciłbym KD i będzie super np. w Miękini nie ma szkoły średniej. Te dzieci muszą dojeżdżać i nie jest ich winą, że rodzice mieszkają w Miękini, czy Mrozowie. Bezpłatne obiady szkolne dlaczego nie. zbilansowana dieta. Patrząc na Myrhów trudno odnieść wrażenie, że coś mają wspólnego ze zbilansowaną dietą. A doją RP aż miło.

        Dzieci można wspierać bez operacji przy podatkach. Na Skwierzyńskiej dawniej, kubek komercyjny herbaty kosztował bodajże 20 starych groszy (przed denominacją). Dyrektor musiał utrzymać kucharkę. Co przerwę kuchnia była pełna dzieci.
        Sam PIT 0 uważam za zły pomysł. Ale wspieranie dzieci: żywność, co jakiś czas wyjście na basen czy innej instytucji, transport… uważam za słuszne. Oczywiście ktoś musi za to tak czy owak zapłacić, ale od czego są dorośli?

        Wielu dorosłych nie może mieć dzieci choć chcą. Karać ich za to?
        Stawki podatkowe winne być takie same. Ulgi powinny być tylko na dzieci i tylko im być przynależne. Jak dzieciak zje obiad, to ja nie zbiednieję. Jak napije się w szkole herbaty, czy mleka też nie.
        • sverir Re: 0 PIT… 25.08.25, 10:39
          "W prawie rodzinnym liczy się "dobro dziecka". Dobrem dziecka nie jest zwolnienie tatusia i mamusi z PIT, ale to, że ma prawo np. do darmowej komunikacji miejskiej. To działa we WRO."

          Tak po prawdzie, to ja nie wiem, jakie jest kryterium "działa we WRO" - jeśli wystarczy, że dzieciaki jeżdżą, to tak, działa. A poza tym? Bilety nigdy nie były jakoś masakrycznie drogie, z pewnością tańsze niż eksploatacja samochodów. Wizerunkowo to wygląda, mieć a nie mieć złotówki też robi różnicę, ale w skali wszystkich wydatków, to raczej bilety MPK do najwyższych nigdy nie należały.

          Ale to nieistotne. Kluczowe przy wszystkich problemach powinno być pytanie - jaki jest w ogóle problem? Jaki problem ma rozwiązać dane narzędzie? Wtedy można mówić o jakimś wsparciu i szukać rozwiązania. A nie tak rach ciach, rzućmy kasą.
          • hrasier_2 Re: 0 PIT… 25.08.25, 11:12
            O polityce pro-rodzinnej będziemy wtedy mówić gdy państwo stworzy rodzicom takie możliwości zarabiania, by każdy spokojnie mógł sobie pozwolić na dziecko
            Dziś jesteśmy w Europie na ostatnich miejscach w dzietności, złodziejski zus, okradających na każdym kroku vat i akcyzę..
            • sverir Re: 0 PIT… 25.08.25, 19:01
              "Dziś jesteśmy w Europie na ostatnich miejscach w dzietności, złodziejski zus, okradających na każdym kroku vat i akcyzę.."

              A dziś ukochany przez Ciebie prezydent zawetował właśnie obniżenie kar za błędy w papierach dotyczących informacji o samochodach wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej:) Także ten teges - "jestem zwolennikiem przejrzystego prawa i surowych kar za błędy popełnione przy stosowaniu tego nieprzejrzystego prawa":)
          • negativum Re: 0 PIT… 25.08.25, 13:31
            sverir napisał:

            > "W prawie rodzinnym liczy się "dobro dziecka". Dobrem dziecka nie jest zwolnien
            > ie tatusia i mamusi z PIT, ale to, że ma prawo np. do darmowej komunikacji miej
            > skiej. To działa we WRO."
            >
            > Tak po prawdzie, to ja nie wiem, jakie jest kryterium "działa we WRO" - jeśli w
            > ystarczy, że dzieciaki jeżdżą, to tak, działa.

            Dziecko ma darmo MPK i KD we WRO jeśli się uczy we WRO. Młodsze przed 7 rokiem życia mają transport publiczny za darmo. Dorośli mają Nasz Wrocław Max jeśli płacą podatki (PIT) i są zameldowani we WRO.
            www.wroclaw.pl/nasz-wroclaw/nasz-wroclaw-max
            Zwalnianie z PIT nie uważam za dobrą przysługę.
            NWM choć mam to jeszcze nie skorzystałem.

            Ten wątek jest ku temu, by NAWRO nie pchał się ślepo w zwolnienia z PIT. Rozmawiałem dziś z miłą panią w Społem. Nie ma dzieci i mieć nie będzie. Ze względów biologicznych. Takich ludzi nie można wykluczać z programu prezydenckiego. Zamiast zwalniać rodziców z PIT, zagwarantować wszystkim dzieciom dobre posiłki w szkołach czy przedszkolach gratis.

            W tym roku organizowałem dla klasy syna wycieczkę u mnie. Rozmowa wstępna z wychowawcą ile to będzie kosztować. Ja jej nic. Zdziwienie. Dzieciaki pooglądały sobie, jak wygląda np. oko osy pod mikroskopem elektronowym. Jakie ma włoski na nóżkach. Część zadawała pytania bardzo właściwe. Znać było, że pod czaszką mają coś więcej niż dwa zwoje. Zbliża się jesień i będę polował na trupy owadów. Dla dzieciaków. Takiego trupa trzeba pozłocić by dobrze przewodził prąd elektryczny (nie ładował się). Naukowo to nie ma sensu, bo owady już wiele razy oglądali ludzie, ale dla dzieci ma sens.
            • sverir Re: 0 PIT… 25.08.25, 19:13
              Wiem, jak jest z biletami MPK dla dzieci i zauważam, że luka spowodowana ubytkiem w sprzedaży biletów MPK nie wyparowała - tę lukę trzeba zasypać w inny sposób. Jak? Przez dokapitalizowanie lub wzrost cen usług MPK, których koszt w obu przypadkach ponosi miasto (czytaj podatnicy). Jak to zwykle bywa w przypadku tego rodzaju ulg, są one troszkę pozorne, bo podatnicy tak czy inaczej ponoszą te koszty, ale w sposób ukryty, nie wprost z portfeli. Przy czym w przypadku biletów następowała uczciwa opłata za usługę, w przypadku pokrywania kosztów podatnik robi wbrew woli, obojętnie od osobistego stosunku do usługi.

              Trzeba pamiętać zawsze - zmniejszenie obciążeń podatkowych tylko wtedy będzie korzystne dla ogółu społeczeństwa, jeśli w ślad za tym pójdzie zmniejszenie wydatków. Jeśli spadek wydatków nie nastąpi, to zwiększa się deficyt, który i tak trzeba będzie jakoś pokryć. Zwiększenie dochodów się nie uda, bo przecież prezydent nie podpisze żadnych dodatkowych obciążeń, więc pozostaje zwiększenie zadłużenia.

              Ogólnie wszelkiego rodzaju ulgi mają promować określone zachowania społeczne i gospodarcze - chcemy inwestycji, obniżamy podatki dla inwestorów. Chcemy wspierać niepełnosprawnych - dotujemy stanowiska pracy. Chcemy zachęcać do płacenia podatków, obniżamy stawki i upraszczamy przepisy, zachęcając do rozliczeni w kraju. Ulgi w rodzaju "ulga dla rodziców" nie ma takiej korzyści gospodarczej. Teoretycznie można liczyć na wzrost konsumpcji - to jednak jest na dłuższą metę korzystne, jeżeli istniejące mechanizmy sprzyjają oszczędzaniu (bo tylko wtedy konsumpcja w dłuższym okresie pozwoli na zachowanie przychodu). Tymczasem chlapanie ulgami bez innych mechanizmów to prosty krok w stronę katastrofy finansów publicznych, bo skoro 800+ nie zachęciło do rozmnażania, to nie zrobi tego ulga PIT w mniejszej kwocie.
              • negativum Re: 0 PIT… 25.08.25, 21:15
                sverir napisał:

                Sam PIT 0 niczego nie promuje. Inwestycja w darmowe posiłki promuje zdrowy tryb życia, a więc mniejsze obciążenie potem służby zdrowia. W darmową komunikację też. Przekonał się o tym Lubin i okolice. Gminy te nie straciły, a donoszą, że wychodzą na plus. Mniej rozjechane drogi, nie trzeba utrzymywać rzeszy kanarów. Dziecko ma się na całe życie.

                Nawet jak ma się prawie 100 na karku i wiezie się 63 letniego syna na transfuzję krwi.
                www.youtube.com/watch?v=VJ7pCB4g3sU
                Sam PIT 0 niczego nie rozwiązuje. Pisałem ci o kasjerce ze Społem. Nie ma dzieci i mieć nie będzie z powodów medycznych. Codziennie rano wsiada w MPK przy Inżynierskiej i mknie na ND. Ma męża, ale dzieci mieć nie będą. Ona nie może. Czy ją za to karać? Trzeba mieć naprawdę sporo zaufania, by inna osoba się otworzyła przed tobą. Po pierwsze nie może się ciebie bać.

                Liczę, że akurat ten wątek przeczytają doradcy prezydenta. Doradzą mu, gdzie jest problem. Ten wątek założyłem szkodząc sam sobie. Zyskałbym na PIT 0 całkiem nie mało, ale sensem tego jest dobro dzieci, a nie moje.

                Kiedyś dziewczynka kupowała przede mną bułkę z serem. Zabrakło jej kilkanaście groszy. Konsternacja. Jako następny kupiec mówię proszę jej ją sprzedać a rachunek doliczyć do mnie. Chciała mi dać te klepaki…
      • don.kulawy Re: 0 PIT… 25.08.25, 10:59
        > "Nieopodatkowanych wczasów za wypoczynek dla dziecka, bezpłatnych przejazdów komunikacją publiczną. Tu jest szansa na umniejszenie obciążeń rodziców."

        Fajnie, tylko to nie jest w gestii rządu.
        • sverir Re: 0 PIT… 25.08.25, 14:24
          "Fajnie, tylko to nie jest w gestii rządu"

          Rząd może złożyć projekt. Tylko po co?
          • negativum Zobaczymy… 27.08.25, 21:52
            sverir napisał:

            > "Fajnie, tylko to nie jest w gestii rządu"
            >
            > Rząd może złożyć projekt. Tylko po co?

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,179288616,179288616,0_PIT_.html?p=179297968
          • don.kulawy Re: 0 PIT… 27.08.25, 23:33
            sverir napisał:

            > "Fajnie, tylko to nie jest w gestii rządu"
            >
            > Rząd może złożyć projekt. Tylko po co?
            >

            Ty również możesz tylko po co skoro wolisz psioczyć na rząd.
            Rząd nie jest od zawracania sobie dupy darmowym abonamentem na miejskie autobusy.
            • negativum Re: 0 PIT… 27.08.25, 23:56
              don.kulawy napisał:

              > sverir napisał:
              >
              > > "Fajnie, tylko to nie jest w gestii rządu"
              > >
              > > Rząd może złożyć projekt. Tylko po co?
              > >
              >
              > Ty również możesz tylko po co skoro wolisz psioczyć na rząd.
              > Rząd nie jest od zawracania sobie dupy darmowym abonamentem na miejskie autobus
              > y.

              To niech płaci. 90 zł na miesiąc. Ktoś mu broni? A jak ma przeświadczenie, że przeżyje 12 miesięcy to 800 zł.
              Oczywiście uwzględniam MAX. Ale chyba mieszka we Wrocławiu i tutaj płaci podatki…
    • hrasier_2 Re: 0 PIT… 25.08.25, 11:52
      Obniżają oprocentowanie kont w bankach. Czyli nie opłaca się oszczędzać, bo i po co.
      • don.kulawy Re: 0 PIT… 25.08.25, 12:18
        Wina Tuska?
        • negativum Re: 0 PIT… 26.08.25, 16:42
          don.kulawy napisał:

          > Wina Tuska?

          :)
    • stasi1 Re: 0 PIT… 25.08.25, 20:01
      Skoro chcesz dawać ulgi na dzieci znaczy karzesz tych co nie maja dzieci. Bez względu czy to będzie bezpłatny przejazd komunikacją, darmowy obiad w szkole czy też zerowy PiT. Albo zwykłe 800+
      • negativum Re: 0 PIT… 25.08.25, 21:18
        stasi1 napisał:

        > Skoro chcesz dawać ulgi na dzieci znaczy karzesz tych co nie maja dzieci. Bez w
        > zględu czy to będzie bezpłatny przejazd komunikacją, darmowy obiad w szkole czy
        > też zerowy PiT. Albo zwykłe 800+

        Dzieci są inwestycją społeczną. Równie dobrze możesz narzekać na kulawych, że są kulawi. Albo na starych, że mają zniżki.
        • stasi1 Re: 0 PIT… 27.08.25, 14:06
          Ale ja nie narzekam na te dzieci. Chodziło mi o wyjaśnienie różnic. Że bez względu na to czy będzie oficjalnie kara na tych bezdzietnych, czy tylko bonifikaty bezpośrednio dla dzieci, w ogólnym rozrachunku zapłacą za to ci co ich nie mają. Zyskają ci co je mają. Nie wypowiadam się czy to dla państwa ma sens, czy nie.
          • negativum Re: 0 PIT… 27.08.25, 16:23
            stasi1 napisał:

            > Ale ja nie narzekam na te dzieci. Chodziło mi o wyjaśnienie różnic. Że bez wzgl
            > ędu na to czy będzie oficjalnie kara na tych bezdzietnych, czy tylko bonifikaty
            > bezpośrednio dla dzieci, w ogólnym rozrachunku zapłacą za to ci co ich nie maj
            > ą. Zyskają ci co je mają. Nie wypowiadam się czy to dla państwa ma sens, czy ni
            > e.

            Tylko, że moim przypadku, dziecko będzie miało zbilansowany obiad, a w przypadku propozycji NAWRO niekoniecznie. Nie znam normalnej psychicznie osoby, która by dzieciom żałowała. Nie ważne czy na własne, czy nie.
            0 VAT na ciuszki dziecięce i inne tego typu rzeczy. Nadużyć nie będzie. Nie wpadniesz do sklepu i nie wykupisz wszystkich bucików, bo co z nimi zrobisz? Jak ktoś inny też może spokojnie również kupić buty w tej samej cenie na gwarancji.
    • negativum A jednak warto było… 27.08.25, 21:29
      negativum napisał:

      > Dziecko ma taki sam żołądek czy jest dzieckiem prawnika, czy murarza. Bezpłatne
      > obiady działają na nie tak samo. Tak samo muszą się ubierać. Jeździć komunikac
      > ją zbiorową do szkoły. Samo zniesienie PIT nic nie da. Jedni zarobią na tym kro
      > cie, a innym to nic nie da.
      >
      x.com/FaktyTVN/status/1960736249087426887
      Ponad pół miliona dzieci w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie - dla wielu z nich ciepły posiłek w szkole to jedyna okazja, aby zjeść coś wartościowego w ciągu dnia. Jest pomysł, by za darmo mógł zjeść każdy uczeń. Bez wyjątku.

      https://pbs.twimg.com/media/GzXvOQLW8AALbIZ?format=jpg&name=4096x4096

      Podpiszę się pod tą inicjatywą. Dobro dziecka jest dobrem najwyższym.
      • negativum Re: A jednak warto było… 27.08.25, 21:39
        www.posilekdladziecka.pl/projektustawy.pdf

        Posiłek dla dziecka to ca. 10 zł dziennie. Nawet jakby to miało być przez 365 dni, to mamy 3650 zł rocznie a nie 14000 zł, z których dzieci często widzą je, jak świnia niebo.
      • negativum Nie ma takiego miasta, jak Lubiąż, czy Tworki 27.08.25, 22:19
        negativum napisał:

        Ale jest Wąchock.
        TVN próbowało ze mną przeprowadzić ankietę przy okazji. Oczywiście to nie TVN ale jakaś spółka córka podczepiona pod TVN.
        Mamy RODO, nie powinniśmy ujawniać danych personalnych, typu PESEL. Pesel, podpis i hulaj jazda.
        • negativum Mam dynamiczne IP więc TVN zasypie innych… :( 27.08.25, 22:31
          negativum napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > Ale jest Wąchock.
          > TVN próbowało ze mną przeprowadzić ankietę przy okazji. Oczywiście to nie TVN a
          > le jakaś spółka córka podczepiona pod TVN.
          > Mamy RODO, nie powinniśmy ujawniać danych personalnych, typu PESEL. Pesel, podp
          > is i hulaj jazda.

          TVN łyknął, że mam ponad 150 lat. Chciał znać bardzo mój PESEL i 5 dodatkowych osób.
          Gdzie jest RODO? Nie obowiązuje?
          Gdzie jest Żurek?
      • negativum Re: A jednak warto było… 27.08.25, 22:42
        1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Komitet Obywatelski Inicjatywy
        Ustawodawczej „Posiłek dla każdego dziecka” (dalej jako: „Komitet”), z siedzibą w Warszawie
        przy ulicy Plac Jana Henryka Dąbrowskiego 5, kod pocztowy: 00-057, reprezentowany przez
        pełnomocnika Dominika Kuca, adres e-mail: dominik.kuc@growspace.pl oraz jego zastępcę Jana
        Pieniążka, adres e-mail: jan.pieniazek@growspace.pl.
        2. W sprawach dotyczących danych osobowych może się Pan/Pani kontaktować z Administratorem
        za pośrednictwem poczty elektronicznej pod adresem: dominik.kuc@growspace.pl. W powyższych
        sprawach Administratora reprezentuje zastępca Jan Pieniążek: jan.pieniazek@growspace.pl


        Kim jest Kuc czy Pieniążek?

        Na cholerę próbujecie zbierać pesele? RODO się kłania.
        Nie ujawnię swych danych RODO przed TVN, czy spółkami córkami. Spółka córka istnieje przez miesiąc, czy dwa, a potem Pieniążka tyle widzieli…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka