vogon.jeltz napisał: > Jak nietrudno sie domyślić, byłem wtedy sporo młodszy i miałem taki samochód, ż > e w razie wypadku ewentualne konsekwencje dla pęcherza nie byłyby, podejrzewam, > moim największym zmartwieniem. Gorzej niż dla samochodu. Pęcherz pęka, mocz zalewa
na czas takiego przejazdu > metrem - czyli stosunkowo krótki okres - i taka „szkodliwość” generalnie nie i > stnieje, dorosły człowiek może bez szkody na zdrowiu mocz wstrzymać. > niekoniecznie przy małej pojemności pęcherza o czym piszesz wyżej wstrzymywanie zbyt długo ( a
Wstrzymywanie moczu jest niezdrowe. Owszem można. Wstrzymywać, ale dobrze to nie robi.
>I owszem, nikt nie powinien podawac >antybiotykow bez uprzedniego >zrobienia posiewu. No nie, nie istnieją takie zalecenia. Wstrzymywanie podania antybiotyku w przypadku podejrzenia infekcji bakteryjnej do czasu wykonania posiewu z antybiogramem opóźnia leczenie o 3-7, a czasem
Ja pije naprawdę dużo. Na pewno jak czymś się człowiek zatruje to może być taki efekt. U mnie ten efekt po prostu się pogłębiał jak brałem euthyrox czy więcej witaminy D, czy inne suplementy. Ale problem istniał wczesniej. Od czego wstrzymywanie wody i ciemny mocz pijąc z 3 litry płynów dziennie
sąsiedzkie. Może zacząć od troskliwego porozmawiania z nimi, co jest naprawdę problemem wstrzymującym ich przed podejmowaniem ruchu? Z każdym z osobna, najlepiej, żeby to zrobił mąż, choć jeśli świekra ma problem z nietrzymaniem moczu, to może nie chcieć mu o tym powiedzieć? Poza tym trzeba im naświetlić
memphis90 napisała: > I to nauczyło Cię wstrzymywać mocz w nocy w czasie snu…? > Nie to mi pozwoliło zapamiętać co maluch czuje gdy jeszcze nie do końca umie rodzicom powiedzieć co mu przeszkadza. Swoją drogą teraz, odpowiadając tej tam na dole przyszlo mi do głowy ze faktycznie
I to nauczyło Cię wstrzymywać mocz w nocy w czasie snu…? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Witam. Wiem że dawno ale jak rozwiązała się u was sytuacja ?
Dzięki za ten post.
wstrzymywania moczu nabawi sie epizodu ZUM/odmiedniczkowego zapalenia nerek/hemorodiów - to rozumiem że nauczyciel wexmie na klatę że to efekt zakazu korzystania z wc.. w ogóle sam fakt, że o tym gadamy jest...żenujący :/
tol8 napisała: > 45 minut to jest długie wstrzymywanie moczu??? > Jak się chce? Tak, to jest długo.
A jeżeli uczeń zsika się w tym czasie, albo zeymiotuje, albo dziewczynce przecieknie krew przez spodnie- to nauczyciel też odpowiada? Za np. wstyd, ewentualnych hejt, wyśmiewanie sie. Czy też ból spowodowany wstrzymywaniem moczu. W jaki sposób nauczyciel W TAKICH przypadkach odpowiada
Jeszcze co do picia - szukaj metod na jedzenie bardziej mokrego jedzenia, to mogą być puszki, gotowane, podawanie do picia wywarów mięsnych (bez kości, inaczej dowalisz ocean fosforu), picie z fontanny. I jak najmniej wstrzymywania moczu. Jeśli to możliwe to dodatkowy spacer/dostęp do kuwety.