i urodziny działaczki obchodzi.
No - gdyby jakieś niepowodzenie, jakiaś klęska, jakaś żałobka do ogłoszenia.
A tak to wycharczeć co mu wpisali do wycharczenia (głupio tak charczeć w
bliskości obserwującego psychiatry)i biegusiem, biegusiem.
Wystarczyło celebrowania. Teraz wśród swoich, prawdziwie świętować będzie.
Hłe, hłe!
Kaczyńska żenua!