Idzie wiosna, czas przenieść sie do ogrodu

I teraz maly problem, bo mam prawie dwuletnie dziecko (nieduże, ale zwinnie i ruchliwe, płci męskiej), chciałabym w ogrodzie zorganizować jakiś plac zabaw, bo teraz mamy tylko piaskownice i wielka trampolinę po starszej córce.
Pytania brzmią następująco:
-czy kupić jakaś plastikowa zjeżdżalnie, typu little tikes, smoby czy step (gdzie raczej nie zrobi sobie większej krzywdy) i za tok dwa wymienić czy od razu jakaś większa ( i mniej bezpieczna)?
- czy kupować zabawki oddzielnie czy zainwestować w jakiś zintegrowany zestaw
- plastik czy drewno
- macie doświadczenia z little tikes, smoby, step, jungle gym ( kettler raczej nie), a może inne firmy?
Generalnie interesuje mnie wszystko w temacie urządzania ogrodkowego placu zabaw dla dwulatka (ze świadomością, ze rośnie, a wyposażenie placu zabaw nie jest tanie)