Hej, napadły mnie nastroje jesienne i postanowiłam się podzielić z Wami. druga modlitwa jesienna zdrowaś jesieni owoców pełna jam z tobą wiatrem połączony błogosławiona twa rześkość po letnim skwarze między różnymi deszczami jam w tobie zgubiony kot w wędrówki bogaty krezus
acn.waw.pl/mira1/poezja-jesien/wiersze_jesien.htm -- załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
przesmykach pomiędzy radością i smutkiem, jesień snuje swój bursztynowy sen i cicho kwitnie jej tajemnica. (Tomasz Maćkowiak) Zanurzać zanurzać się w ogrody rudej jesieni i liście zrywać kolejno jakby godziny istnienia Chodzić od drzewa do drzewa od bólu i znowu do bólu cichutko
jesienny wiatr sp... majstra z dachu itd. :)
: jej niebieskawy odcień... Wiatr zwariował zupełnie i wyje już teraz bez przerwy... Złote liście szarzeją spleśniałą zielenią i okazują się tombakiem. Wielorękie drzewa, przypominające indyjskie boginie, wyciagają nagie ramiona ku niebu. O coś błagają, lecz nie chcą nam
słuchać rzeki szelestów: narasta, narasta fala, już oknem rwie, już jest tu, za włosy porywa, pędzi wśród świata różności i mnóstwa, po stromej, ostrej krawędzi: twórczości i samobójstwa. O świcie jestem znużony, patrzę w okno i milczę. Wtedy mi ciąży najmilsze, smutne spojrzenie żony
Podaję link do fajnej stronki z wierszykami, m.in. o jesieni keruzam.com/wiersze.jesienne.html -- Do poczytania, podumania, pośmiania
Mama kotula super stronka!
ze świerszczami Zasnął już na zimę Muzyka: K. Knittel Słowa: W. Niżynski kilkadziesiąt wierszy, piosenek itp. o jesieni; dodaję do ulubionych... jesienny-pan.w.interia.pl/
Tą piosenkę napisał o mnie Jerzy Harasimowicz. Miało to miejsce parę lat przed dniem moich narodzin. Jesienna zaduma Nic nie mam Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem Nawet nie wiem Jak tam sprawy za lasem Rano wstaję, poemat chwalę Biorę się za słowo jak za chleb Rzeczywiście tak
www.zosia.piasta.pl/o-jesieni.htm tinylink.pl/JESIENNA -- https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86794 a gdyby tak nieba przybliżyć:)
O tak chyba lepiej http://i36.tinypic.com/34pni92.jpg
O jesieni... Jesiennych liści złoty pył jest cichym wiatru westchnieniem a może baśnią mi się śnił i zauroczył spojrzeniem...? Jak skrzypek, jesień pięknie gra a struny brzmienie tak rzewne malarskim pędzlem pysznych barw rozsiewa pienia cerkiewne... Pajęczyn słowem pisze wiatr na
Tak za mną dziś chodzi ten wiersz... Leopold Staff DESZCZ JESIENNY O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask
moj ulubiony wiersz patriotyczny to Zlota polska jesień Tuwima Korporanci na motocyklach Pędzą w sprawie patriotycznej, Uradzonej na konwentyklach Jednomyślnie i spontanicznie. Idę jesienią na ukos. Oburzeni oficerowie Domagają się interwencji I meldują w drodze służbowej Na audiencji u
Milczenie Dlaczego milczysz, nie wiem zupełnie, jakiż to powód dałem niechcący, głosu przyjaźni czekam daremnie, lecz nie nadchodzi z dala dźwięk drżący. A u mnie jesień złoto-indiańska, taka jak w Gdyni, nad brzegiem morza, w lasach oliwskich, w alejach Gdańska, na obsuniętych
koloru. to szarpnie brzeziną, to potrząśnie klonem, nie ustaje w trudzie przy składaniu wzoru, za każdym podmuchem pyszni się swym tworem. W panoramie okna siedzę z kubkiem kawy, myślę o jesieni danej, jak łask wiele, i pytam sam siebie, przyrody ciekawy, czy mogłem wymarzyć piękniejszą