Rozumiem, że większość ludzi wierzy w Boga/bogów i nie mam nic
przeciwko. Ale dlaczego dorabia się do tej wiary ideologię. Od biedy
mogę zaakceptować "miłość dla bliźnich" i inne filozoficzno-etyczne
pomysły. Ale dlaczego wrabiacie Boga w swoje poglądy polityczne (np.
w sprawie aborcji czy małżeństw homoseksualnych)?