całkowicie! Włąsnie ze względu na dzieci. Z tego co piszesz jedyny pozytywny aspekt posiadania babci to kwiatki wysyłane netem. Cóż, taka babcia to żadna babcia. A im dzieci większe, tym lepiej zaczną rozumieć i cierpieć jak Ty. No ale ja uważamze więzy krwi nie są najważniejsze w zyciu i teksty
powiedzialabym, ze babci nie ma, wyjechala, cokolwiek. Uważam, ze lepsze to niz narażanie dzieci na kontakt z taką osoba. Na chrzciny w życiu bym jej nie zaprosiła, sama wiesz najlepiej, ze skończy się to aferą a potem kolejnym Twoim wątkiem na emamie w stylu "matka zepsuła chrzciny mojego
No tak. Chyba powinnam zerwać kontakty. Tyle, ze ona wypracowała system wywoływania we mnie poczucia winy i czuje się za nią odpowiedzialna. Ona jest chora - nie radzi sobie z życiem, ma jakieś stany depresyjne, ten lekarz jej kiedyś pomógł, ale chyba poskąpiła pieniędzy na wizyty i tabletki
napisz list ,ale na jakis czas zerwij kontakt bo uwierz mi ze nerwy bardzo dzialaja na dziecko ,uspokoj sie wszystko sie ulozy bedziesz wspaniala mamusia i dla synka i coreczki, na poczatku po porodzie leki i problemy wydaja sie byc duzo wieksze niz sa w rzeczywistosci ale potem wszystko
chorym dzieckiem, ze nie dam rady i ze moze lepiej bedzie oddac coreczke. Mama tez plakala i mowila, ze mnie rozumie i ze musimy dac rade. Za kilka dni w smsach zmieszala nas z blotem, dowiedzialam sie, ze ta rozmowa byla na glosniku i slyszal ja moj ojciec i brat. Napisala ze zrywaja z nami kontakt
"zal mi tylko starszego dziecka, ktore uwielbia dziadkow, zreszta z wzajemnoscia" Do tej wzajemności bym się przyczepiła. Jeśli naprawdę by im zależało na Twoim starszym dziecku, to najlepsze, co mogli by dla niego zrobić, to Tobie pomagać i Cię wspierać, bo im w lepszej jesteś formie, tym lepiej
tych nielicznych kontaktów z córką. Rozumiem, może mieć tysiące żali do mnie, może nie chcieć się ze mna widzieć, ale z dzieckiem? Nie dzwoni, nie odwiedza.....nic! Kompletna pustka. O swojej decyzji poinformował mnie e-mailem, ‘zrywam całkowicie kontakt’! Moich telefonów nie
Twój były partner faktycznie jeszcze nie dojrzał. Widać, że zazdrości Tobie szczęścia i nowej osoby przy boku. Wytłumacz mu, że to on sam dobrowolnie usuwa się z życia córki, a jż. straci z nią kontakt potem może być problem z nawiązaniem prawdziwej więzi. Że odsuwając się od córki krzywdzi
Witajcie! Nie jestem ani w sumie nie bylam kochanka..to tak na wstepie. Nie spalismy razem. Znamy sie z pracy, pracujemy w roznych godzinach, on jest obcokrajowcem, wiec wraca na kilka dni do siebie do domu gdzie ma kogos i ma z nia dziecko. Zaczal pisac do mnie smsy i coz..nawiazal sie z tego
Busuanga7 no wlasnie dlatego mimo ze mi sie podobal/ podoba to przez to ze ma dziecko i partnerke z ktora zyje nie chcialam pakowac sie w cos glebszego. Sklamalabym jednak mowiac ze mnie nie zauroczyl, aczkolwiek co to za facet ktory majac male dziecko + partnerke flirtuje z inna.. O lozku raczej
. Tata wówczas powiedział że zrywa ze mna wszystkie kontakty i nie chce mnie znać. Taty nie widziałam ponad 10 lat, z mama spotykam się ukradkiem-ojciec nic o tym nie wie. Mój problem dotyczy tego jak mam mojemu 3 letniemu dziecku wytłumaczyć że nie utrzymuję kontaktów z moimi rodzicami? ze nie
a po kiego czorta 3-letniemu dziecku taka wiedza ??? jak mam mojemu 3 letniemu dziecku wytłumaczyć że nie utrzymuję kontaktów z moimi rodzicami? jak spyta o babcię/dziadka wystarczy powiedzieć, że mieszkają daleko a już wprowadzanie w zawiłości stosunków rodzinnych (ukradkowe widywanie babci
. Tata wówczas powiedział że zrywa ze mna wszystkie kontakty i nie chce mnie znać. Taty nie widziałam ponad 10 lat, z mama spotykam się ukradkiem-ojciec nic o tym nie wie. Mój problem dotyczy tego jak mam mojemu 3 letniemu dziecku wytłumaczyć że nie utrzymuję kontaktów z moimi rodzicami? ze nie pozna
. Najlepiej wziąć sobie AFOBAM tak z jedną tabletkę i będzie jej powiewać a już na pewno nie będzie się niczego bała. Cudów nie ma, i ojciec nie rzuci się jej w ramiona bo mu duma na to nie pozwoli, ale coś tam bąknie, co będzie znaczyć że mogą z dzieckiem zagladać od czasu do czasu. Nie wiem ile ojciec
. Tata wówczas powiedział że zrywa ze mna wszystkie kontakty i nie chce mnie znać. Taty nie widziałam ponad 10 lat, z mama spotykam się ukradkiem-ojciec nic o tym nie wie. Mój problem dotyczy tego jak mam mojemu 3 letniemu dziecku wytłumaczyć że nie utrzymuję kontaktów z moimi rodzicami? ze nie pozna
Mama czasem nas odwiedza ale ojciec nic o tym nie wie. Boje sie jechac do domu i przedstawic mu dziecko bo nie wiem jaka bedzie jego reakcja. Zreszta podejrzewam ze to nic nie zmieni, a wole skupic sie na dziecku jak mam mu wytłumaczyc ze nie zna dziadka babci?
Jestem już pod koniec swojej drogi, za mną kilka lat terapii, i teraz stoję przed oficjalną, jasną decyzją, aby urwać kontakty z rodzicami i bratem. Są wśród was takie, które to zrobiły? Jak to wygladalo u was, szczególnie jeśli macie dzieci, które miały wcześniej kontakt z dziadkami. Kurczę
Do dziewczyn, które to zrobiły z sukcesem: - a jak podeszlyscie do tematu kontaktów dzieci-dziadkowie? - co jeśli dziecko jednak kontakt chce utrzymywać i wydzwania skypem - co jeśli dziecko zaakceptowało sytuację, ale jest zaczepiane przez dziadków typu *przekaz rodzicom, ze*
da się z tym żyć mając sumienie? Problem był od zawsze, teraz sie nasila i rzutuje bardzo mocno na zycie całej rodziny i wlasnie moj mąż postanowił, że jeszcze jeden "wybryk" i koniec jakichkolwiek kontaktów, na co padło stwierdzenie, że i tak tych kontaktów nie ma! Moze nie tyle nie ma, co są
zrywać tylko odpowiednio je ustawić. Wiesz jedno dziecko w mojej rodzinie też niestety jest przekonane że babcia go nie kocha bo... mama mocno na babcię nagaduje i nie pozwala z babcią rozmawiać. Więc w sumie co małe dziecko ma z tego rozumieć