Jestem chory na depresje od 2-3 lat.Raz jest lepiej raz gorzej.Od roku wysiadlo
serce.Czestoskurcz,migotanie przedsionkow z czescia komor oraz drugi biegun
bradykardia.Na rozrusznik podobno za wczesnie.Przy tych schorzeniach serca nie
moge juz brac nic na depresje , bo wszystkie dzialaja uspokajajaco.Przy pulsie
35-42(okresowo) to zabojstwo.Co robic.Noce bezsenne , uczucie strachu ,
niepokoju .Dziwne mysli czy to juz teraz koniec , czy wzywac pogotowie teraz
czy pozniej.Prosze osoby...