Nie jestem kibicem kogokolwiek, ale w tym meczu, druzyna Ghany
pokazala ze USA jest tylko papierowym tygrysem. Nawet doping Billa
Clintona, zolnierzy w Afganistanie (patetycznie wkomponowanych do
transmisji meczu), patriotycznie pomalowani kibice na trybunach (moj
znajomy bankier wsrod nich), nie pomogly mocarstwowej druzynie. A po
przegrane, tragedia pokryla twarze i dryzyny i kibicow, tak jak jak
by to mialo wielkie znaczenie na losy swiata. Druzyna Ghany zdobyla
zwyciestwo i...