Wiem,że zabrzmi to śmiesznie i pomyślicie że nienormalna jestem, ale męczy
mnie pewna sprawa. Chodzi o to, ze jak np. zjem kukurydzę to następnego dnia
w kale jest jej pełno, całe żółte ziarenka. Jak jem kiwi, w stolcu są czarne
pesteczki, po groszku-zielone łuski itd. Czy to jest normalne?Wydaje mi
sie ,że ta kukurydza powinna być strawiona a nie wydalana...Macie też coś
takiego?
Wiem, ze nie każdy zagląda sobie do kibelka w to, co zrobił, ale mnie
naprawdę to martwi, czy ze mną...