Dodaj do ulubionych

Gospodyni domowa

03.02.06, 12:36
Pomijajac wpisanie zony jako korzysci...:)
Zastanawiam sie nad statusem gospodyni domowej. To Ciezka praca gdy ma sie
5tke i wiecej dzieci, a ma sie status osoby bezrobotnej (Tak tlumaczyl Pan
Cymanski -co chcial tym zamanifestowac)
Pytanie moje brzmi - od ilu dzieci w takim razie, powinno sie uznac, ze
kobieta ma dwa etaty :), skoro i pracuje i wychowuje dzieci oraz zajmuje sie
domem...:)
Czy sprawe gospodyn domowych, powinno sie uregulawac, jesli tak to jak?
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 12:38
      Wystarczy jedno dziecko.A jak kobieta jeszcze zajdzie w ciaze i urodzi to juz
      ma dwoje dzieci w domu.Wiec nawet bezdzietna kobieta powinna miec uznane dwa
      etaty.Praca w domu i maz-dziecko to przeciez nie latwa i lekka praca.
      • kati1973 Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 13:58
        wlasnie czyli juz jedno dziecko czy dwa to jest praca
        Czyli reasumujac, jakby zalegalizowac status gospodyni domowej - jako
        pracujacy. Pojawi sie problem co z dodatkowymi etatami ;)
        • bitch.with.a.brain Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 14:01
          pojawia się jeszcze jeden problem - jeśli pracownik coś zaniedba lub źle
          wykonuje swoje obowiązki to mozna go zwolnić np dyscyplinarnie
          • kati1973 Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 14:27
            :)
            ale podobno we Francji jakos to zalegalizowano :)
            ciekawe jak :)
            Ciekawe czy bedzie musiala ZUS placic ;), prowadzic kartoteki itd :)
            • harriet_makepeace Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 14:29
              może podpisywać listę sprzątań w łazience jak w markecie i przedstawiać
              ZUSowi ;-)))))))
              • kati1973 Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 14:36
                :))))
    • roman_tyczka Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 14:07
      kati1973 napisała:

      > Pomijajac wpisanie zony jako korzysci...:)
      > Zastanawiam sie nad statusem gospodyni domowej. To Ciezka praca gdy ma sie
      > 5tke i wiecej dzieci, a ma sie status osoby bezrobotnej (Tak tlumaczyl Pan
      > Cymanski -co chcial tym zamanifestowac)

      stanal w obronie wlasnej zony, tez maja piatke:))
      jednym slowem - facet na piątke!
      >
      • kol.3 Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 21:44
        Gospodynie domowe są przedmiotem troski i dyskuji społecznych, no bo praca w
        domu to też etat. Czy kobiety pracujące nie robią tego samego w domu co
        gospodynie domowe? Robią tylko dwa razy szybciej bo mają mniej czasu i muszą
        się bardziej sprężać. Skoro mówi się o emeryturze dla gospodyń za etat w domu,
        to poproszę o dwie emerytury dla kobiet pracujących.
        • wielo-kropek Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 22:10
          I wtedy kiedy sobie obiat gotuje to tez praca, za ktora ktos powinien
          wynagrodzic. Ciekawe kto ma to zrobic. A jak po sobie sprzata, to tez
          zajeta, czyz nie?
        • bitch.with.a.brain Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 22:23
          a ldaczego kobieta która pracuje mialaby cos jeszcze robic w domu?
          • wielo-kropek Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 22:25
            Moze mi powiesz kto w takim razie mialby cokolwiek w nim robic?
            • bitch.with.a.brain Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 22:27
              jesli 2 osoby pracują to dlaczego jedna z nich mialaby jeszcze wykonywac w domu
              to wszystko co zawodowa gosposia?Nalezy to jakoś podzielić lub zatrudnic kogos
              do pomocy
              • wielo-kropek Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 22:49
                Podzielic rozumiem. Jednak podzial obowiazkow nie rozwiaze problemu o jakim
                ty mowisz, zeby pracujaca kobieta nie robila nic w domu. Zatrudnic
                kogos -tez rozumiem. W czym wiec tutaj problem? Ktos nie pozwala by kogos
                zatrudnic, czy jak?
    • miss.hyde Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 23:02
      Ten pomysł jest poroniony.
      To, że niektóre kobiety wolą wychowywać dzieci nie daje im takich samych praw
      do emerytury i zarobków (!) z tego tytułu co kobiecie pracującej - która
      wykonując daną pracę nie działa tylko i wyłącznie w interesie własnego
      gospodarstwa domowego.
      Poza tym - większość osób (część mężczyzn i prawie wszystkie kobiety - wiem,
      nierówno podzielone) wykonuje prace domowe. Każdy musi posprzątać i ugotować. A
      ludzie, którzy mają dzieci i pracują? Obydwoje? Też mają dostawać pensje za to,
      że zajmują się WŁASNYM domem?
      Zaraz studenci i uczniowie wymyślą, że ucząc się też pracują, bo nauka pożera
      im sporo czasu wolnego i chcą z tego tytułu odpowiednich należności.
      Ja rozumiem, że zajmowanie się domem to ciężka praca (w potocznym rozumieniu
      tego słowa), a jak się ma dużo dzieci to już wogóle. Tylko, że to czy ktoś
      pójdzie do pracy czy zajmie się domem, lub czy będzie miał jedno dziecko czy
      ósemkę to jego prywatny wybór i nie powinien się domagać żadnych profitów z
      tego tytułu.
      Ten rząd zwariował. Najpierw becikowe, teraz to. Czekam na obniżenie wypłat tym
      co nie mają dzieci.
      • wielo-kropek Re: Gospodyni domowa 03.02.06, 23:21
        No wlasnie. Emeryci tez powinni ubiegac sie o dodatki bo zajmuja sie
        swoim domem. Sprawa dzieci jest sprawa prywatna i z wyboru. Niektorzy z
        rodzicow jakoby zapomnieli o tym, ze to wlasnie ich obowiazkiem jest
        utrzymanie i wychowywanie wlasnych dzieci, nie sasiada czy panstwa. Podobnie
        to sie tez ma ze sprawami gotowania w domu obiadow czy sprzatania itp. Idz
        wiec do restauracji, czy na hamburgera skoro ci sie nie chce cos
        samej/samemu zrobic.
        • convalya Re: Gospodyni domowa 04.02.06, 11:23
          Zgadzam się z Wami. Tylko czekać, aż państwo będzie ludziom płacić za to, że
          się myją lub piorą własne ubrania i nie chodzą w brudnych.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka