Z tego co wiem, weekend ma 2, góra trzy dni, licząc piątek.
A w Polactwo wymyśliło sobie taki głupi termin i szpanuje obcą mową.
I czy w ogóle jest jakiś przymus jechania gdzieś w ten "długi weekend"?
Ja idę do pracy, bo wolę urlop wykorzystać jak jest ciepło.