Ten pomysł jest poroniony. To, że niektóre kobiety wolą wychowywać dzieci nie daje im takich samych praw do emerytury i zarobków (!) z tego tytułu co kobiecie pracującej - która wykonując daną pracę nie działa tylko i wyłącznie w interesie własnego gospodarstwa domowego. Poza tym
, rozporzadzal nimi maz. Ba, nawet zarobkami kobiety rozporzadzal maz ! Mogl przepic, przegrac czy wydac na kochanki w majestacie prawa ! Literatura zaboru rosyjskiego pelna jest scenek rodzajowych w gatunku "pani XX w asystencji i za upowaznieniem swego meza dzialajaca" - pelnoletnia panna miala wiecej
Witam! Mam pytanie tyczace sie zarobków tygodniowych lub godzinnych gospodyni domowej pracujacej w Warszawa. Gosposia ktorej pracodawcy maja duze wymagania. Prosze o szybkie odpowiedzi :)
praca ciężka. zarobek zależy od umiejętności i zakresu ale taki od 2 na rękę jest ok
. Najwyraźniej odpowiada też dotychczasowej "gospodyni". Kluczowa była kwestia ewentualnej zmiany zarobków - niestety w tej kwestii niewiele konstruktywnych rad. Ktoś rzucił - w zamyśle jak sądzę "zaporowo" - kwotę 5tys. i ona sobie funkcjonuje jako pewnik. Ktoś też wspomniał, że tyle dostają opiekunki w
jest jednak to, że zarobki na posadach zajmowanych przez kobiety często nie wystarczają do utrzymania rodziny. Oprócz tego, że zarabiają mniej, Amerykanki wciąż stanowią większość zatrudnionych na część etatu, a ich pracodawcy nierzadko nie zapewniają ubezpieczenia zdrowotnego czy emerytalnego. Mimo
płacą na panie, które są tylko paniami domu. I ja nie mówię, że w domu, to nie jest praca ani nie potępiam takiego wyboru, ale sorry - to właśnie jest WYBÓR, a dorosły człowiek coś wybierając sam ponosi tego konsekwencje, a nie przerzuca je na innych. Owszem, z zarobków męża część powinna iść na
nieszczególnie lubiany. Mało kto lubi sprzątać, prać, prasować, itp. Potem to już człowiek nie ma ani ochoty ani siły ani cierpliwości na życie rodzinne i cieszenie się dziećmi. Moim zdaniem trend powinien iść w kierunku promowania zdobywania przez kobiety porządnych zawodów z porządnymi zarobkami. Takimi
"wartość > pracy wykonywanej przez tzw. gospodynię domową wynosi 2 tys. złotych." to chyba marzenia nie do spełnienia, większość pracujących obecnie zawodowo kobiet , nie osiąga takich zarobków , więc o czym tu dyskutować? -- https://img296.imageshack.us/img296/2217/sf011185501022gk0
ale to nie o to chodzi ze kobiecie po 50stce trudno znalezc prace, tylko o to, ze pracodawca nie ma ani zasad ani wstydu. wykorzystujac to co sie dzieje na rynku. swego czasu moja mama pracowala w niemczech jako gospodyni domowa. oczywiscie na czarno. Miala platny urlop, jak pracodawcy
Nie ma takiej kasy w wykonaniu meza, ktora by mnie mogla usadzic w domu jako wylacznie gospodynie i matke. Nawet gdybym miala zarabiac tysiaka oddawanego w calosci opiekunce, pracowalabym. A niestety jestem za leniwa, zeby sie rozwijac w domowych pieleszach na wlasna reke nad czym ubolewam