Czy ktoś interesował się stanem wspomnianego placu zabaw? Od kilku tygodni stoi tam, wciąż nienaprawiona, zdewastowana (grożąca wypadkiem) zjeżdżalnia. Do tego zniszczona przez zimę huśtawka, o którą mogą podrapać się dzieci. I dalej: Stan podłoża pod karuzelą, to po prostu coś nie do opisania; wystające fragmenty betonu i szkła. Pozrywane łańcuchy przy ruchomej kładce "kładce". Można by jeszcze kilka rzeczy opisać. Do tego jeszcze wstawiono tam ostatnio jakiś nowy wynalazek - takie niby obręcze do wspinania się, czy coś w tym stylu. Tylko zapomniano chyba zakończyć prace instalacyjne i konstrukcja chyli się ku upadkowi - zwyczajnie krzywo stoi i żelastwo z ziemi wystaje. Czy ten plac przeznaczony jest już tylko do "zarżnięcia" i nikt nie zamierza nic z nim zrobić? Po co nowe inwestycje skoro stary sprzęt ledwo się trzyma? Badał ktoś tą sprawę? Bo coś mi się wydaje że się tym zainteresuję.
tc.ciechanow.pl/aktualnosc-12222-osiedla_bez_placow_zabaw.html Zastanawiam się, jak to rozumieć? Czy te place zabaw, które już są, zostaną zlikwidowane? Przecież to jakiś...
Kto nie chce dzieci ten nie chce przyszłości. A może i młodzieży i starszych nie chcą w Ciechanowie? To jak wy tam żyjecie ludzie? Co dziecko dostanie to i tym odpłaci w przyszłości, nie znacie tego?.
Z rzeczy ktore ja bym dala do ogrodu - hustawka zamek/domek na drzewie/domek i basen. Reszta lepsza na placu (bezpieczniejsza przede wszystkim) bo montowana na wykorxystanie przemyslowe. O ile nie masz 5 dzieci/przedszkola domowego to nie oplaca sie niestety. Haba robi fajny outdoor.
Obce 2 - 5 latki przez kilka lat nagminnie przyłączały się do zabawy mojej / męża z synem na plaży, najczęściej polegającej na grzebaniu dziur w ziemi i budowaniu zamków. Za kazym razem rodzic interesował się minimum po 15 a maksimum po 40 minutach (jeśli się interesował). Obce dzieci...
fla napisała: > Całkiem fajny plac zabaw z przyjazną nawierzchnią jest przy Peowiaków :) Zgodzę się :) Do tego blisko do innych atrakcji miasta (Stare Miasto, Katedra, Zamek) Z mniej "konwencjonalnych" był jeszcze Interaktywny Plac Zabaw przy Warsztatach Kultury przy Popiełuszki, ale: 1. to nie plac zabaw a raczej kryta bawialnia dla dzieci, 2. nie wiem, czy nadal działa, a jeśli działa, lepiej telefonicznie zarezerwować uprzednio miejsce (samo wejście było za darmo), 3. zaraz mnie Leniak zruga za promowanie tych dziwacznych form wydawania przez miasto pieniędzy na kulturę ;) -- Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
moja 4 letnia córeczka popłakała się jak zobaczyła ze zamek jest spalony. Do dzisiaj nie możne zrozumieć czemu ktoś to podpalił. Taki ładny plac zabaw. Ręce opadają. Nieraz opie......tych gimnazjalistów co pija piwo i ganiają się po zamku i okręcie niszcząc wyposażenie.
Nie wiem kto zajmuje się tym placem, ale to już przekracza wszystkie granice co tam się dzieje. Chodzi o plac zabaw na Gajowej. Papiery, pety obok piaskowicy i po całym placu oraz porozbijane butelki po alpagach to standard - oczywiście nikt nie kwapi sie tego posprzątać od tygodni, ani naprawić rozwalonego zamka w furtce.
Nie wiem kto zajmuje się tym placem, ale to już przekracza wszystkie granice co tam się dzieje. Chodzi o plac zabaw na Gajowej. Papiery, pety obok piaskowicy i po całym placu oraz porozbijane butelki po alpagach to standard - oczywiście nikt nie kwapi sie tego posprzątać od tygodni, ani naprawić rozwalonego zamka w furtce.
Od pewnego czasu-dokładnie od rozpoczęcia przeze mnie sezonu spacerowego po Jasnych Błoniach nurtuje mnie problem braku dwóch placów zabaw przy kompleksie piwiarnio-kawiarnianym.Może ktoś z forumowiczów wie co się stało? Miejsc użyteczności publicznej w naszym mieście jak na lekarstwo... Mam nadzieję,że najemca placu nie zwęszył jakiegoś interesu (poddzierżawa,wystawianie dmuchanych,płatnych zamków do skakania dla dzieciaków ,itp.).
Jak niszczy to robimy out z piaskownicy, na szczęście zdarza się rzadko. Nie wiem co ja mam za dziecko, ale jak jesteśmy poza domem to każde "nie wolno... np. psuć zamku" działa! W domu to ja sobie mogę "niewolnować" aż ochrypnę... Bywają spiny, ale on na tyle lubi bawić się ze starszymi...