-
Timo Glock to praktycznie jedyny przyjaciel Hamiltona w F1. Resztę można sobie
logicznie wytłumaczyć. Zaś na zachodnich forach już są kadry z końcówki które
jasno pokazują, że tor był suchy a Glock w samej końcówce niespodziewanie
zwolnił bez żadnego powodu
-
To co ten chłopak wygaduje to już przechodzi ludzkie pojęcie i zdrowy
rozsądek, że jest głupim bucem to wielokrotnie już udowodnił ale żeby się
porównywać do Senny to już chyba lekka przesada.
f1.wp.pl/kat,1775,title,Hamilton-jestem-tak-dobry-jak-Senna,wid,10459965,wiadomosc.html
-
Pierdzielicie Hipolicie ;). Dzięki takiej osobie jak Hamilton w F1
przynajmniej nie jest nudno. Tak by była jazda wężykiem, zero emocji. Nic.
Nuda. Tak było przez długi okres czasu po odejściu Schumachera z F1... Można
było ziewać z powodu sterylności zawodów.
Kto pamięta Schu vs Montoya lub Schu vs Hakkinen ten wie o czym mowa :).
Narzekacie, bo czarny, bo nie Polak, bo w dobrym teamie od razu... Omg. Żeby
nie umiał jeździć to by tam nie trafił nie?