Dzisiaj moja niespełna pięciolatka zaskoczyła nas prośbą o obejrzenie filmu o
Czingis Chanie. Mieliśmy problem z wygonieniem jej do łóżka, poszła spać
dopiero jak obiecaliśmy, że obejrzy w wolnej chwili za dnia. Dotychczas
oglądała klasyczne bajki i całą serię "Było sobie...", stąd w ogóle wie, kto
to był. Mąż jest skłonny jej pozwolić (jeżeli krew się lała nie będzie) ale
najpierw musimy sami obejrzeć nagrany film a potem ewentualnie obejrzy go w
naszym towarzystwie. Ja mam mieszane uc...